12.01.2026 14:46

Pożegnanie Stocha rozczarowało kibiców i dziennikarzy. PZN odpowiada na zarzuty

Kamil Stoch po raz ostatni uczestniczył jako zawodnik w zawodach w Zakopanem. Jednocześnie to był jego ostatni występ w Polsce. W trakcie specjalnej ceremonii nasz wybitny skoczek został pożegnany przez kibiców. Wszystko jednak nie wyszło do końca tak jak planowano…

2026.01.11 Zakopane
Skoki narciarskie, Puchar Swiata w skokach narciarskich , sezon 2025/26
Indywidualny konkurs Pucharu Swiata w Zakopanem
N/z Kamil Stoch
Foto Kacper Kirklewski / PressFocus

2026.01.11 Zakopane
Skijumping, Ski Jumping World Cup, 2025/26 season
World Cup individual competition in Zakopane
Kamil Stoch
Credit: Kacper Kirklewski / PressFocus
Autor zdjęcia: PressFocus

Kamil Stoch, który powoli kończy piękny rozdział w swoim życiu, pozostawia po sobie legendarny dorobek, obejmujący m.in. trzykrotne złoto olimpijskie, dwukrotne mistrzostwo świata (indywidualnie), 39 zwycięstw w Pucharze Świata (ex aequo z Adamem Małyszem) oraz medale w Pucharze Narodów, będąc jedną z największych postaci w historii polskiego i światowego skoków narciarskich. W ostatnich miesiącach kariery pożegnał się z Turniejem Czterech Skoczni i Wielką Krokwią, otrzymując aplauz od publiczności. Stoch z pewnością zasłużył na godne pożegnanie – z rozmachem i taktem.

To nie było de facto pożegnanie Kamila Stocha z Zakopanem. Nasz wybitny skoczek planuje latem zorganizować tego typu event z rozmachem, na własnych zasadach. I PZN nie chciał odbierać mu tego momentu. Należy mieć na uwadze, że Kamil jest nadal czynnym zawodnikiem. Może pojechać na zimowe igrzyska olimpijskie czy MŚ w lotach w Planicy. A zatem nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. PZN pożegna go i w Planicy i później w Zakopanem – mówił w rozmowie ze SportMarketing.pl Piotr Majchrzak, menadżer ds. komunikacji w PZN.

Niefortunna sytuacja? Stanowisko PZN

Weekendowe zmagania przyciągnęły ponad 20 tysięcy kibiców. Nie zabrakło braw, specjalnej oprawy, transparentów i okrzyków. Szczególnie nie do końca przypadła do gustu piosenka, jaka towarzyszyła naszemu mistrzowi. W najważniejszym dla niego momencie z głośników wybrzmiewał przebój Łydki Grubasa – „Rapapara”…

Ta sytuacja wywołała sporo emocji, była szeroko komentowana w mediach społecznościowych m.in. przez dziennikarzy.

Oprawa muzyczna przykuła uwagę

Jeśli chodzi o akcenty muzyczne, trzeba mieć na uwadze, że Polski Związek Narciarski nie miał na to wpływu.

Za organizację imprezy odpowiadał lokalny komitet organizacyjny, który mógł liczyć na wsparcie DJ-ów z Crowd Supporters od strony muzycznej i konferansjerki. Jest to zespół, który towarzyszy Kamilowi od 2013 roku. Wówczas nasz znakomity skoczek zdobył pierwsze złoto MŚ w Predazzo. Później dokładał m.in. medale olimpijskie, a o show dbali właśnie wspomniani Crowd Supporters – mówi Piotr Majchrzak.

Piłkarski akcent

Stoch interesuje się piłką nożną, szczególnie upodobał sobie angielską Premier League. Od lat pozostaje wierny Liverpoolowi. Klub z Anfield skradł jego serce magiczną atmosferą, której można doświadczyć na tym legendarnym stadionie. Stoch nigdy nie ukrywał sympatii do The Reds. Co więcej, często wypowiadał się o drużynie, bywał na meczach, publikował zdjęcia w koszulce klubu. Tym razem PZN jest zadowolony szczególnie z jednej ze swoich inicjatyw. Jeśli chodzi o marketingowe numer jeden przy okazji tego wydarzenia, którym w ostatnich dniach żyło całe narciarskie środowisko, należy zwrócić uwagę na pewną publikację w social mediach.

PZN przygotował emocjonalny klip, który stanowi zapis historii Kamila Stocha. Ten materiał został świetnie przyjęty. Zadbaliśmy o najdrobniejsze niuanse, a poruszający hymn Liverpoolu ze słynną frazą „You’ll never walk alone” idealnie komponuje się z tym, jak kibice w Zakopanem potraktowali Kamila w tym wyjątkowym dla niego dniu – podkreśla menadżer ds. komunikacji w PZN – podkreśla menadżer ds. komunikacji w PZN.

Są różne preferencje

Piotr Majchrzak zaznacza, że skoro obsługa medialna wydarzenia nie leżała w gestii PZN, trudno mieć pretensje do rodzimej federacji. Menadżer ds. komunikacji w PZN postawił sprawę jasno:

Crowd Supporters mają swój styl. Jest on na pewno charakterystyczny, nie każdemu musi się podobać. Jednak trzeba mieć na uwadze, że to jest kwestia gustu i ma wielu zwolenników. Prywatnie pewnie bym wolał, by w tak doniosłej chwili wybrzmiał inny utwór – kończy nasz rozmówca.

Udostępnij
Bartłomiej Najtkowski

Bartłomiej Najtkowski