Zagadka wyjaśniona
Poznaliśmy ideę serwisu koniecsportu.pl o którym pisaliśmy w dniu wczorajszym. Jak się okazuje, cały pomysł oparty jest na zmodyfikowanej idei \"crowdfundingu\".
Tajemniczy serwis, który promowały osoby związane ze sportami walki i kulturystyką, okazał się portalem umożliwiającym zainwestowanie w reklamę.
Pierwszym projektem jest możliwość umieszczenia swoich banerów podczas walki Przemysława Salety z Andrzejem Gołotą. Idea jest prosta – potencjalny reklamodawca wpłaca określoną przez siebie kwotę i…czeka.
Choć użyte w nagłówku słowo "crowdfunding" zostało wykorzystane trochę na wyrost, bowiem ostatecznie głównym sponsorem sportowca zostanie wyłącznie osoba z najwyższą wpłatą, to inwestorem może być każdy, kto przebije pozostałych "rywali" i dostarczy wybraną przez siebię grafikę.
Licytacja rozpoczęła się od 7 złotych. Czy to aż taka rewolucją, jaką zapowiadano?
Redakcja Sport Marketing
Więcej Świat
SportTech w USA wchodzi w nową fazę. Rynek wart miliardy dolarów, ale kończy się era łatwego wzrostu
Amerykański rynek technologii sportowych wchodzi w kolejny etap rozwoju. Skala transakcji, rosnące inwestycje, ekspansja sportu akademickiego i kobiecego oraz konsolidacja klubów pokazują, że SportsTech przestał być niszowym segmentem. Jednocześnie branża coraz wyraźniej przechodzi z fazy dynamicznego wzrostu do fazy konsolidacji.