Koronawirus w kadrze Polski i Japonii. Kogo nie zobaczymy w konkursie w Zakopanem?
Pandemia koronawirusa po raz kolejny dokłada swoje trzy grosze do rywalizacji w Pucharze Świata w skokach narciarskich. W konkursie PŚ w Zakopanem nie weźmie udziału dwóch Polaków, zakażenia pojawiły się także w kadrze Japonii. W ubiegłym roku zawody Pucharu Świata w Zakopanem odbyły się bez udziału publiczności. Teraz kibice pojawią się już pod samą skocznią, […]
Pandemia koronawirusa po raz kolejny dokłada swoje trzy grosze do rywalizacji w Pucharze Świata w skokach narciarskich. W konkursie PŚ w Zakopanem nie weźmie udziału dwóch Polaków, zakażenia pojawiły się także w kadrze Japonii.
W ubiegłym roku zawody Pucharu Świata w Zakopanem odbyły się bez udziału publiczności. Teraz kibice pojawią się już pod samą skocznią, ale tylko ograniczona ilość widzów będzie mogła śledzić poczynania skoczków na żywo. Dodatkowo, na teren obiektu wejść będą mogły jedynie osoby w pełni zaszczepione. Nie zmienia to jednak faktu, że cała rywalizacja się odbędzie, choć ze względu na zakażenia koronawirusem, w zawodach nie weźmie udział kilku zawodników.
Bez Wąska i Kubackiego
Dawid Kubacki i Paweł Wąsek otrzymali dzisiaj pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa. Oznacza to, że obaj polscy skoczkowie nie będą mogli wziąć udziału w rywalizacji na Wielkiej Krowki. Oznacza to, że w najbliższym konkursie Pucharu Świata powalczy tylko dziesięciu reprezentantów Polski.
Powodów do optymizmu nie mają też Japończycy, gdyż pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa otrzymał dziś jeden z trenerów. Póki co cała japońska kadra została odizolowana i nie wiadomo jeszcze, czy któregokolwiek ze skoczków z Kraju Kwitnącej Wiśni obejrzymy w zakopiańskim konkursie.
Mateusz Mazur
Więcej Aktualności
WTA Tour na krawędzi kryzysu finansowego. Organizacji może zabraknąć pieniędzy już w przyszłym roku
WTA Tour znalazła się w sytuacji, która jeszcze niedawno wydawała się trudna do wyobrażenia. Z najnowszych danych finansowych wynika, że organizacji może wkrótce zabraknąć pieniędzy na dalsze funkcjonowanie, jeśli obecne tempo strat zostanie utrzymane.