Cristiano Ronaldo wygrał w sądzie z Juventusem i nie musi zwracać 10 mln euro
Cristiano Ronaldo wygrał spór prawny z włoskim klubem Juventus dotyczący wypłaconych mu zaległych pieniędzy z okresu pandemii COVID-19. Klub próbował odzyskać ok. 9,7–9,8 mln euro wypłaconych zawodnikowi za czas, kiedy część wynagrodzenia była zawieszona.
Sąd pracy w Turynie odrzucił apelację Juventusu, potwierdzając wcześniejsze orzeczenie arbitrażowe z 2024 r., które przyznało Ronaldo prawo do zatrzymania tej kwoty, wraz z kosztami procesu. Juventus może jeszcze rozważyć dalsze kroki prawne, ale decyzja sądu zamyka dotychczasową batalię.
Wątpliwości prawne
Spór miał swoje źródło w niejasnych porozumieniach zawieranych w trakcie pandemii, gdy wiele klubów Serie A próbowało ratować płynność finansową poprzez przesuwanie wypłat pensji. W przypadku Juventusu sprawa nabrała szczególnego znaczenia, ponieważ dotyczyła jednego z najlepiej opłacanych piłkarzy w historii klubu.
Dla Juventusu przegrana w sądzie oznacza nie tylko brak możliwości odzyskania środków, ale także dodatkowe koszty prawne oraz wizerunkowe. Klub od lat zmaga się z problemami finansowymi i prawnymi, a kolejne niekorzystne rozstrzygnięcie podkreśla skalę wyzwań stojących przed jego zarządem.
Triumf Portugalczyka
Z perspektywy Cristiano Ronaldo wyrok jest potwierdzeniem jego stanowiska i profesjonalnego podejścia do kontraktu. Piłkarz konsekwentnie podkreślał, że należne mu środki wynikały z obowiązującej umowy, a wszelkie ustalenia pandemiczne miały charakter tymczasowy.
Sprawa Ronaldo kontra Juventus stała się również przestrogą dla innych klubów i zawodników. Pokazuje, jak istotne są jasne, formalnie udokumentowane porozumienia oraz jak długofalowe konsekwencje mogą mieć decyzje podejmowane w kryzysowych warunkach.