24.03.2026 08:27

Kontrowersje wokół irańskiego futbolu – piłkarki wróciły do kraju, piłkarze pod presją

Powrót irańskich piłkarek z Pucharu Azji wywołał burzę w mediach i w samym kraju. Zawodniczki, które w turnieju w Australii przyciągnęły uwagę światowych mediów, były witane niemal jak bohaterki, jednak sytuacja wciąż pozostaje napięta.

Kontrowersje wokół irańskiego futbolu – piłkarki wróciły do kraju, piłkarze pod presją
Autor zdjęcia: PressFocus
LinkedIn Follow Button – Article Embed

Sytuacja po izraelsko-amerykańskich atakach na Iran i działaniach odwetowych reżimu ajatollahów w całym regionie Bliskiego Wschodu jest bardzo napięta. W ostatnich tygodniach świat żyje sytuacją w Zatoce Perskiej, blokada cieśniny Ormuz wpłynęła istotnie na sytuację gospodarczą i energetyczną w wymiarze globalnym. Co gorsza, na razie nie zanosi się na to, by doszło do deeskalacji działań militarnych.

Polityka Infantino

Prezydent USA Donald Trump radził piłkarzom reprezentacji Iranu, by zrezygnowali z podróży do USA na mundial. W zasadzie te pogróżki nie spotkały się z reakcją kierownictwa FIFA, które dokłada wszelkich starań, by nie stracić sympatii przywódcy amerykańskiego. Przypomnijmy, że kilka miesięcy temu Gianni Infatino osobiście wręczył Trumpowi Pokojową Nagrodę FIFA, co oburzyło światową opinię publiczną. Po otrzymaniu tamtego wyróżnienia Trump przystąpił do kolejnych operacji wojskowych w różnych regionach świata, co skonfundowało wielu komentatorów i sprawiło, że wiele osób odczuwa pewien dysonans.

Erfan Hoseiny, dziennikarz specjalizujący się w irańskim futbolu, komentuje dla SportMarketing.pl:

Zawodniczki wracające z Pucharu Azji były traktowane jak 'bohaterki’, ale myślę, że to głównie dzięki zainteresowaniu, jakie ta historia przyciągnęła w mediach. Gdyby nie stała się viralem, wątpię, żeby tak się stało.

Do sytuacji odniósł się także Mohammadreza Rezazadeh, znany w Polsce jako Michał, prowadzący kanał Irańczyk w Polsce:

W momencie, kiedy pokazali w irańskiej telewizji, że dziewczyny nie odśpiewały hymnu, TV państwowa zrobiła o nich program, nazywając je zdrajcami Iranu. Facet prowadzący program zapowiedział, że surowe kary będą czekały je po powrocie. Kwestia azylu jeszcze nie była wtedy rozważana. Dopiero po tych groźbach pojawiły się publiczne protesty, zarówno w internecie, jak i wśród Irańczyków w Australii. Dla zwykłych Irańczyków nieodśpiewanie hymnu było gestem solidarności i manifestacją niezadowolenia z sytuacji w kraju. W styczniu reżim islamskiej republiki zamordował dziesiątki tysięcy Irańczyków, którzy wyszli na ulice, protestować. Te dziewczyny jedynie co mogły to solidaryzować ze swoimi ludźmi było nie odśpiewanie hymnu islamskiej republiki.

Rezazadeh dodaje:

To jest też kwestia „walki z bogiem”, bo w kraju rządzonym prawem szariatu każdy, kto sprzeciwia się władzy, według wizji islamskiej republiki walczy z bogiem. Te dziewczyny jedynie solidaryzowały się z własnym narodem, nie odśpiewując hymnu. Ich decyzja o ubieganiu się o ochronę w Australii tylko potwierdza, że były zagrożone. Powrót do Iranu pokazuje ich strach przed represjami wobec rodzin i bliskich.

To, że piłkarki zaaplikowały o ochronę międzynarodową w Australii, jedynie potwierdza, że rzeczywiście one są zagrożone, a to, że wróciły do Iranu potwierdza ich strach przed reżimem, że zacznie torturować rodziny i bliskich tych dziewczyn. Takich rzeczy irańscy sportowcy nie raz doświadczyli. Islamska republika często wykorzystuje sport do udawania normalności i wybielenia swoich brudów, chociaż pewnych rzeczy też nie ukrywają bezczelnie, że jeśli irański sportowiec zgodzi się na grę z przeciwnikiem z Izraela, to potem już od razu pójdzie do więżenia w Iranie. Islamska republika nie raz ukarała sportowców z takich powodów – wyjaśnia youtuber.

Dodajmy, że w Los Angeles, mimo obecnie antyirańskich nastrojów, jest największa diaspora z tego kraju. Tymczasem piłkarze Iranu dwa grupowe mecze mundialu mają rozegrać w „Tehrangeles”, stolicy Kalifornii.

Problematyczny mundial

Historia irańskich piłkarek nie jest jedynym gorącym tematem w irańskim futbolu. W ostatnich tygodniach w kraju wybuchły kontrowersje wokół drużyny męskiej i przygotowań do nadchodzącego mundialu. Pojawiły się spekulacje o możliwej zmianie lokalizacji meczów, przeniesieniu ich z USA do Meksyku, co jednak – jak zaznacza Hoseiny – jest praktycznie niemożliwe:

Naprawdę wątpię, żeby mecze Iranu na mundialu zostały przeniesione z USA do Meksyku. Byłoby to bardzo trudne, biorąc pod uwagę tak mało czasu i znany już terminarz meczów. Albo grają w Stanach Zjednoczonych, albo nie ocenia nasz rozmówca.

Piłkarze muszą uważać

Dodatkowo irańscy zawodnicy znaleźli się pod presją po incydentach poza boiskiem. Jeden z piłkarzy, Sardar Azmoun, wzbudził kontrowersje i rozgniewał Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej swoim zachowaniem podczas pobytu w kraju.

Nie ukrywał bowiem, że nie jest zwolennikiem islamskiej dyktatury. W konsekwencji Azmoun nie znalazł się w składzie na nadchodzące mecze drużyny narodowej. Jak komentuje Hoseiny:

Oczywiście, że piłkarze mogą ponieść konsekwencje swoich działań i zostać ukarani.

Piłkarki nie mogą czuć się pewnie

Sprawa irańskich piłkarek również nie zakończyła się bezproblemowo. Po powrocie do kraju zawodniczki były poddawane presji i kontroli, a część mediów donosiła o oskarżeniach wobec lokalnej policji oraz innych instytucji bezpieczeństwa. Atmosfera była napięta, a reakcje opinii publicznej – mieszane. Dziennikarz zwraca uwagę, że popularność tej historii w mediach międzynarodowych była kluczowa dla ochrony piłkarek przed poważniejszymi represjami.

Trwają rozmowy

Kwestie związane z mundialem tylko pogłębiają napięcia. Irańskie władze rozpoczęły negocjacje z FIFA w sprawie przeniesienia meczów reprezentacji do Meksyku, jednak według ekspertów jest to mało prawdopodobne. W przypadku zmiany lokalizacji mecze musiałyby zostać przeorganizowane w bardzo krótkim czasie, co w praktyce jest niemal niemożliwe.

Sytuacja w irańskim futbolu pokazuje, jak sport w tym kraju łączy się z polityką i mediami społecznościowymi. Z jednej strony zawodniczki zyskują międzynarodowe wsparcie i uwagę, z drugiej – zawodnicy męscy i cała federacja muszą mierzyć się z presją władz i ograniczeniami wynikającymi z polityki wewnętrznej. Wydarzenia ostatnich tygodni wyraźnie pokazują, że futbol w Iranie nie jest tylko grą na boisku – to również arena walki o prawa, wizerunek i kontrolę społeczną.

Upolitycznienie piłki nożnej

Z wypowiedzi Erfana Hoseiny’ego można wywnioskować, że obecna sytuacja pokazuje, że w Iranie sport jest mocno powiązany z polityką. Każda decyzja zawodników – zarówno kobiet, jak i mężczyzn – jest obserwowana i może mieć konsekwencje. To wyzwanie dla wszystkich, którzy chcą reprezentować kraj na arenie międzynarodowej.

Konflikty i napięcia wokół reprezentacji Iranu pokazują również rolę globalnych mediów w ochronie zawodników. Historia piłkarek, które wróciły do kraju, dowodzi, że międzynarodowy rozgłos może zwiększyć bezpieczeństwo i wpływ sportowców na opinię publiczną. Jednak przypadki takie jak Azmoun przypominają, że wciąż obowiązują restrykcje, których złamanie może kosztować wiele w sferze kariery sportowej i życia osobistego.

Udostępnij
Bartłomiej Najtkowski

Bartłomiej Najtkowski