Zakaz reklamy alkoholu może uderzyć w sport – kluby ostrzegają przed skutkami
Planowane zmiany w ustawie o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi mogą znacząco wpłynąć na finansowanie polskiego sportu. Projekty przygotowane przez Nową Lewicę oraz Polskę 2050 zakładają wprowadzenie całkowitego zakazu reklamy i promocji napojów alkoholowych. W praktyce oznaczałoby to m.in. zniknięcie logotypów browarów z koszulek, band reklamowych czy przestrzeni stadionowych.
– Oba projekty nowelizujące ustawę o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi regulują i wprowadzają całkowity zakaz reklamy i promocji napojów alkoholowych. Definicja reklamy jest bardzo szeroka – odwołuje się do publicznego rozpowszechniania znaków towarowych napojów alkoholowych, a w przypadku projektu Polski 2050 również bezalkoholowych, a także do nazw i symboli producentów – wyjaśnia w rozmowie z agencją Newseria Paulina Kumkowska, radczyni prawna z Kancelarii Rymarz Zdort Maruta.
Co zwraca uwagę?
Szczególnie szerokie podejście do definicji reklamy budzi niepokój w branży. Projekt Polski 2050 obejmuje bowiem nie tylko klasyczne produkty alkoholowe, ale również piwa bezalkoholowe oraz identyfikację wizualną producentów. W efekcie nawet działania marketingowe, które dotychczas były legalne, mogłyby zostać zakazane.
– Skutek przyjęcia tych przepisów wydaje się więc w tym kontekście dosyć oczywisty. Jeżeli producenci napojów alkoholowych nie będą widzieli możliwości publikowania logotypów, nie będą mieli interesu gospodarczego, żeby dalej realizować praktyki sponsoringowe – podkreśla Paulina Kumkowska.
Finansowe kwestie
Dla sportu oznacza to potencjalnie poważny problem. Rynek sponsoringu sportowego w Polsce jest wart już 1,46 mld zł (dane za 2024 rok), a sektor FMCG – w tym browary – stanowi istotną część tej struktury. Ograniczenie możliwości promocji mogłoby doprowadzić do wycofania się wielu sponsorów.
– Wpływ nowelizacji na sektor sportowy może być wielowymiarowy. Dotychczas dopuszczalne aktywności, takie jak publikacja logotypów browarów na koszulkach sportowych zawodników, emisja reklam wokół murawy czy promowanie i reklamowanie piwa 0% na imprezach biegowych, będą aktywnościami zakazanymi – wyjaśnia radczyni prawna.
Spore obawy
Podczas posiedzenia parlamentarnego zespołu sportowego przedstawiciele klubów jasno wskazywali, że zmiany mogą uderzyć w fundamenty finansowania wielu dyscyplin.
– Wprowadzenie zakazu reklamy i promocji piwa dla klubów sportowych w Polsce oznacza przede wszystkim duże ograniczenie możliwości pozyskiwania sponsorów, którzy wspierają rozwój klubów, a nawet całej dyscypliny. Browary są podmiotem, który chętnie sponsoruje sport. Na całym świecie są to firmy, które towarzyszą wielkim imprezom sportowym, są sponsorami bardzo dużych znanych klubów, lig czy federacji. Nie znam żadnego kraju w Europie, który wprowadziłby taki zakaz, znacznie ograniczając tym sposobem rozwój sportu – mówi Karolina Bryl-Prokop, dyrektor ds. organizacyjnych i administracji Superligi, polskiej ekstraklasy piłki ręcznej.
I dodaje:
– Nie chcielibyśmy, żeby się to zmieniło w naszym kraju. Spowoduje to lekką dyskwalifikację naszych klubów sportowych, dyscyplin i wydarzeń sportowych.
Eksperci zwracają uwagę, że brak możliwości ekspozycji marki sprawia, iż sponsoring przestaje mieć sens biznesowy. Firmy mogą przenieść swoje budżety do innych kanałów komunikacji, co bezpośrednio uderzy w kluby.
– Dla klubu utrata sponsora oznacza przede wszystkim bardzo duże problemy finansowe, a nawet wysokie ryzyko zakończenia działalności. Często problemy finansowe dotykają kluby z bardzo długą historią, z ogromnym dorobkiem, jeśli chodzi o liczbę trofeów czy mistrzostw. Utrata dużego, zwłaszcza tytularnego sponsora, w piłce ręcznej, ale również w innych dyscyplinach sportowych, oznacza ogromne problemy, wyprzedawanie zawodników i ciężką pracę nad pozyskiwaniem sponsorów w innych branżach – podkreśla Karolina Bryl-Prokop.
Co jest podstawą?
Na realne konsekwencje wskazują również konkretne przykłady. W mniejszych ośrodkach sponsoring browarów często stanowi fundament funkcjonowania klubów.
– Okocimski Klub Sportowy od lat jest związany z Browarem Okocim, a w tym momencie z grupą kapitałową Carlsberg. Dla nas to będzie znaczny uszczerbek finansów. W przypadku naszego regionu, gdzie wręcz graniczymy z browarem, jest to nasz nieodzowny partner od wielu lat. Widzimy bardzo wiele zagrożeń w związku z projektowanymi przepisami, ponieważ środki, które browar nam przekazuje, pozwalają nam prowadzić działalność sportową – zaznacza Piotr Kościółek, prezes Okocimskiego Klubu Sportowego.
– Brzesko jest miastem piwa i tutaj praktycznie wszystko kręci się wokół browaru. Bez tych kwot mogłoby się okazać, że skończyłoby się to na ligach okręgowych lub szukaniu wsparcia w gminach, a wiadomo, że gminy coraz częściej odchodzą od wspierania sportu i może się to wiązać z wielkimi kłopotami – wyjaśnia Piotr Kościółek.
Globalne reperkusje
Zmiany mogą mieć także wymiar międzynarodowy. Polska, wprowadzając tak restrykcyjne przepisy, może stać się mniej atrakcyjnym partnerem dla organizatorów globalnych wydarzeń.
– Dostrzegam także taki wpływ na sektor sportowy nowelizowanych przepisów, że Polska może się stać mało atrakcyjnym gospodarzem imprez sportowych. Co za tym idzie, w związku z zakazami wprowadzonymi w naszym kraju ich organizatorami mogą być inne państwa – wyjaśnia Paulina Kumkowska.
Nie tylko dotyczy to Polski
Problemem jest również brak wyjątków dla imprez międzynarodowych, co może kolidować z wymogami federacji sportowych dotyczącymi praw sponsorskich.
– Niestety ocena skutków regulacji przeprowadzona przez autorów omawianych projektów nie analizuje szczegółowo wpływu projektowanych regulacji na sektor sportowy. Tę lukę warto uzupełnić – podkreśla radczyni prawna.
Źródło: Newseria
Redakcja Sport Marketing
Więcej Aktualności
Otwarcie Sezonu za nami. Tłumy na Torze Służewiec
Bomba poszła w górę i nowy sezon na Torze Służewiec ruszył pełną parą. 19 kwietnia konie i dżokeje ustawili się na starcie, by zainaugurować zmagania w 2026 roku, którym przyjrzeliśmy się z bliska.