Widowisko na skalę światową. Kto za granicą pokazuje zimowe igrzyska olimpijskie?
Sportowcy rozpoczęli zmagania podczas zimowych igrzysk olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo. Przed nami setki godzin transmisji z najważniejszych aren oraz liczne programy studyjne, w których eksperci będą analizowali najistotniejsze wydarzenia. Właściwe „opakowanie” igrzysk to duże wyzwanie dla nadawców – zarówno w Polsce, jak i na świecie.
Łącznie igrzyska olimpijskie zostaną pokazane w 152 krajach. Dodajmy, że na imprezę zakwalifikowali się przedstawiciele 93 nacji, co oznacza, że sygnał z transmisji zostanie dostarczony do większej liczby państw. Wśród nich są kraje, które mają albo pojedynczych reprezentantów na IO albo nie mają ich wcale.
Nowa umowa i nowe rozdanie
Prawa na do transmisji najważniejszej sportowej imprezy czterolecia mają w Europie Warner Bros. Discovery i Europejska Unia Nadawców (EBU). Umowa podpisana na lata 2026-2032. Warto wspomnieć, że zgodnie z ustaleniami poprzedniego kontraktu (zawartego jeszcze przez Discovery Inc.) to właśnie amerykański koncern był odpowiedzialny za udzielenie sublicencji lokalnym nadawcom. Teraz sytuacja się zmieniła. W związku z tym, że prawa należą również do EBU, to jej członkowie mają zapewnioną określoną liczbę godzin transmisji. Dzięki temu igrzyska możemy oglądać w telewizji otwartej – w Polsce konkretnie na kanałach TVP.
W pierwszej kolejności należy skupić się na gospodarzach. Nikogo nie powinien dziwić fakt, iż we Włoszech walkę o medale pokazują kanały RAI, a zatem publicznego nadawcy. Nie inaczej jest w przypadku innych europejskich krajów, których reprezentanci uchodzą za kandydatów do medali.
Poniżej kilka przykładów publicznych nadawców, którzy transmutują igrzyska olimpijskie.
Naturalnie każdy z wymienionych podmiotów należy do EBU:
Polska – TVP
Włochy – RAI
Austria – ORF
Polska – TVP
Niemcy – ARD, ZDF
Holandia – NOS
Norwegia – NRK
Słowenia – RTV SLO
Ciekawa sytuacja w USA
W Stanach Zjednoczonych prawa do transmitowania letnich i zimowych igrzysk olimpijskich należą do NBCUniversal. Nadawca pokazuje zmagania od 1964 roku, a obecna umowa obowiązuje do 2034 roku – to oznacza, że obejmuje m.in. letnie igrzyska w Los Angeles, które odbędą się za dwa i pół roku.
Podobnie jak przed dwoma laty przy okazji ZIO w Pekinie, w tym samym czasie zostanie rozegrany Super Bowl. Finał rozgrywek o mistrzostwo NFL jest gigantycznym wydarzeniem zarówno sportowym, jak i rozrywkowym. Naturalnie 8 lutego uwaga kibiców będzie skierowana w stronę Levi’s Stadium w Santa Clara i starcia Seattle Seahawks – New England Patriots. NBC będzie musiało umiejętnie zarządzić czasem antenowy, tak aby oglądalność żadnej z imprez na tym nie ucierpiała.
Opinia publiczna w USA żyje jeszcze jedną historią, która wiąże się zarówno z igrzyskami, jak i z NBC. Prezenterka Savannah Guthrie miała współprowadzić piątkową ceremonię otwarcia na San Siro, lecz musiała zrezygnować, w związku z zaginięciem matki. Kobieta zniknęła w niewyjaśnionych okolicznościach 31 stycznia i od tamtej pory nie ma z nią kontaktu.
Mniej popularne rynki
Tak jak wcześniej wspomnieliśmy, ZIO zostaną pokazane aż w 152 krajach. To oznacza, że rywalizację na lodzie i śniegu będą mogli podziwiać również kibice z państw, które nie mają bogatych tradycji w sportach zimowych.
Wśród nich są chociażby kraje z Ameryki Południowej czy Afryki. Niektóre z nich nie mają nawet swoich reprezentantów na igrzyskach.
Na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej transmisje przeprowadzi beIN Sports, a zatem katarski potentat na rynku medialnym. To świadczy o tym, że podejście do tematu jest poważne.
Wielkie wyzwanie
Rywalizację z zimowych aren będzie można śledzić łącznie w 152 krajach. Wśród nich są m.in. kraje Ameryki Południowej czy Azji środkowej, a zatem regionów niekojarzących się ze sportami zimowymi.
Naturalnie lepszą ekspozycją i większym zainteresowaniem cieszą się letnie igrzyska olimpijskie. Jak to wpływa na pracę telewizji? Kluczowa okazuje się liczba dyscyplin.
– Każde igrzyska to ogromne wyzwanie produkcyjne. Oczywiście podczas zimowych igrzysk olimpijskich rozgrywanych jest mniej dyscyplin niż w trakcie letnich igrzysk olimpijskich. Mimo różnic każde igrzyska to wydarzenie, którego – pod względem produkcyjnym – nie da się porównać z niczym innym. Przez dwa tygodnie pokażemy 865 godzin transmisji, niemal wszystko z polskim komentarzem. W tym samym momencie będziemy mieć nawet 10 wydarzeń na żywo — powiedział w rozmowie dla SportMarketing.pl Jakub Żychliński, rzecznik prasowy Eurosportu.
Zimowe igrzyska olimpijskie rozpoczęły się oficjalnie 6 lutego. Wtedy zapłonął znicz olimpijski. Rywalizacja w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo potrwa 16 dni.
Mateusz Tudek
Więcej Media
Wystartował portal „Zero.pl”. Zyskało… Weszło
W poniedziałek 9 lutego wystartował portal internetowy "Kanału Zero". Co ciekawe, za sport odpowiadać będzie tam portal "Weszło".