Kariera po sporcie. Joanna Jóźwik o nowych wyzwaniach [WYWIAD]
Kariera po sporcie to nasz nowy cykl rozmów z byłymi zawodniczkami, które po zakończeniu profesjonalnej kariery odnalazły się w nowych rolach i wyzwaniach. W formule pięciu pytań rozmawiamy o momentach przełomowych, zmianach i o tym, jak wygląda życie „po sporcie”. Zaczynamy od Joanny Jóźwik, byłej lekkoatletki, finalistki mistrzostw Europy i świata, dziś aktywnie działającej w środowisku sportowym.
Magdalena Bryś, SportMarketing.pl: Pamiętasz ten moment, w którym zakończyłaś swoją profesjonalną karierę sportową?
Joanna Jóźwik: – To było dla mnie wyzwanie. Musiałam odnaleźć się w nowej rzeczywistości, w której nagle zabrakło codziennych treningów oraz jasno wyznaczonych celów w postaci startów w najważniejszych zawodach, czy to mistrzostwach Europy, czy igrzyskach olimpijskich. Przez większość mojego życia wszystko kręciło się wokół sportu: treningów i przygotowań do startów. Dlatego przestawienie się na zupełnie inny tryb życia oraz równoczesne poszukiwanie swojej drogi zawodowej nie było łatwe. Zajęło mi to trochę czasu, ale na szczęście ostatecznie odnalazłam pasję poza sportem. Dzięki temu mogłam skierować swoje myśli, działania i energię w nowym kierunku.
Z jakimi wyzwaniami mierzyłaś się w tym okresie i jakie z nich uważasz dziś za największe dla osób kończących karierę sportową?
– Uprawiając sport zawodowo, oddajemy mu 100% swojej energii, zaangażowania i pasji. Jeśli przez wiele lat robimy tylko to, przejście do innego życia staje się ogromnym wyzwaniem. Sport uczy nas podejścia „na sto procent” do wszystkiego, czym się zajmujemy – z całym sercem, pełnym zaangażowaniem i pasją. Tym trudniej jest później odnaleźć się w obszarze, w którym nie zdążyłyśmy się zakochać i który nie jest naszą pasją. Moment przejścia polega więc na tym, by na nowo znaleźć coś, co nas pochłonie i w co będziemy mogły się w pełni zaangażować. A czasem można nauczyć się czegoś zupełnie innego: że nie wszystko w życiu wymaga stuprocentowego zaangażowania. Można wykonywać swoją pracę dobrze, rzetelnie, ale niekoniecznie oddając jej całą siebie. Sport tego nie dopuszczał, zwłaszcza wymagał absolutnego poświęcenia. Życie poza sportem uczy zupełnie innej równowagi.
Co najbardziej pomogło Ci odnaleźć się w nowej rzeczywistości i roli zawodowej?
– Przede wszystkim musiałam nauczyć się cierpliwość, czyli czegoś, czego wcześniej zdecydowanie mi brakowało. Wiele aktywności, które zaplanowałam po zakończeniu kariery sportowej, zwyczajnie się nie sprawdziło. Wydawało mi się, że skoro coś sobie zaplanuję, to będę w stanie konsekwentnie to realizować. Z czasem zrozumiałam jednak, że jestem osobą, która musi „zakochać się” w tym, co robi. Jeśli nie czułam, że dana ścieżka jest moja i nie daje mi radości, po prostu z niej rezygnowałam. Ogromną rolę odegrali też ludzie, którymi zaczęłam się otaczać. Wykazali się dużą wyrozumiałością wobec faktu, że nie miałam doświadczenia zawodowego i dopiero zaczynałam je zdobywać. A mówimy o momencie, w którym kończyłam karierę w wieku 32 lat. W tym wieku trudno już o kredyt zaufania i czas na naukę – zwykle oczekuje się tego od studentów lub absolwentów.
Dlatego z wielką wdzięcznością myślę o portalu bieganie.pl, gdzie mogłam spokojnie stawiać pierwsze kroki i rozwijać swoje skrzydła. Pomogło mi także to, że jako kobieta wychowana w sporcie nie wyobrażałam sobie pracy poza nim. Pozostanie blisko środowiska, w którym dorastałam, dało mi poczucie ciągłości i ułatwiło budowanie nowej ścieżki zawodowej równolegle do tego, co przez lata było moim światem.
Jakie sportowe doświadczenia wspierają Cię dziś w pracy zawodowej?
– Poza samą znajomością sportu mam coś, czego nie da się nauczyć z zewnątrz. Nikt, kto nie był w sporcie zawodowym i nie doświadczył go „od środka”, nie jest w stanie w pełni zrozumieć emocji, presji i mechanizmów, z jakimi mierzą się sportowcy. To właśnie to doświadczenie jest dla mnie najważniejsze, szczególnie w rozmowach z nimi i w budowaniu wzajemnego zrozumienia. W codziennej pracy sport nauczył mnie także cierpliwości i świadomości, że nic nie dzieje się od razu. W wielu obszarach, aby osiągnąć jakość, trzeba włożyć znacznie więcej wysiłku i zaangażowania, niż początkowo się wydaje. Wiem, że dopiero konsekwentna praca daje realne efekty.
Z drugiej strony sport pozostawił we mnie również trudniejszą cechę, mój perfekcjonizm. Zawsze chcę robić wszystko jak najlepiej, a gdy coś nie wychodzi lub nie układa się zgodnie z moimi oczekiwaniami, bardzo mnie to frustruje. To coś, z czym wciąż uczę się pracować i nad czym muszę świadomie panować.
Moment „po sporcie” — koniec czy początek czegoś nowego?
– To zdecydowanie nie jest koniec, ale początek nowego etapu. Po zakończeniu kariery sportowej możemy paradoksalnie żyć jeszcze pełniej niż wcześniej. Sport jest piękny, daje ogromne emocje, wartości i niezapomniane doświadczenia, ale jednocześnie w pewnym sensie ogranicza. Zabiera bardzo dużo energii i czasu, przez co często nie możemy w pełni poświęcić się podróżom, relacjom z bliskimi czy własnemu rozwojowi osobistemu. Niejednokrotnie jesteśmy tak zmęczone, że nie mamy już przestrzeni, by dać z siebie coś więcej. Po zakończeniu kariery pojawia się jednak kolejna szansa na robienie nowych rzeczy, odkrywanie innych obszarów i rozwijanie się w wielu kierunkach. Jestem za to ogromnie wdzięczna, że potrafiłam te możliwości dostrzec i z nich skorzystać, że nie zamknęłam się wyłącznie w swoim poprzednim życiu. To życie jest inne, ale równie wartościowe. Dziś nie żyję przeszłością, skupiam się na tym, co jest teraz i na tym, co będzie jutro.
Zawodniczkom, które nadal są w sporcie, powiedziałabym jedno: moment zakończenia kariery na pewno nadejdzie i warto mieć to z tyłu głowy już teraz. Nie warto żyć wyłącznie sportem. Nawet będąc na najwyższym poziomie, zdobywając medale, dobrze jest myśleć o przyszłości, rozwijać nowe umiejętności, zdobywać doświadczenia w innych dziedzinach życia, a nawet spróbować pracy czy stażu. To bardzo otwiera głowę i daje perspektywę.
Jest jeszcze jedna, bardzo ważna kwestia mentalna. Trzeba pamiętać, że nie tylko sport nas definiuje. Jesteśmy wartościowymi kobietami, z ogromnym potencjałem i wieloma wspaniałymi cechami, które pozwolą nam rozwijać się także po zakończeniu kariery. Wynik sportowy nie jest naszą definicją. To tylko jeden z etapów życia, a nie jego całość.
Pytanie na sam koniec. Wcześniej lekkoatletyka, a teraz?
– Po zakończeniu kariery sportowej człowiek przestaje być „sobą” w tym dawnym sensie — czasem trochę, a czasem niemal w stu procentach. Natomiast ja mam ogromne szczęście, że mogę ten sport kontynuować i że on wciąż jest bardzo dużą częścią mojego życia. Nie ma jednej, dominującej rzeczy, która wypełnia cały mój czas. To jest coś, czego też musiałam się nauczyć. Po zakończeniu kariery miałam moment, w którym wydawało mi się, że… nic nie robię. A potem nagle zaczęłam robić wszystko naraz i okazało się, że brakuje mi czasu, by każdej z tych rzeczy poświęcić uwagę na takim poziomie, jakiego bym chciała. To też jest pewna pułapka, od poczucia, że „niczym się nie zajmuję”, można bardzo szybko przejść do życia w ciągłym biegu, w którym brakuje przestrzeni na samo życie. Na co dzień najmocniej związana jestem z portalem bieganie.pl — z wyjazdami, projektami i działaniami wokół biegania. Równolegle działam influencersko, starając się aktywizować do ruchu i sportu, niekoniecznie wyłącznie do biegania. Jestem także ambasadorką projektu PKO Biegajmy Razem, dzięki czemu uczestniczę w wielu biegach w całej Polsce, głównie w półmaratonach. Bardzo bliski jest mi również PKO Bieg Charytatywny, który odbywa się raz w roku. Jestem ogromnie wdzięczna, że nadal mogę spotykać się z biegaczami, jeździć po kraju i promować bieganie oraz aktywny styl życia. Dodatkowo prowadzę treningi w ramach New Balance Run Club. Odbywają się one regularnie dwa razy w tygodniu, a czasem mamy też okazję spotykać się przy większych eventach. Poza tym sama wciąż biegam, podejmuję nowe wyzwania sportowe – często zupełnie inne i dłuższe niż dystanse, na których startowałam w trakcie kariery lekkoatletycznej.
Joanna Jóźwik – lekkoatletka, olimpijka. Choć z wyczynowym sportem już skończyła, to dusza sportowca nie pozwala jej przestać. Nadal biega i na swoich zasadach rozwija pasję do biegania. W latach „bieżniowych” zdobyła dwa medale halowych mistrzostw Europy oraz ma na swoim koncie poprawiony rekord Polski w hali na swoim koronnym dystansie 800 metrów.
Magdalena Bryś
Więcej Wywiady
„Nie możemy pozostawać w strefie komfortu” – Natalia Mazur o rozwoju Kanału Sportowego
W ciągu sześciu lat Kanał Sportowy wyrósł na największe sportowe medium w polskim Internecie. O tym, jak zespół łączy autentyczność z komercyjnym rozwojem, buduje relacje z markami i odpowiada na zmieniające się oczekiwania widzów, opowiada Natalia Mazur, Dyrektor ds. Partnerstw projektu.