McDonald’s Park. Chicago Fire ogłasza historyczną umowę jeśli chodzi o prawa do nazwy stadionu
Chicago Fire FC oraz McDonald's ogłosili podpisanie przełomowej umowy dotyczącej praw do nazwy nowego stadionu klubu. Obiekt, który zostanie otwarty w 2028 roku, będzie nosił nazwę McDonald’s Park.
Partnerstwo określane jest jako jedna z największych umów sponsoringowych w historii amerykańskiej piłki nożnej. Nowy stadion ma stać się nie tylko areną meczów Chicago Fire, ale również centrum kultury piłkarskiej i wydarzeń społecznych dla mieszkańców miasta.
Według oficjalnego komunikatu obiekt ma zostać zaprojektowany jako nowoczesna przestrzeń wielofunkcyjna, łącząca sport, gastronomię, muzykę oraz wydarzenia lokalne. Klub podkreśla, że współpraca z McDonald’s ma pomóc w budowie silniejszej więzi pomiędzy drużyną a społecznością Chicago. Nowy stadion, zlokalizowany w „The 78” w South Loop (Chicago), wyceniany jest na 750 milionów dolarów i jest finansowany prywatnie przez właściciela klubu, Joe Mansueto.
Co to oznacza?
Przedstawiciele McDonald’s zaznaczyli, że projekt ma symbolizować wieloletnie związki marki z miastem Chicago, gdzie znajduje się globalna siedziba firmy. Partnerstwo obejmie również działania społeczne, programy młodzieżowe oraz inicjatywy związane z rozwojem piłki nożnej w regionie.

Chicago Fire od kilku lat intensywnie inwestuje w rozwój infrastruktury oraz budowę nowoczesnego wizerunku klubu. Nowy stadion ma odegrać kluczową rolę w zwiększeniu frekwencji, przychodów komercyjnych oraz pozycji organizacji w MLS. Eksperci rynku sportowego podkreślają, że prawa do nazwy stadionów pozostają jednym z najważniejszych źródeł przychodów dla klubów i lig w Ameryce Północnej. Umowa z McDonald’s może stać się jednym z najbardziej rozpoznawalnych projektów sponsoringowych w MLS w najbliższych latach.
Redakcja Sport Marketing
Więcej Świat
Mundial bije rekord frekwencji. Ponad 4,6 mln kibiców na stadionach
Faza grupowa MŚ w piłce nożnej zapisała się w historii złotymi zgłoskami. Według danych FIFA mecze rozegrane w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku obejrzało z trybun 4 644 549 kibiców, co oznacza nowy rekord turnieju. Średnio każdy mecz zgromadził 64 508 widzów, a stadiony były wypełnione w 99,7% dostępnych miejsc.