Mecz meczów znów pobije rekordy. Kolejna odsłona starcia Barcelona – Real
Gdyby poszukać najbardziej medialnego wydarzenia sportowego na świecie, mecz pomiędzy FC Barcelona a Realem Madryt z pewnością znalazłby się w czołówce. Nie inaczej będzie i tym razem. Niedzielne El Clasico znów ma pobić rekordy, a gospodarzom przynieść krocie zysku.
Z perspektywy polskiego kibica z pewnością jest to Klasyk nieco inny niż wiele w poprzednich latach. A to z uwagi na fakt, że po raz pierwszy od ponad czterech lat w kadrze Blaugrany brakuje Roberta Lewandowskiego. Polak – po wygaśnięciu swojej umowy w Katalonii – zdecydował się kontynuować karierę w Chicago Fire.
W zespole pozostał natomiast Wojciech Szczęsny. Bramkarz szanse na grę ma jednak znikome. Najpierw nie do dyspozycji musiałby być Joan Garcia, a nawet gdyby tak się stało, trener Hansi Flick mógłby wystawić do gry jeszcze Chorwata Dominika Livakovicia.
El Clasico 2026: ile kosztował bilet?
Nadchodzące spotkanie pomiędzy Barcą a Realem rozegrane zostanie na Spotify Camp Nou, które cały czas zmienia swój wizerunek. Częściowe otwarcie obiektu nastąpiło już przed rokiem, jednak najpierw mogło przyjąć mniej niż 50% z docelowej na przełom 2027 i 2028 roku liczby 105 tysięcy widzów.
Aktualnie na trybunach stadionu, który ma aspiracje stać się największym w Europie, może pomieścić się około 62 tysięcy kibiców. Nie ulega najmniejszym wątpliwościom, że przy okazji tak hitowego meczu, krzesełka zapełnią się absolutnie do ostatniego.
Ile trzeba było zapłacić, żeby nabyć wejściówkę na Spotify Camp Nou na tak prestiżowe wydarzenie? Oj, sporo. Najtańsze bilety z ogólnej sprzedaży kosztowały 476 euro, a więc ponad 2000 złotych. Najdroższe natomiast w standardowej wersji – aż 999 euro, czyli niemal 4500 złotych!
Wielu zainteresowanych taki pułap cenowy może odstraszyć, ale nie bierze się on znikąd. Jak podaje „AS”, przy okazji poprzedniego El Clasico – które 10 maja tego roku Barcelona wygrała u siebie 2:0 – klub z Katalonii zainkasował 16,4 miliona euro przychodów związanych z meczem. Ustanowił rekord, pobijając poprzedni, który opiewał na 13,8 miliona euro.
Warto dodać, że niespełna pół roku temu najtańsze bilety kosztowały 319 euro, a więc niespełna 1500 złotych. Wówczas frekwencja wyniosła nieco ponad 62 tysiące, teraz będzie stała na zbliżonym poziomie. Bez cienia wątpliwości Blaugrana celuje więc w pobicie kolejnego rekordu finansowego związanego z Klasykiem.
W ciekawostkach związanych z biletami „AS” przedstawia, że średnia cena biletu na poprzedniego El Clasico bez VAT wynosiła 554 euro. Wartość ta najprawdopodobniej wzrośnie przy okazji nadchodzącego spotkania. Dodatkowo w maju Barcelona zarobiła 4,3 miliona euro na sprzedaży wejściówek VIP, co teraz również może przynieść jej jeszcze większe pieniądze.
FC Barcelona – Real Madryt. Zmiana w polskiej telewizji
Rok temu w październiku, gdy gospodarzem Klasyku był Real i pokonał w Madrycie odwiecznego rywala 2:1, La Liga w oficjalnym raporcie przekazała, że potencjalna widownia telewizyjna sięgała nawet 650 milionów osób. Spotkanie było transmitowane w 185 krajach, a zatem niemal we wszystkich – oficjalnie Organizacja Narodów Zjednoczonych uznaje istnienie 195 państw.
Transmitowane El Clasico w Hiszpanii za pomocą platformy DAZN osiągnęło 22,2% udziału w oglądalności, a także średnią na poziomie 2,31 miliona w całym okresie emisji. Celem na ostatnią niedzielę tegorocznego października jest z pewnością pobicie także i tych wyników.
W tym roku poważna zmiana związana z transmisją meczu Barcelona – Real czeka także polskich kibiców. Nie będą mieli takiego wyboru jak w ubiegłych latach, kiedy przy okazji ligowego Klasyku mogli wybrać stację i oglądać albo w CANAL+ Sport, albo w Eleven Sports.
Aktualnie to pierwsza z wymienionych stacji ma pełne prawa do transmisji meczów ligi hiszpańskiej w Polsce. Sytuacja ta nie zmieni się co najmniej do połowy 2031 roku i zakończenia sezonu 2030/2031. Umowę, która weszła w życie latem, podpisano bowiem na pięć lat.
CANAL+ planuje uruchomić studio przedmeczowe o 19:00, a więc na dwie godziny przed pierwszym gwizdkiem sędziego. Transmisja ma zakończyć się natomiast piętnaście minut po północy.
Z perspektywy stacji, nadchodząca niedziela śmiało może urastać do miana wyjątkowej. Nieco wcześniej bowiem, o 17:30, rozpocznie się największy mecz każdego sezonu PKO Bank Polski Ekstraklasy – starcie Legii Warszawa z Lechem Poznań. W drugiej połowie dnia C+ będzie miało zatem do zaoferowania swoim abonentom dwa produkty premium.
Fan zone i specjalne koszulki
Nie będzie cienia przesady w stwierdzeniu, że El Clasico to nie tylko jeden z największych meczów piłkarskich na świecie, ale i czołowy produkt komercyjny w świecie sportu. Pomysłów na monetyzację tego wydarzenia z roku na rok przybywa, a same ceny wejściówek powodują, że kluby sięgają po coraz większe pieniądze z tytułu rozgrywania tego spotkania.
Jak zawsze przy okazji Klasyku, organizowane są wydarzenia towarzyszące. Przez cały weekend 23-25 w Barcelonie będzie trwała fan zone La Liga, w której kibice bezpłatnie będą mogli spotkać się z legendami obu klubów – Jordim Albą z Barcelony oraz Marcelo z Realu.
Blaugrana ponadto wystąpi w specjalnych trykotach z logo GOLF WANG, marką amerykańskiego rapera Tayler, the Creator. Jest to związane ze ścisłą współpracą klubu ze Spotify, sponsorem tytularnym Camp Nou.
Początek przyszłego tygodnia pokaże, jakie faktycznie liczby uzyskało El Clasico jesienią 2026 roku. Już teraz zapraszamy na SportMarketing.pl, gdzie z pewnością je przedstawimy.