06.03.2026 08:27

Dwóch kandydatów w wyborach na prezydenta Barcelony

Wybory na prezydenta klubu FC Barcelona wchodzą w decydującą fazę. Po weryfikacji podpisów poparcia okazało się, że o stanowisko powalczy tylko dwóch kandydatów – Joan Laporta oraz Victor Font.

Joan Laporta, prezydent Barcelony
LinkedIn Follow Button – Article Embed

Z wyścigu odpadł trzeci z prekandydatów – Marc Ciria, którego lista podpisów nie osiągnęła wymaganego minimum po ich weryfikacji. Ostatecznie ważne okazały się jedynie 2247 podpisy, czyli o około 90 mniej niż wymagany próg dopuszczający do wyborów. W kampanii wyborczej głos zabrał były piłkarz i trener Barcelony Xavi Hernandez. Legenda klubu zdecydowała się poprzeć kandydaturę Victora Fonta. Xavi publicznie podpisał się pod jego projektem wyborczym.

Pamiętne zaszłości

Co ciekawe, Xavi miał okazję współpracować z Laportą, jednak w pewnym momencie został zwolniony, ponieważ prezes klubu, który najpierw zapewniał trenera, że darzy go zaufaniem, nagle stracił cierpliwość. Dlaczego? Z racji tego, że ówczesny szkoleniowiec zaczął otwarcie kwestionować jakość kadry, jaką miał do dyspozycji, prowadząc zespół Barcy.

Kiedy rozstrzygnięcie?

Aby móc ubiegać się o funkcję prezesa Barcelony, należało zebrać 2337 ważnych podpisów. Socios dokonają wyboru w niedzielę 15 marca, w dniu meczu z Sevillą na Spotify Camp Nou. Faworytem jest Laporta.

  • Joan Laporta 7226 ważnych z 8171
  • Víctor Font 4449 ważnych z 5144
  • Marc Ciria 2247 ważnych z 2844

Obaj kandydaci znają się z poprzedniej rywalizacji o władzę w klubie. W wyborach w 2021 roku zwyciężył Joan Laporta, który zdobył ponad 54 procent głosów i wyraźnie pokonał Víctora Fonta. Tegoroczne wybory zaplanowano na 15 marca 2026 roku i ponownie zapowiadają się jako bezpośredni pojedynek tych samych dwóch kandydatów, którzy walczyli o prezydenturę pięć lat wcześniej. Laportę poparli m.in. Hansi Flick czy Robert Lewandowski.

Tegoroczna kampania wyborcza przebiega dość spokojnie, choć nie brakowało już przytyków w narracji obu kandydatów. Victor Font, chcąc zdyskredytować głównego oponenta, porównał go do… Donalda Trumpa, sugerując niezdolność do racjonalnego myślenia. Mimo że po poprzedniej elekcji Joan Laporta rozczarował wielu socios, nie dotrzymując słowa i pozwalając na odejście Leo Messiego, obecnie znaczna część uprawnionych do głosowania kibiców, według relacji hiszpańskich mediów, pozytywnie odbiera to, że stopniowo odbudowuje klubowe finanse po katastrofalnej kadencji swojego poprzednika: Josepa Marii Bartomeu. Fani Barcy uważają też, że postawienie na Hansiego Flicka było właściwym wyborem obecnego prezesa klubu.

Udostępnij
Redakcja Sport Marketing

Redakcja Sport Marketing