12.03.2026 08:18

ORLEN Superliga i Fundacja DKMS rozpoczynają współpracę

ORLEN Superliga oraz Fundacja DKMS rozpoczynają wspólną inicjatywę, której celem jest wsparcie osób chorujących na nowotwory krwi oraz promowanie idei dawstwa szpiku. W ramach akcji środowisko piłki ręcznej chce zwiększyć świadomość społeczną dotyczącą transplantacji i zachęcić kibiców do rejestracji w bazie potencjalnych dawców.

ORLEN Superliga i Fundacja DKMS rozpoczynają współpracę
Autor zdjęcia: ORLEN Superliga
LinkedIn Follow Button – Article Embed

Do kampanii włączą się kluby oraz zawodnicy występujący w najwyższej klasie rozgrywkowej piłki ręcznej w Polsce. Podczas wybranych spotkań ligowych prowadzone będą działania informacyjne, a kibice otrzymają możliwość zapisania się do bazy dawców. Organizatorzy liczą, że dzięki popularności rozgrywek uda się dotrzeć do szerokiego grona odbiorców.

– W piłce ręcznej często mówimy o walce do ostatniej sekundy i grze zespołowej. Ta akcja pokazuje, że te wartości nie kończą się na parkiecie. Społeczność Superligi – zawodnicy, zawodniczki, kluby i kibice – wielokrotnie udowadniała, że potrafi się jednoczyć w ważnych sprawach i pomagać tym, którzy najbardziej tego potrzebują. Wierzymy, że również tym razem wspólnie połączymy siły, by realnie dać komuś szansę na życie. Czasem wystarczy zaledwie kilka minut, by zrobić coś naprawdę wielkiego – zarejestrować się i zwiększyć czyjąś szansę na powrót do zdrowia – mówi Jakub Dmoch, PR Manager Superligi sp. z o.o.

Społeczny wymiar akcji

Wspólna inicjatywa ma pokazać, że sport może odgrywać ważną rolę w działaniach społecznych. Współpraca ligi z fundacją ma nie tylko zwiększyć liczbę zarejestrowanych potencjalnych dawców, ale także zwrócić uwagę na problemy osób zmagających się z chorobami krwi.

– Niezależnie od barw kibice tworzą wspaniałą, otwartą na drugiego człowieka społeczność. Cieszymy się, że możemy podejmować takie inicjatywy na poziomie ligowym – mówi Agnieszka Wodzińska, wiceprezeska Fundacji DKMS.

I dodaje:

– Dzięki Wam pojawiły się już osoby, które odnalazły swoje dopasowanie. To prawdziwi ludzie, którzy otrzymali szansę na powrót do najbliższych.

Każdy gest się liczy

Organizatorzy podkreślają, że każdy nowy dawca może uratować czyjeś życie. Dlatego akcja ma charakter długofalowy i będzie wspierana przez kolejne wydarzenia sportowe oraz działania edukacyjne prowadzone przy okazji meczów ligowych.

Na czym polega dawstwo szpiku i rejestracja w bazie?

Transplantacja komórek macierzystych lub szpiku to terapia, która leczy ponad 100 różnych chorób układu krwiotwórczego, przede wszystkim nowotworów. Decyduje o powrocie do zdrowia i wielu przypadkach – o przeżyciu. Chociaż Polska może poszczycić się 3. co do wielkości bazą potencjalnych dawców w Europie, to wciąż co 5. polski pacjent nie znajduje swojego dopasowania. Każda kolejna zarejestrowana osoba zwiększa ich szansę. Być może czekają właśnie na Ciebie.

Jak można się zaangażować?

Potencjalnym dawcą szpiku może zostać każda ogólnie zdrowa osoba pomiędzy 18. a 55. rokiem życia. Przeszkodą nie jest tatuaż, piercing oraz wiele powszechnych schorzeń jak Hashimoto, czy lekkie, uregulowane nadciśnienie.

Wystarczy odwiedzić stanowisko rejestracyjne podczas jednego z wydarzeń, wypełnić krótką ankietę i pobrać wymaz z wewnętrznej strony policzka. Całość zajmuje nie więcej niż 10 minut, nic nie kosztuje i jest bezbolesna. Można też odwiedzić stronę www.dkms.pl/superliga i zamów bezpłatny pakiet rejestracyjny do domu. Po spełnieniu wszystkich kroków z instrukcji wystarczy zakleić załączoną kopertę i wrzucić ją do skrzynki pocztowej.

Co, jeśli mój „bliźniak genetyczny” będzie potrzebować pomocy?

Taka osoba otrzyma telefon od Fundacji z pytaniem, czy podtrzymuje swoją decyzję i zostaną jej przekazane dalsze kroki. Następnie otrzyma skierowanie na badania, by upewnić się, że cała procedura będzie bezpieczna. Dziś dawstwo komórek macierzystych w 90% przypadków przypomina dawstwo składników krwi. Przez ok. 4 godziny człowiek jest podpięty do separatora, który oddziela nadwyżkę komórek macierzystych wytworzoną w wyniku przyjmowania czynnika wzrostu, a krew po chwili wraca do naszego organizmu. 

Pozostałe 10% to pobranie z talerza kości biodrowej. Około godzinny zabieg pod narkozą, który wymaga 3 dniowej hospitalizacji. Chociaż to metoda, której najbardziej obawiają się osoby dołączające do bazy, to w przeprowadzonym w 2025 roku badaniu 86% dawców faktycznych uznało ją za bezbolesną lub małobolesną, a odczucia porównują do uderzenia o kant stołu lub upadek na łyżwach. Po pobraniu odbywają się regularne ankiety mające na celu monitorowanie stanu dawcy. Ci, którzy pobranie mają już za sobą powtarzają, że „to nic nie kosztuje, a może uratować czyjeś życie”.

Udostępnij
Redakcja Sport Marketing

Redakcja Sport Marketing