Swansea zarabia na potentatach
230-tysięczne Swansea skorzysta na awansie miejscowej drużyny do Premier League. Walijska ekipa napędza koniunkturę tego miasta.
Kryzys ekonomiczny omija Swansea głównie dzięki takim spotkaniom, jak potyczki z Manchesterem United. Mimo porażki na Liberty Stadium hotelarze, czy przedstawiciele gastronomii zarobili w dniu meczowym dużo więcej niż na mieszkańcach miasta.
– Wielu kibiców przyjeżdzając tutaj stwierdza, że Swansea ma wiele do zaoferowania. Miasto przypomina im Sydney z powodu dostępu do wybrzeża i pięknych plaż – mówi Ian Hording-Jones, dyrektor generalny miejscowego hotelu Mercure.
Najbardziej udanym weekendem z którego handlowcy nadal zbierają żniwo jest właśnie czas w którym do miasta przybyły "Czerwone Diabły".
– To był bardzo ciężki dzień we wszystkich centrach handlowych. Akcentów związanych z Manchesterem było tutaj wiele – dodał Alan Wallace, kierownik sklepu w centrum Swansea.
Następna runda może być dla hrabstwa rekordowa, bowiem do Swansea przyjedzie m.in. Chelsea FC, czy Arsenal FC.
Redakcja Sport Marketing
Więcej Ze świata
Historyczny mecz MLB na Netflixie
Już 25 marca dojdzie do historycznego wydarzenia – pierwszy mecz Major League Baseball będzie transmitowany na platformie Netflix. Na inaugurację zmierzą się New York Yankees oraz San Francisco Giants.