Finał STS Pucharu Polski 2026: wkrótce ruszy sprzedaż biletów. Jest najdrożej w historii rozgrywek
Polski Związek Piłki Nożnej ogłosił harmonogram sprzedaży biletów na finał STS Pucharu Polski 2026, który – jak co roku – pozostaje jednym z najważniejszych wydarzeń marketingowych w krajowym futbolu.
Sprzedaż wejściówek została podzielona na etapy, co wpisuje się w strategię kontroli popytu i premiowania najbardziej zaangażowanych grup kibiców. W pierwszej kolejności bilety trafią do finalistów oraz ich środowisk – klubów, partnerów i kibiców zrzeszonych w oficjalnych kanałach. Finał STS Pucharu Polski, który odbędzie się 2 maja 2026 roku o godzinie 16:00 na PGE Narodowym w Warszawie.
Wejściówki będą sprzedawane od 10 kwietnia w dwóch kategoriach cenowych: 160 oraz 120 złotych, natomiast wejściówki dla osoby z niepełnosprawnością na wózku inwalidzkim (z opiekunem) kosztować będą 100 złotych. Rok temu, gdy w finale STS Pucharu Polski Legia Warszawa rywalizowała z Pogonią Szczecin, bilety kosztowały 140 i 100 zł. W obu kategoriach podwyżka wyniosła więc po 20 zł.
A kto jeszcze pozostał w grze o finał na PGE Narodowym?
Terminarz STS Pucharu Polski do końca edycji
półfinały
8 kwietnia (środa), godz. 18:00
mecz Zawisza Bydgoszcz – Górnik Zabrze
9 kwietnia (czwartek), godz. 18:30
mecz Raków Częstochowa – GKS Katowice
Finał na PGE Narodowym w Warszawie
2 maja (sobota), godz. 16:00
mecz Zawisza Bydgoszcz/Górnik Zabrze – Raków/GKS Katowice
Stadion Narodowy jako platforma marketingowa
Finał tradycyjnie odbywa się na PGE Narodowym, co dodatkowo wzmacnia jego rangę. Obiekt pełni nie tylko funkcję sportową, ale również przestrzeni hospitality, miejsca aktywacji sponsorskich, platformy storytellingu marek. W praktyce oznacza to, że sprzedaż biletów to tylko jeden z elementów większego ekosystemu przychodowego wydarzenia.
Redakcja Sport Marketing
Więcej Aktualności
Wpadka na PGE Narodowym – gwizdy i problemy z hymnem. PZPN milczy…
Czwartkowy wieczór na PGE Narodowym miał być świętem futbolu, Chociaż Polacy pokonali Albanię 2:1 i zagrają w finale baraży o mundial ze Szwecją, niesmak pozostał. Dlaczego? Ponieważ jeszcze przed pierwszym gwizdkiem zrobiło się nerwowo i niezręcznie. Doszło do gigantycznej wpadki przy odgrywaniu hymnów.