Australian Open 2026. Polacy gotowi na australijskie lato
Australian Open 2026 to więcej niż początek sezonu. Melbourne znów łączy sport, emocje i marketing, a rekordowa pula nagród przyciąga najlepszych tenisistów świata. O atmosferze turnieju, sile jego wizerunku i formie Polaków opowiadają Joanna Sakowicz-Kostecka i Hubert Błaszczyk.
Melbourne znów stanie się centrum światowego tenisa. Australian Open 2026 rozpoczyna się 18 stycznia, a finały singla zaplanowano na 31 stycznia i 1 lutego. Turniej poprzedziły czterodniowe kwalifikacje, które zaczęły się 12 stycznia.
Iga Świątek rozpocznie turniej meczem z Chinką Yuan Yue, która awansowała z kwalifikacji, a w potencjalnej trzeciej rundzie może trafić na Naomi Osakę, by później zmierzyć się z Jeleną Rybakiną. Hubert Hurkacz w pierwszej rundzie zagra z Belgijczykiem Zizou Bergsem, a w kolejnych może trafić na zawodników z czołówki – Holgera Rune lub Jannika Sinnera.
W drabince głównej Australian Open 2026 zobaczymy również Magdę Linette, która w pierwszej rundzie zmierzy się z Francuzką Diane Parry, oraz Maję Chwalińską, debiutującą w głównym turnieju po udanych kwalifikacjach – jej rywalką będzie Amerykanka Sofia Kenin.
To pierwszy wielkoszlemowy sprawdzian sezonu i wydarzenie, które łączy sport, emocje i komunikację na poziomie, z którego inne turnieje mogłyby czerpać wzorce.
Atmosfera, jakiej nie ma nigdzie indziej
– Atmosfera w Melbourne jest zawsze fenomenalna, jest po prostu kapitalna i to jest dodatkowy aspekt, który na pewno wpływa na to, że każdy chce tam być – mówi Joanna Sakowicz-Kostecka, była tenisistka, trenerka i ekspertka tenisa.
Wielu zawodników określa Australian Open mianem Happy Slam. – Australia wyróżnia się tym, że jest nazywana Happy Slam. Atmosfera jest naprawdę znakomita. Kibice potrafią stworzyć niesamowity doping, przypominający momentami piłkarski – podkreśla Hubert Błaszczyk, dziennikarz tenisowy.
Publiczność w Melbourne Park jest wyjątkowa także ze względu na różnorodność narodowościową. – Polacy, Serbowie, Chorwaci, Grecy, to są kraje, których reprezentanci mogą szczególnie liczyć na wsparcie swoich kibiców – mówi Sakowicz-Kostecka.
Pierwszy turniej roku i presja oczekiwań
Australian Open to dla zawodników nie tylko początek sezonu, ale także test psychicznej gotowości. – Myślę, że po równo jest motywacja i stres, ale taki stres, który jest dobrym sygnałem. On pokazuje, że komuś zależy, że jest zaangażowanie – tłumaczy Sakowicz-Kostecka.
Przygotowania do australijskiego turnieju są krótkie, dlatego zawodnicy często wchodzą w rytm gry dopiero w trakcie pierwszego tygodnia. – To początek roku, w którym trzeba od razu wejść na najwyższe obroty. Krótki okres przygotowawczy wymaga gotowości psychicznej – dodaje.
Rekordowa pula nagród i globalne marki
W 2026 roku pula nagród w Australian Open osiągnęła rekordowe 111,5 miliona dolarów australijskich. Triumfatorzy singla kobiet i mężczyzn otrzymają po 4,15 miliona. Wzrosły również stawki dla zawodników odpadających w kwalifikacjach i pierwszych rundach.
Turniej przyciąga także imponującą listę partnerów. Głównym sponsorem pozostaje Kia, a wśród globalnych marek są Emirates, Rolex, Luzhou Laojiao, realestate.com.au, DiDi, ANZ i Lipton Ice Tea. Firmy wykorzystują Melbourne jako platformę do działań wizerunkowych, eventów i aktywacji w strefach kibica.
Cyfrowy tenis i media społecznościowe
Australian Open coraz wyraźniej stawia na kontakt z cyfrowym odbiorcą. Oficjalne konta turnieju w serwisach TikTok, Instagram i YouTube są zasilane codziennie krótkimi relacjami zza kulis, materiałami z treningów oraz fragmentami rozmów z zawodnikami.
W tym roku organizatorzy zainicjowali Bracket Challenge – zabawę typerską z pulą nagród wynoszącą A$10 milionów dla idealnych prognoz wyników, sponsorowaną przez giełdę kryptowalut. – Pomysł zebrał mieszane opinie – z jednej strony angażuje kibiców, z drugiej promuje ryzykowne przedsięwzięcia finansowe – zauważa Błaszczyk.
Dziennikarz zwraca także uwagę na cyfrowe formaty promujące Australię podczas United Cup. – W przerwach między gemami można było zobaczyć prezentacje miast, czy to Perth, czy Sydney. To świetnie łączy sport z promocją kraju i stylu życia – mówi.
– Tenis to jest najbardziej globalna dyscyplina indywidualna. Wizerunek zawodnika ma ogromne znaczenie, bo gra toczy się nie tylko na korcie, ale też w przestrzeni mediów i relacji z kibicami – mówi Joanna Sakowicz-Kostecka.
Sakowicz-Kostecka dodaje, że media społecznościowe mają dziś ogromny wpływ na sposób postrzegania zawodników. – Na podstawie jednego ujęcia, gdzie Iga Świątek z kimś rozmawia albo nie rozmawia, można stworzyć tyle teorii i tyle clickbaitowych nagłówków, że człowiek po prostu nie wie, co się dzieje – zauważa.
– To jest turniej o tyle specyficzny, że często mecze odbywają się w nocy. Jest spokój, inna atmosfera, żeby chłonąć tenis. Bardzo lubię też Australia Day – pokazy fajerwerków i eventy poboczne – mówi Błaszczyk.
Sakowicz-Kostecka dodaje, że to wydarzenie wykracza poza sport. – To turniej, który motywuje zawodników. Tam po prostu chce się grać – podsumowuje.
Polacy w świetle reflektorów
Dla polskich kibiców Australian Open to przede wszystkim pierwszy sprawdzian Igi Świątek i Huberta Hurkacza. Ich forma po United Cup budzi optymizm.
– To duży sukces polskiego tenisa, bo nigdy nie wygraliśmy takiego turnieju jak United Cup. W tym roku zagrała cała drużyna – Iga, Hubert i mikst Zieliński–Kawa, który dał nam bardzo ważne punkty – przypomina Błaszczyk.
Sakowicz-Kostecka ocenia, że Hurkacz może w Melbourne powalczyć o najwyższe cele. – Hubert Hurkacz pokazał, że na tak zwanym głodzie pokazał niemalże pełnię swoich możliwości. Wspaniałe wejście w sezon, wspaniały powrót po kontuzji – mówi.
W przypadku Świątek zachowuje spokój. – Grała poniżej swoich możliwości, ale jestem daleka od dramatyzowania. Świetna forma przed turniejem nie gwarantuje sukcesu, a słabsza nie przekreśla szans – podkreśla.
Dla Igi Świątek Australian Open 2026 to nie tylko początek nowego sezonu, ale także okazja do domknięcia karierowego Wielkiego Szlema. – Zwycięstwo w Australian Open byłoby dużym osiągnięciem, ale nie zmieni radykalnie jej pozycji marketingowej. Iga już jest marką globalną. Dopiero coś takiego jak Złoty Szlem albo seria jak 37 wygranych meczów z rzędu mogłoby ją wynieść na jeszcze wyższy poziom – ocenia Hubert Błaszczyk.
Gdzie oglądać Australian Open w Polsce
- Mecze turnieju transmituje Eurosport – na kanałach Eurosport 1 i Eurosport 2.
- Transmisje dostępne są również online w serwisie Polsat Box Go.