Tour de Pologne dba o obsługę techniczną
Obsługa techniczna tegorocznego Tour de Pologne 2019 będzie pracować w odzieży dostarczonej przez czołowego producenta i dystrybutora odzieży ochronnej.

Kontrakt zawarto z firmą Elmar. – Przy wyścigu będzie pracowało około 400 osób i jesteśmy na to przygotowani. Są to zarówno ludzie, którzy są z wyścigiem przez cały czas, dzień w dzień rozkładają, składają, budują, przewożą jego zaplecze i przemieszczają się razem z nim, jak i wolontariusze w konkretnym miejscu, choćby pracujący na trasie. Tę pierwszą grupę, mocniej związaną z Lang Teamem, ubieramy od stóp do głów. Dostaną zawodową odzież ochronną do pracy: buty, spodnie, koszule, kamizelki, czapeczki, rękawice, peleryny – wymienia Tomasz Winiarski z firmy Elmar.
Jeśli chodzi o rękawice, Elmar jest dystrybutorem na Polskę produktów firmy ATG. – Z czystym sumieniem każdy zaznajomiony z tematem powie, że to są jedne z najlepszych rękawic na świecie w swoich zastosowaniach, jeśli nie najlepsze. Cała stała obsługa techniczna tegorocznego Tour de Pologne będzie pracować właśnie w takich rękawicach. W kolumnie reklamowej ma też jechać nasz samochód. Chcemy z niego rozdawać te rękawice kibicom czy wolontariuszom. Nie ma lepszych rękawic do dłubania przy rowerze. Chcemy pokazać, że nie trzeba przy tym brudzić rąk, bo są rękawice, które je ochronią, a przy tym tak precyzyjnie pracować jak z gołymi rękami – podkreśla Winiarski.
Zaangażowanie Elmaru w wyścig nie jest przypadkowe. Szef firmy od kilku lat jest zapalonym kolarzem. – Zacząłem pięć lat temu. Zaczęło mi szwankować zdrowie i coś trzeba było ze sobą zrobić. Całe życie grałem w piłkę nożną, ale przychodzi pewien wiek, stawy puszczają, nogi już nie te. Trzeba było odpuścić piłkę, ale co tu dalej robić, żeby nie zardzewieć? Lekarz powiedział: „Spróbuj roweru”. A jak już spróbowałem, to poszedłem na całość. Startowałem w mistrzostwach Polski, kilogramy poleciały w dół. Próbuję się – mówi Leszek Krzywicki.
W peletonie nawiązał wiele nowych znajomości i kontaktów. – Nie ukrywam też, że ta moja jazda i zaangażowanie w kolarstwo ma umocowanie w biznesie. Spotykamy się z prezesami, z właścicielami firm, którzy też jeżdżą. Wymieniamy się informacjami, doświadczeniami, pomysłami. To wartość dodana, więc dlaczego z niej nie skorzystać? W rodzinie kolarskiej jeden drugiego spiera, dba, pomaga. To coś, co jest mi w życiu potrzebne i pozwala jeszcze lepiej ułożyć sobie drogę sportową, prywatną i biznesową – podkreśla Krzywicki.
Wśród poznanych był między innymi Czesław Lang. – Szef jeździ weekend w weekend w różnych wyścigach, gdzieś nawiązał kontakt z panem Czesławem, zawiązała się znajomość. Chcieliśmy spróbować włączyć się w światek Tour de Pologne, bo to nie tylko sponsoring, ale i kontakty czysto ludzkie czy biznesowe. Stąd pomysł, byśmy zajęli się ludźmi technicznymi, bo się na tym znamy. Ubieramy ludzi do pracy w największych fabrykach w Polsce – opowiada Winiarski.
Szef Elmaru pokochał kolarstwo do tego stopnia, że założył własną grupę. – Najpierw była grupa Elmar, na koniec zeszłego roku doszliśmy do porozumienia z Radiem ESKA z Tomkiem Wołodźko i zrobiliśmy Elmar ESKA Team. Tworzy ją 19 osób, z różnych kategorii wiekowych. Startujemy tylko w wyścigach szosowych. Dwa miesiące temu urodziła się nowa inicjatywa. Mam znajomego w Nowogardzie, Janka Zugaja, i utworzyliśmy Elmar-SpectrumBike, drugą grupę. Może z tej współpracy urodzi się coś jeszcze. Być może szkółka, może w przyszłym roku jako Elmar, wspólnie z gminą, zorganizuję wyścig w Trzebnicy, gdzie mieszkam. Zobaczymy też, jak dalej potoczy się współpraca z Czesiem, który organizuje przecież nie tylko Tour de Pologne – wymienia Leszek Krzywicki, prawdziwy pasjonat kolarstwa.
Bartosz Burzyński
Więcej Świat
Lamine Yamal najcenniejszym piłkarzem świata według Football Benchmark
Lamine Yamal utrzymuje pozycję najbardziej wartościowego piłkarza świata według najnowszego zestawienia przygotowanego przez Football Benchmark.