Supradyn nowym sponsorem reprezentacji Hiszpanii. Umowa obowiązuje do 2031 roku
Hiszpańska federacja piłkarska (RFEF) pozyskała kolejnego partnera komercyjnego. Do grona sponsorów reprezentacji Hiszpanii dołączyła marka Supradyn, należąca do koncernu Bayer. Wieloletnia umowa będzie obowiązywała do 2031 roku i obejmie zarówno męskie, jak i kobiece drużyny narodowe.
Partnerstwo wpisuje się w rosnący trend współpracy pomiędzy sektorem zdrowia i suplementacji a organizacjami sportowymi. Supradyn specjalizuje się w produktach wspierających energię, koncentrację i codzienną aktywność, dlatego pozycjonowanie marki w otoczeniu sportu wydaje się naturalnym kierunkiem rozwoju. Dla Bayera oznacza to dostęp do milionów kibiców śledzących występy aktualnych mistrzów Europy.
Coraz więcej partnerów
Federacja Hiszpanii od kilku lat skutecznie rozbudowuje swoje portfolio sponsorskie. Sukcesy reprezentacji mężczyzn i kobiet przełożyły się na większe zainteresowanie ze strony reklamodawców. Według danych RFEF przychody komercyjne federacji systematycznie rosną, a sponsoring stanowi jeden z najważniejszych filarów finansowania działalności organizacji.
Umowa z Supradynem obejmie obecność marki podczas meczów reprezentacyjnych, aktywacje cyfrowe, kampanie marketingowe oraz wykorzystanie wizerunku zawodników. Szczególny nacisk ma zostać położony na działania edukacyjne związane ze zdrowym stylem życia oraz regeneracją organizmu.
Rosnąca pozycja
Rynek sponsoringu sportowego w Hiszpanii pozostaje jednym z największych w Europie. Wartość wydatków reklamowych związanych ze sportem liczona jest w setkach milionów euro rocznie, a federacje narodowe coraz częściej przyciągają marki spoza tradycyjnych kategorii, takich jak motoryzacja czy bankowość. W przypadku Supradynu współpraca z reprezentacją ma wzmocnić rozpoznawalność marki na kluczowych rynkach europejskich.

Redakcja Sport Marketing
Więcej Świat
Wizerunkowy blamaż. Czy klęska na UFC odbije się Conorowi McGregorowi czkawką?
Kiedy Conor McGregor wracał do klatki UFC po pięcioletniej przerwie, wydawało się, że jest na to w pełni gotowy. A tymczasem już w pierwszej akcji pojedynku z Maksem Hollowayem "The Notorious" doznał kontuzji, która uniemożliwiła mu kontynuowanie walki. Kibice Irlandczyka są rozczarowani, a sam zainteresowany ewidentnie nie może pogodzić się…