Frekwencja w PlusLidze sukcesywnie rośnie. To już blisko pół miliona widzów!
Rozgrywki PlusLigi ponownie przyciągają ogromne zainteresowanie kibiców. W trwającym sezonie liczba widzów w halach zbliża się do pół miliona i wszystko wskazuje na to, że ten próg zostanie przekroczony w fazie play-off. Średnia frekwencja oscyluje wokół 2500 osób na mecz, co jest wynikiem zbliżonym do rekordowych sezonów.
Poprzednie rozgrywki były historyczne – po raz pierwszy liczba kibiców przekroczyła 600 tysięcy, a łącznie mecze obejrzało ponad 660 tysięcy osób. To pokazuje rosnącą popularność ligi, mimo że obecnie gra w niej mniej drużyn niż wcześniej.
Udział Polsatu Sport
Duże znaczenie ma również fakt, że wszystkie spotkania są transmitowane w telewizji, co nie zmniejsza zainteresowania oglądaniem meczów na żywo. Wręcz przeciwnie – siatkówka w Polsce przyciąga coraz większą publiczność zarówno do hal, jak i przed ekrany.
Jeśli chodzi o poprzedni sezon, rekordową frekwencję zanotowano w Ergo Arenie. 17 marca 2025 roku Trefl Gdańsk podejmował Steam Hemarpol Norwida Częstochowa, a na „Mecz Kaszubski” wybrało się aż 9450 widzów. Średnio – w całych rozgrywkach – na każdym meczu PlusLigi było aż 2515 widzów.

W porównaniu do poprzednich rozgrywek to wzrost o ponad 130 tysięcy widzów łącznie i ponad 500 widzów średnio na mecz. Przypomnijmy, że rekord wszech czasów w PlusLidze należy do PGE GiEK Skry Bełchatów, która w sezonie 2024/2015 zagrała w Atlas Arenie z Asseco Resovią. 30 listopada 2014 na mecz przyszło 11 000 widzów. A rekord w meczu z udziałem klubów PlusLigi to finał TAURON Pucharu Polski z 2025 roku – 14 157 widzów.
– To kolejny rok, gdzie w wielu miastach hale wypełniają się po brzegi, a o bilety na najciekawsze mecze jest piekielnie trudno. Cieszy nas doskonała frekwencja w Lublinie, Olsztynie, Gdańsku czy w Gorzowie. Widać, że nowe obiekty się wypełniają, co być może da nowy bodziec do poprawy infrastruktury w innych ośrodkach, choćby w Warszawie, gdzie z pewnością ogromnie brakuje nowoczesnej hali. Dobre są także wyniki oglądalności na sportowych antenach Polsatu – mówi Artur Popko, prezes Polskiej Ligi Siatkówki.