26.07.2026 10:29

EBU wyznacza nowe zasady pokazywania lekkoatletek. Mniej ciała, więcej sportu

Europejska Unia Nadawców i European Athletics przygotowały poradnik dla realizatorów kobiecej lekkoatletyki. Dokument wskazuje, jakich ustawień kamer i powtórek unikać, aby transmisje koncentrowały się na technice oraz wynikach zawodniczek.

Udostępnij
EBU wyznacza nowe zasady pokazywania lekkoatletek. Mniej ciała, więcej sportu
Autor zdjęcia: EBU

Dokument „Raising the Bar: Guidelines for Respectful Media Coverage in Women’s Athletics” został opublikowany 8 czerwca 2026 roku. Liczący 23 strony poradnik jest przeznaczony dla nadawców, reżyserów transmisji, operatorów kamer i osób wybierających powtórki. Zawiera przykłady ujęć ze skoku wzwyż, skoku o tyczce, skoków poziomych oraz konkurencji biegowych.

EBU nie wprowadza formalnego zakazu określonych kadrów ani systemu kar. Autorzy dokumentu podkreślają, że nie jest to lista ograniczeń, lecz praktyczny standard, z którego mogą korzystać zarówno producenci największych zawodów, jak i mniejsze zespoły dysponujące kilkoma kamerami. Wytyczne są dostępne dla wszystkich nadawców pokazujących kobiecą lekkoatletykę.

Które ujęcia mają zniknąć z transmisji?

Realizatorzy powinni unikać długich zbliżeń na poszczególne części ciała, kadrów wykonywanych od tyłu lub z niskiej perspektywy oraz zwolnionych powtórek, które nie pomagają analizować wyniku ani techniki. Szczególną ostrożność zalecono podczas przygotowania sprinterek w blokach startowych oraz po finiszu, gdy wyczerpane zawodniczki siedzą lub leżą na bieżni.

W konkurencjach technicznych podstawą mają być szersze ujęcia pokazujące pełny przebieg próby. W skoku wzwyż kamera powinna obejmować rozbieg, odbicie i przejście nad poprzeczką. W tyczce ważne są prędkość ostatnich kroków, wbicie tyczki i praca zawodniczki podczas wznoszenia. Przy skoku w dal i trójskoku boczne powtórki mogą dokładniej pokazywać ustawienie stopy na belce, odbicie oraz lądowanie.

Zwolnione tempo nie znika z transmisji. Powinno jednak służyć objaśnianiu ruchu, a nie przedłużaniu ujęcia ciała zawodniczki. Ivana Španović zaproponowała również szersze wykorzystywanie obrazów z góry i grafik tłumaczących techniczne elementy konkurencji.

Zawodniczki współtworzyły poradnik

W przygotowaniu wytycznych uczestniczyły Holly Bradshaw, Ivana Španović i Blanka Vlašić. Brytyjska tyczkarka Bradshaw zwracała uwagę, że fragmenty transmisji były wycinane z kontekstu, przerabiane i publikowane w mediach społecznościowych. Niektóre zawodniczki podczas startów miały skupiać się na położeniu kamer zamiast na wykonaniu próby.

Spór o ustawienie kamer w lekkoatletyce nie rozpoczął się w 2026 roku. Podczas mistrzostw świata w Dosze w 2019 roku w blokach startowych zamontowano miniaturowe urządzenia skierowane ku górze. Po protestach sprinterek organizatorzy ograniczyli wykorzystywanie części materiałów.

W 2023 roku marka LUX, Volleyball South Africa i nadawca SABC przeprowadzili kampanię „Change the Angle”. Siatkarki plażowe wystąpiły z kodami QR umieszczonymi w miejscach często eksponowanych przez kamery. Kody kierowały widzów do materiału poświęconego seksualizacji zawodniczek.

Rok później Olympic Broadcasting Services polecił operatorom podczas igrzysk w Paryżu filmowanie kobiet i mężczyzn według tych samych zasad. Szef OBS Yiannis Exarchos mówił wówczas o nieświadomych uprzedzeniach, przez które realizatorzy częściej wybierali zbliżenia podczas zawodów kobiet.

Jednym z pierwszych dużych sprawdzianów poradnika EBU będą mistrzostwa Europy w Birmingham, zaplanowane od 10 do 16 sierpnia 2026 roku. W Polsce stosowanie zaleceń zapowiedziała już TVP Sport.

Udostępnij
Joachim Stelmach

Joachim Stelmach