Igrzyska we Włoszech z perspektywy mediów. „Dla wielu redakcji to duże wyzwanie”
Lada chwila rozpoczną się zimowe igrzyska olimpijskie w Mediolanie-Cortinie. Na temat pracy mediów, zasad przyznawania akredytacji czy samej działalności dziennikarzy przy tej imprezie porozmawialiśmy z Katarzyną Kochaniak-Roman, rzeczniczką prasową Polskiego Komitetu Olimpijskiego.
Niespełna trzydziestka polskich dziennikarzy na IO
Już w piątek, 6 lutego na stadionie San Siro odbędzie się ceremonia otwarcia jednej z najważniejszych imprez sportowych w całym 2026 roku. Przez kolejne dwa tygodnie zawodnicy będą rywalizowali o medale, a ich poczynania będą relacjonowały obecne na miejscu wydarzeń media, w tym Telewizja Polska i Eurosport.
Ilu polskich żurnalistów udaje się na północ Italii, aby zapewnić kibicom materiały z miejsca wydarzeń? – Na XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie Mediolan-Cortina 2026 udaje się łącznie 28 dziennikarzy (włączając akredytacje typu NOC E) – informuje nas Kochaniak-Roman.
Przyznawanie akredytacji odbywa się „wewnątrzkrajowo”, ale za zgodą i pełnym poszanowaniem zasad ustalanych przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski. – Co do zasady, dziennikarze aplikują o przyznanie akredytacji do PKOl, który zgodnie z przyznaną pulą akredytacji przez MKOl, przydziela je konkretnym redakcjom zgodnie z wytycznymi MKOl dotyczącymi ich przyznawania. Według rozporządzenia MKOl, od tegorocznej edycji igrzysk, również akredytacje dla mediów bez praw nadawczych (typu ENR) są przydzielane przez narodowe komitety olimpijskie. Zebrane wnioski PKOl wysyła do Komitetu MKOl i to on decyduje czy wszystkie otrzymają akredytację – wyjaśnia rzeczniczka PKOl.
Czy praca polskich dziennikarzy obecnych we Włoszech będzie w jakikolwiek sposób skoordynowana? – Co do zasady, każda redakcja prasowa koordynuje swoją pracę we własnym zakresie. PKOl pozostaje jednak w stałym kontakcie z mediami, przekazując najważniejsze informacje, np. dotyczące możliwości spotkań z medalistami i olimpijczykami w Domu Polskim – kwituje Kochaniak-Roman.
I dodaje: – PKOl odpowiada również za koordynację biletów na wydarzenia typu High Demand, tj. zbiera zapotrzebowanie od redakcji, zgłasza je w dedykowanym systemie i następnie przyznaje bilety redakcjom, które o nie aplikowały.
– Będąc na miejscu, staramy się pomóc dziennikarzom w ramach naszych możliwości. Tak było w Paryżu i tak będziemy się starać działać we Włoszech, choć nie ukrywam, ze 5 klastrów i znaczące odległości nie ułatwiają nam sprawy – uzupełnia rzecznika PKOl.
– MKOl wydaje specjalne manuale, w których jasno określone są zasady pracy mediów podczas igrzysk. Dużo więcej możliwości daje Dom Polski, gdzie przygotowaliśmy specjalna strefę dla mediów, by w komfortowych warunkach mogli wykonywać swoją pracę. Tak było w Paryżu, gdzie dziennikarze bardzo cenili sobie tę inicjatywę i tak będziemy starali się zorganizować we Włoszech – podkreśla Kochaniak-Roman.
Typ redakcji ma znaczenie
A jak wielkie są szanse na otrzymanie akredytacji prasowej na igrzyska w zależności od typu mediów, jakie się reprezentuje? – PKOl przy przydzielaniu akredytacji kieruje się hierarchią wyznaczoną przez MKOl: krajowa agencja informacyjna, krajowa sportowa agencja informacyjna / fotograficzna, ogólnokrajowy dziennik, ogólnokrajowy dziennik sportowy, specjalistyczny magazyn lub strona internetowa poświęcona jednej lub wielu dyscyplinom sportu, cyfrowi dziennikarze sportowi, magazyny ogólnoinformacyjne oraz ogólne strony internetowe – wyjaśnia rzecznika prasowa PKOl.
I podkreśla: – Limity muszą być przydzielane w ścisłej zgodności z ogólną pulą akredytacji przysługującą danemu Komitetowi Olimpijskiemu, ustaloną przez MKOl.
Nie wszystko dla wszystkich
Ogromną rolę w pracy dziennikarza podczas IO odgrywa oczywiście także typ przyznanej akredytacji. – Zasady publikacji treści przez media są ściśle określone i zgodne z akredytacją, do których ona uprawnia. Dziennikarze z akredytacjami prasowymi typu E nie mogą na przykład fotografować zawodów czy nagrywać wideo, zarówno na obiektach, jak i w strefie mieszanej – tu tylko można nagrać audio i to też w określonym czasie, którego pilnują wolontariusze. Z kolei dziennikarze z akredytacjami bez praw nadawczych nie mogą nagrywać rozmów wideo ze sportowcami na terenie obiektów sportowych, treningowych, a nawet na ich tle – mówi Kochaniak-Roman.
Tegoroczne igrzyska odbywają się we Włoszech, a więc stosunkowo niedaleko od Polski, a przede wszystkim w Europie. Teoretycznie powinno to ułatwiać kwestie logistyczne przy organizacji pracy na miejscu, ale… – Z jednej strony tak, lecz biorąc pod uwagę mnogość miejsc i aren, na których tegoroczne igrzyska się odbywają, dla wielu redakcji jest to duże wyzwanie – zaznacza nasza rozmówczyni.
– Centra prasowe zlokalizowane są zawsze przy każdej arenie, na której odbywają się zawody. Bardzo często sale są rozdzielone dla dziennikarzy i fotoreporterów. Z reguły są one podobnie zorganizowane na każdych igrzyskach, ale ostatecznie wszystkiego media dowiadują się już na miejscu po przyjeździe – przedstawia rzecznika PKOl.
Zarówno Eurosport, jak i Telewizja Polska mają wielkie plany dotyczące oferowania kibicom transmisji z zimowych igrzysk olimpijskich. Ceremonia otwarcia imprezy na stadionie San Siro będzie transmitowana w piątek, 6 lutego o godzinie 20:00 przez obie stacje, a poprzedzi ją studio eksperckie.
Marcin Długosz
Więcej Media
Iga Świątek zagra na Bliskim Wschodzie. Gdzie można obejrzeć WTA 1000 Qatar TotalEnergies Open?
Od 8 do 14 lutego w CANAL+ Sport 2 oraz w serwisie streamingowym CANAL+ będą transmitowane zmagania prestiżowego turnieju WTA 1000 Qatar TotalEnergies Open w Doha. W Zjednoczonych Emiratach Arabskich o swoje czwarte zwycięstwo zawalczy Iga Świątek oraz czołówka kobiecego światowego tenisa.