02.09.2026 09:44

Michał Korościel wspomina pracę w Radiu Zet i zapowiada: „W audycji w Radiu Eska będą pewnie kosmetyczne zmiany”

Michał Korościel po blisko dwóch dekadach spędzonych w Radiu Zet przeniósł się wraz z Marcinem Sońtą do Radia Eska, gdzie od września prowadzą popołudniową audycję. W rozmowie dla SportMarketing.pl opowiedział m.in. o początkach swojej pracy w Radiu Zet, licznych wyjazdach sportowych, w tym dwóch rajdach Dakar, a także o drodze od dziennikarstwa sportowego do prowadzenia programów rozrywkowych.

Michał Korościel: kibic żużlowy jest najbardziej swojski [WYWIAD]
LinkedIn Follow Button – Article Embed

Michał Korościel pracował w Radiu Zet od 2007 roku. Początkowo był związany przede wszystkim ze sportem. Jak wspomina, jego sytuacja w redakcji była pod tym względem dość wyjątkowa. Mógł wyjeżdżać na prestiżowe, zagraniczne zawody jako przedstawiciel redakcji.

To było super. Było to związane z tym, że rzeczywiście redakcje wtedy chętnie wysyłały, chociaż też wysyłają teraz, zależy która redakcja. W każdym razie moim dodatkowym atutem było to, że przez pierwsze trzy lata byłem jedyną osobą zajmującą się sportem w Radiu Zet. Jeżeli był jakikolwiek sportowy wyjazd, to z automatu oznaczało, że ja będę jechał. Dlatego mogłem sobie pojechać wszędzie, bo zwykle w tych redakcjach jest więcej chłopaków czy dziewczyn od sportu i oni się dzielą tymi wyjazdami. A ja nie musiałem się dzielić, ponieważ byłem sam. Dlatego też pierwsze trzy lata były bardzo aktywne i często wyjeżdżałem mówi nam dziennikarz.

Sport w szerszym kontekście

Jednym z mniej oczywistych kierunków jego sportowych wyjazdów był Rajd Dakar. Korościel dwukrotnie relacjonował tę imprezę i – jak sam przyznaje – wyjazd był w dużej mierze jego własnym pomysłem. W 2009 roku Dakar po raz pierwszy nie odbywał się w Afryce. Z powodu zagrożenia terrorystycznego imprezę przeniesiono do Ameryki Południowej, a trasa prowadziła przez Argentynę i Chile.

Poniekąd to była moja inicjatywa. Nie chodziło wyłącznie o sport. Zaciekawiło mnie to, że w 2009 roku po raz pierwszy Rajd Dakar nie dojeżdżał do Dakaru i w ogóle nie wjeżdżał do Afryki. Przez chwilę były wątpliwości, czy w związku z tym impreza nie powinna zmienić nazwy, skoro została przeniesiona do Argentyny i Chile. Przekonałem ówczesną szefową redakcji, że warto byłoby tam pojechać, ponieważ to będzie również zjawisko społeczne. W Ameryce Południowej jest trochę dzikich terenów, co dodawało tej wyprawie kolorytu – mówi Michał Korościel.

Kolejna przygoda

Drugi wyjazd odbył się już na nieco zmienionej trasie, ale również obejmującej Argentynę i Chile. Michał Korościel podkreśla, że w pierwszych latach pracy miał dużą swobodę w proponowaniu tematów i wyjazdów.

To już była trochą inna trasa, aczkolwiek także przebiegała przez Argentynę. Wtedy, gdy miałem dobre argumenty, szefowa wysyłała mnie w różne miejsca, które sobie wymyśliłem. Tamte trzy pierwsze lata zapewniły mi kilka takich przygód – wspomina nasz rozmówca.

Nowe wyzwania

Z czasem jego kariera w Radiu Zet zaczęła jednak wykraczać poza dziennikarstwo sportowe. Około 2010 roku Korościel dostał propozycję prowadzenia programu „Happy End”, który tworzył wspólnie z Rafałem Bryndalem. Później dołączył do niego Damian Michałowski, którego Korościel wcześniej polecił rozgłośni jako dziennikarza sportowego.

To było w 2010 roku, czyli trzy lata po moim przyjściu. Dostałem tę propozycję, bo w relacjach sportowych pozwalałem sobie na odejście od sportu. Myślę, że ówczesnym władzom Radia Zet to się spodobało. Rafał Bryndal, który wtedy już miał spore doświadczenie, tak jak ja, preferował rozrywkowy styl prowadzenia audycji. Zaczęliśmy to prowadzić – mówi Michał Korościel.

I dodaje:

Jednocześnie redakcja chciała zwiększyć liczbę serwisów sportowych w Radiu Zet i poproszono mnie, bym polecił dziennikarza sportowego. Damian Michałowski wtedy był w Radiu Tok FM. Znaliśmy się z Zielonej Góry, więc to jego zarekomendowałem. Z czasem zaczęliśmy robić z Damianem „Sportowy Finał Tygodnia” w niedzielę zamiast „Happy Endu”, natomiast od 2012 lub 2013 roku prowadziliśmy „Uważam Zet”. Wtedy rozstałem się ze sportem w radiu.

Michał Korościel przez kolejne lata rozwijał się więc jako prowadzący programów rozrywkowych i popołudniowych. W ostatnim okresie w Radiu Zet tworzył antenowy duet z Marcinem Sońtą. Obaj przez kilka lat prowadzili pasma popołudniowe, a do wakacji 2026 roku byli gospodarzami wieczornego programu „Co za wieczór, co za noc”. Od września ich zawodowa droga związana jest już z Radiem Eska.

Jaki format?

Zapytany o to, czy nowy program w Esce będzie kontynuacją formatu znanego słuchaczom Radia Zet, Korościel zapowiada przede wszystkim zachowanie tego, co sprawdzało się w jego współpracy z Sońtą, przy jednoczesnym dostosowaniu audycji do charakteru nowej stacji.

Pewnie będą kosmetyczne różnice, parę nowości z uwagi na trochę inny charakter stacji, do którego my się trochę dostosujemy, a może stacja trochę do nas. Z Marcinem Sońtą pracowałem przez ostatnie pięć lat, więc myślę, że ta chemia między nami wciąż będzie na takim samym poziomie. To jest też radio komercyjne, więc nie będzie przegadanej audycji. Myślę, że będzie dość podobna, z różnymi odświeżającymi, nowymi elementami podsumowuje.

Korościel i Sońta zadebiutowali w Radiu Eska 1 września. Ich popołudniowa audycja jest emitowana od poniedziałku do czwartku w godz. 15–18, a w piątki od 14 do 17.

Udostępnij
Bartłomiej Najtkowski

Bartłomiej Najtkowski

Dziennikarz specjalizujący się w sporcie oraz jego związkach z polityką, historią, kulturą, biznesem i mediami. Przygotowuje obszerne analizy, reportaże i wywiady z czołowymi postaciami świata sportu oraz ekspertami z Polski i zagranicy. W Sportmarketing.pl jest autorem cykli „Zawód: Dziennikarz sportowy” oraz „Kobieta/Sport/Biznes”, poświęconych mediom, marketingowi i roli kobiet w branży sportowej".