Tak wygląda praca w teamie Igi Świątek. „Jest intensywnie, ale uwielbiam tę energię!”
W czołowej pięćdziesiątce rankingu SportMarketing.pl, który wyróżnia najbardziej wpływowe kobiety w polskim sporcie, znalazła się także Daria Sulgostowska. Z menedżerką PR w zespole Igi Świątek porozmawialiśmy o jej codziennej pracy i wyzwaniach, z którymi mierzy się na swoim stanowisku.
Typowy dzień? Nie istnieje
– Chyba nie ma czegoś takiego jak typowy dzień w pracy osoby zajmującej się komunikacją w teamie czołowego sportowca świata – zaczyna Sulgostowska w rozmowie dla SportMarketing.pl, dając do zrozumienia, w jakim dynamicznym świecie funkcjonuje na co dzień.
I opowiada: – Takim stałym punktem, który towarzyszy mi kilka razy dziennie, a czasem nawet w nocy w zależności od meczów Igi w innej strefie czasowej, jest monitoring mediów. Przejrzenie co się pisze, co się mówi. To zawsze stanowi punkt wyjścia. Mamy do tego narzędzia, które monitorują zarówno media polskie, jak i światowe.
– Jak trwa turniej, to na bieżąco ustalamy medialne obowiązki Igi. Wiadomo, że zawsze są konferencje prasowe, obowiązek spotkań z mediami bez względu na to, czy się wygrywa, czy się przegrywa. W 2025 roku Iga rozegrała ponad 80 meczów, więc jak dodamy do tego chociażby same konferencje przedturniejowe i pomeczowe, robi się z tego pokaźna liczba – dodaje.
I uzupełnia: – Do tego dochodzą dodatkowe wywiady jeden na jeden, które na ogół organizujemy między turniejami, kiedy jest kilka dni wolnego i pojawia się przestrzeń na taką rozmowę. Są także aktywności organizowane przez partnerów poszczególnych imprez, na których pojawiają się zawodniczki.
– Pracujemy także nad contentem na social media i oczywiście z partnerami samej Igi. W ciągu roku te marki organizują plany zdjęciowe czy dodatkowe aktywacje. Wszystko jest bardzo dynamiczne i zależne od czasu – niekiedy Iga gra w turniejach do samego końca, niekiedy kończy trochę wcześniej i musimy się do tego dostosowywać – przedstawia ekspertka odpowiedzialna za komunikację w zespole najlepszej polskiej tenisistki.
Coraz więcej obszarów
Pewne obszary wokół czołowej zawodniczki świata w dalszym ciągu się rozszerzają. Stąd nowe zadania dochodzą również jej współpracownikom. – W zeszłym roku dodatkowo ruszyła fundacja Igi. To kolejny obszar i element układanki tego, co budujemy wspólnie w ramach jej marki osobistej. W styczniu ruszył pierwszy program stypendialny dla sportowców w wieku 16-22 lat, czyli w takim momencie przejścia z juniora do seniora. Jest to dedykowane nie tylko tenisowi, ale dyscyplinom olimpijskim. Jesienią mieliśmy rekrutację – wyjaśnia Sulgostowska.
I kontynuuje: – W ciągu 2026 roku stypendyści będą otrzymywać wsparcie nie tylko finansowe, ale i kompetencyjne. Iga zadecydowała, że podzieli się kompetencjami, czyli każdy z tych młodych sportowców będzie miał dostęp do ekspertów współpracujących na co dzień właśnie z nią. Uważam, że to naprawdę wyjątkowe połączenie pozwalające na kompleksowy rozwój bardzo potrzebny do funkcjonowania na najwyższym poziomie rywalizacji.
– Odpowiadam za całość komunikacji i relacji z mediami, jeżeli chodzi o Igę. Większość z tych rzeczy realizuje sama Iga podczas interakcji z mediami. Na co dzień oczywiście też się zdarza, że komentuję czy potwierdzam różne rzeczy, bo dostajemy pytania o plany, poglądy Igi na dany temat czy działania fundacji – zaznacza menedżerka PR.
Praca osoby odpowiedzialnej za komunikację niejedno ma imię. Choć jej obecność na każdym turnieju nie jest konieczna, to zdarza się, że dogląda swoich obowiązków bezpośrednio na miejscu. – Wszystko jest podporządkowane planom startowym, które ustala team sportowy. To zawsze priorytet. Dodatkowe rzeczy są do tego dopasowywane. Na co dzień Iga podróżuje z teamem sportowym, my natomiast – menedżerowie – zdarza się, że jeździmy na turnieje, ale w mniejszym zakresie – opowiada Sulgostowska.

I dodaje: – W zeszłym roku byłam osobiście na trzech-czterech turniejach, a tak wykonuję swoją pracę zdalnie. W dzisiejszym świecie to nie jest żaden problem, nie stanowi go także różnica czasu, choć oczywiście czasem trzeba zrobić coś w nocy.
„Każdy z nas jest jednostką do działań specjalnych”
Osoby współpracujące ze Świątek mają świadomość, że na sukces i spokój tenisowej mistrzyni często pracują w ciszy i bez blasku kamer. – Naszą rolą jest tworzenie spokojnego, bezpiecznego zaplecza – tak, aby sportowiec mógł się skupić właśnie na kwestiach sportowych. Zasługą samej Igi jest natomiast to, że mimo młodego wieku zbudowała tak funkcjonujący zespół, taką de facto firmę, bo trzeba powiedzieć, że ona jest CEO własnej firmy pod nazwą Iga Świątek – docenia swoją szefową Sulgostowska.
– Zespół funkcjonuje w takim sposób, że Iga może skupić się na sporcie. My zajmujemy się innymi obszarami. Jeżeli do podjęcia są jakieś kluczowe decyzje, to podejmuje je zawsze Iga – podkreśla menedżerka PR.

Medialność tenisa w Polsce w 2025 roku (dane: MediaBoard)
Drużyna zrzeszona wokół znakomitej zawodniczki wygląda na dobraną idealnie. – Najbardziej dumna jestem z tego, że w naszym zespole są specjaliści i eksperci – każdy w swoim obszarze. Stanowimy wspólny mechanizm, nawet jeśli każdy z nas jest jednostką do działań specjalnych w swojej kompetencji. To nie tak jak w korporacji, gdzie każdy z nas ma jeszcze pod sobą zespół operacyjny. Wszyscy pełnimy role i strategiczne, i operacyjne – nie ukrywa nasza rozmówczyni.
Co zatem w jej pracy bywa najtrudniejsze? – Wyzwanie zawsze stanowi czas. Tenis to sport, w którym rywalizacja odbywa się przez jedenaście miesięcy w roku. W innych dyscyplinach okresy przygotowawcze są z reguły dłuższe. W tenisie de facto sezon startowy trwa od końca grudnia aż do listopada – kwituje Sulgostowska.
I dodaje: – Okresy między turniejami są dość krótkie, więc wyzwaniem zawsze jest czas. Nauczyliśmy się jednak nim zarządzać i kluczem jest zrozumienie tych wszystkich obszarów, sportowych i managmentowych. One funkcjonują we wzajemnym zrozumieniu i wiemy, kiedy są te momenty dedykowane każdemu z nas.
Świątek jako szefowa
Niekiedy sprawy wymagają bezpośredniego skontaktowania się z CEO, jak Świątek określiła Sulgostowska. – Iga jest wspaniałą szefową. Bardzo wymagającą, ale po pierwsze wymaga od siebie. Ona podejmuje wszystkie strategiczne decyzje. Nasze obszary funkcjonują w ramach planów, które sobie przyjmujemy i o których rozmawiamy. Później je realizujemy – mówi ekspertka z zakresu komunikacji.
I kontynuuje: – W „moim” obszarze ona realizuje te rzeczy operacyjnie. Obowiązki medialne ma ona osobiście, a moje zadanie to skoordynowanie wszystkiego, dostarczenie czasu i miejsca, ustalenie, z jakimi mediami rozmawia, kiedy i gdzie. Ona otrzymuje końcową, ustaloną informację. To działa w taki sposób.
Intensywnie, ale wspaniale
Choć ta praca bywa wymagająca, nasza rozmówczyni nie zamieniłaby jej na żadną inną. – Uwielbiam tę energię, którą daje praca w sporcie i teamie Igi! Oczywiście to zawsze decyzja samej Igi, kogo chce mieć w swoim zespole, ja w nim jestem od półtora roku. Zeszły sezon był pierwszym, który przeszłam w całości. Jest intensywnie, ale ja uwielbiam taką dynamikę pracy – kwituje bez cienia wątpliwości.
– Współpraca układa się naprawdę super. Jeżeli tylko będzie taka wola, to mam nadzieję dalej stanowić część teamu jak najdłużej. Wierzę, że będę mogła zrobić coś dobrego nie tylko dla marki osobistej Igi Świątek, ale i dla tenisa jako sportu, żeby coraz więcej młodych osób, w szczególności dziewczynek, chwytało za rakietę. Dostajemy mnóstwo wiadomości, że Iga stanowi inspirację do zaprowadzania dzieci na kort. To najlepszy wymiar realizacji misji i wartości, które Iga reprezentuje – dodaje.
I kończy: – Mamy dużo, dużo więcej pomysłów i pewnie będziemy realizować także inne rzeczy. Zawsze na pierwszym miejscu będzie jednak sport. Ja mam tylko nadzieję, że będzie mi dane być w tym sporcie jak najdłużej.
Piąta edycja rankingu SportMarketing.pl. Przedstawiamy nasze nominacje [TOP 50]