07.05.2026 07:48

Atletico Madryt wydało fortunę i… zawiodło w Europie. Projekt Simeone pod ścianą

Diego Simeone po raz kolejny udowodnił, że pieniądze nie gwarantują sukcesu w Europie. Atletico Madryt odpadło w półfinale Liga Mistrzów po dwumeczu z Arsenalem, a styl gry zespołu z Metropolitano ponownie wywołał falę krytyki.

Diego Simeone head of Atletico Madrid  during the UEFA Champions League football match between SL Benfica and LOSC Lille at the Estadio da Luz in Lisbon on October 2, 2024. UEFA Champions League - SL Benfica vs Atletico Madrid (Valter Gouveia/SPP) (Photo by Valter Gouveia/SPP/Sipa USA)
2024.10.02 
pilka nozna liga mistrzow
SL Benfica - Atletico Madryt
Foto Valter Gouveia/SPP/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Autor zdjęcia: PressFocus
LinkedIn Follow Button – Article Embed

Madrytczycy nie tylko przegrali, oni praktycznie nie istnieli w ofensywnie podczas rywalizacji na Emirates Stadium. Brak kreatywności, minimalne ryzyko i głęboka defensywa sprawiły, że wielu ekspertów określiło ich grę wprost jako „antyfutbol”. Porażka 0:1 to najniższy wymiar kary, choć prawdę mówiąc, Arsenal również nie imponował rozmachem w grze ofensywnej.

Atletico w ostatnich dwóch letnich oknach transferowych przeprowadziło prawdziwą rewolucję kadrową. Latem 2024 roku zespół z Madrytu pozyskał graczy do obrony, pomocy i ataku:

  • Julian Alvarez – 75 mln euro
  • Conor Gallagher – 42 mln euro
  • Robin Le Normand – 34,5 mln euro
  • Alexander Sorloth – 32 mln euro

Łącznie: 183,5 mln euro

Przed startem tego sezonu Cholo Simeone znowu przeszedł do transferowej ofensywy. I tym razem postanowił na wzmocnienia w różnych formacjach. Mając już dwóch klasowych napastników: Alvareza i Sorlotha, zdecydował się na dodatkowe opcje w obronie i pomocy. Mimo że wydał np. 24 mln euro na imponującego w Betisie Johny’ego Cardoso, mecz na Emirates rozpoczął rutyniarz Koke.

  • Alex Baena – 42 mln euro
  • Ademola Lookman – 35 mln euro
  • David Hancko – 26 mln euro
  • Johnny Cardoso – 24 mln euro
  • Giacomo Raspadori – 22 mln euro
  • Thiago Almada – 21 mln euro
  • Matteo Ruggeri – 17 mln euro
  • Rodrigo Mendoza – 16 mln euro
  • Marc Pubill – 16 mln euro
  • Santiago Mouriño – 4 mln euro
  • Obed Vargas – 3 mln euro
  • Juan Musso – 3 mln euro

Łącznie: 229 mln €

Suma wydatków Atletico: 412,5 mln euro w dwa sezony. To gigantyczna kwota, która powinna przełożyć się na realną walkę o triumf w Europie. Tymczasem projekt Simeone ponownie rozbił się o własne ograniczenia taktyczne.

Transfery bez przełożenia na styl gry

Paradoks Atletico polega na tym, że mimo ofensywnych wzmocnień, drużyna gra jeszcze bardziej zachowawczo niż wcześniej. Oczywiście są też plusy, ale jednak jest ich niewiele. W każdym razie zwróćmy uwagę na dwa posunięcia na rynku transferowym, które okazały się wartościowe:

  • Julian Alvarez – jeden z nielicznych, który spełnia oczekiwania jako lider ataku
  • Marc Pubill – solidne i przyszłościowe wzmocnienie defensywy

Nierówna forma

W zespole są też gwiazdy sprowadzone za spore pieniądze, które powinny grać znacznie lepiej. Ademola Lookman miewa dobre momenty, ale zawiódł w kluczowym meczu na Emirates. Z kolei Alex Baena, który ma w CV występy w reprezentacji Hiszpanii, w Villarrealu błyszczał jako świetny kreator i wręcz król asyst w LaLiga. Za to w Atletico zgasł w najważniejszym momencie Mimo ogromnych inwestycji ofensywnych, drużyna ma problemy z kreacją sytuacji, gra przewidywalnie, oddaje inicjatywę nawet w kluczowych meczach.

Na tle rywali: Barcelony i Realu

FC Barcelona, która podnosi się wciąż po katastrofalnych rządach Josepa Marii Bartomeu, nie szasta pieniędzmi na rynku transferowym, aczkolwiek pojedyncze ruchy też są kosztowne. Jednocześnie Barca, mimo takiej polityki, w tym sezonie imponuje w LaLiga. Transfery Barcelony są przemyślane. Joan Garcia stał się pewnym punktem w bramce Katalończyków.

Transfery 2024/25:

  • Dani Olmo – 55 mln euro
  • Pau Víctor – 5,5 mln euro

Transfery 2025/26:

  • Joan Garcia – 25 mln euro
  • Roony Bardghji – 2,5 mln euro

Łącznie: 88 mln euro

Barcelona działa znacznie bardziej oszczędnie, a jednocześnie wypożyczyła Marcusa Rashforda i Joao Cancelo, rozważa ich wykup (większe szanse ma Portugalczyk). Jednak rachunek ekonomiczny jest podstawą, dlatego możliwa jest sprzedaż Alejandro Balde, by sfinansować transfer byłego gracza Valencii, Manchesteru City czy Bayernu Monachium.

Real Madryt

Latem 2024 roku Real nie szalał na rynku transferowym. Królewski klub kupił wówczas wielki brazylijski talent i nieoczywistego rutyniarza z linii ataku.

  • Endrick – 47,5 mln euro
  • Joselu – 1,5 mln euro

Joselu (świetny „joker”) nie gra już w klubie, a Endrick po nieudanym okresie w Madrycie odbudowuje formę w Olympique Lyon.

Przed startem tego sezonu Real postawił na wzmocnienie formacji defensywnej aż trzema graczami, a także zadbał o zwiększenie pola manewru na prawym skrzydle.

  • Dean Huijsen – 62,5 mln €
  • Alvaro Carreras – 50 mln €
  • Franco Mastantuono – 45 mln €
  • Trent Alexander-Arnold – 10 mln €

Łącznie: 216 mln euro

Mimo ogromnych inwestycji nowi zawodnicy, sprowadzeni latem ubiegłego roku, nie osiągnęli jeszcze optymalnego poziomu na dłuższą metę. Real prawdopodobnie zakończy sezon bez trofeum, co dla tego klubu jest wręcz kompromitacją.

Wnioski: problemem nie są pieniądze, tylko filozofia

Atletico wydało w ostatnich dwóch letnich oknach transferowych ponad 412 mln euro, znacznie więcej niż Barcelona i Real. A mimo to: gra najbardziej zachowawczo z całej trójki, nie rozwija ofensywy, przegrywa w kluczowych momentach. Projekt Diego Simeone zaczyna wyglądać na wyczerpany. Jego styl, który kiedyś dawał sukcesy, dziś ogranicza potencjał ofensywnych piłkarzy, nie przystaje do współczesnego futbolu, nie działa w Europie.

Udostępnij
Bartłomiej Najtkowski

Bartłomiej Najtkowski