PZPN+ ma objąć kilkaset transmisji. Łukasz Wachowski o planach związku
PZPN+ ma pokazywać setki meczów, zbierać dane o użytkownikach i otworzyć nowe możliwości dla sponsorów. Łukasz Wachowski, sekretarz generalny PZPN, przedstawia plany rozwoju platformy do końca sezonu 2026/27.
Polski Związek Piłki Nożnej rozwija PZPN+ jako część większego ekosystemu cyfrowego. Projekt nie kończy się na streamingu. Obejmuje również automatyczną produkcję spotkań, analizę wideo, wymianę materiałów pomiędzy klubami i sztabami, a docelowo także wspólne konto użytkownika dla różnych usług PZPN.
Związek zakłada, że jeszcze do końca sezonu 2026/27 skala projektu będzie liczona w setkach transmisji.
– PZPN+ rozwijamy etapami. Do końca sezonu planujemy objąć platformą kilkaset transmisji z rozgrywek organizowanych przez PZPN. Projekt nie ogranicza się jednak wyłącznie do transmisji. Równolegle budujemy infrastrukturę cyfrową dla klubów, obejmującą automatyczną produkcję meczów, narzędzia analityczne, wymianę materiałów wideo pomiędzy klubami i sztabami szkoleniowymi (League Exchange) oraz rozwiązania wspierające rozwój sportowy. Obejmuje to przede wszystkim ORLEN Ekstraligę Kobiet, męską Betclic 2. Ligę oraz sukcesywnie kolejne rozgrywki centralne” – mówi SportMarketing.pl Łukasz Wachowski, sekretarz generalny PZPN.
Od Betclic 2. Ligi po beach soccer i esport
PZPN+ ma stopniowo obejmować następne rozgrywki prowadzone przez związek. Już teraz wśród wymienianych przez PZPN praw znajdują się Betclic 2. Liga oraz STS Puchar Polski.
– Już teraz sukcesywnie rozszerzamy ofertę o mecze Betclic 2. Ligi, STS Pucharu Polski oraz kolejne rozgrywki prowadzone przez PZPN. Naszym celem jest stworzenie jednego miejsca, w którym kibic znajdzie całą polską piłkę – od reprezentacji młodzieżowych, przez piłkę kobiecą, aż po rozgrywki ligowe zarządzane centralnie przez PZPN i lokalnie przez Wojewódzkie Związki Piłki Nożnej – wyjaśnia Wachowski.
Platforma nie ma być przy tym ograniczona do transmisji klasycznej piłki jedenastoosobowej.
„PZPN+ pozostanie platformą poświęconą piłce nożnej, ale nie zamykamy się na inne możliwości. Natomiast piłkę chcemy pokazywać znacznie szerzej niż tylko przez pryzmat transmisji meczów czy wyłącznie piłki jedenastoosobowej. Widzimy miejsce dla materiałów takich jak: dokumenty, kulisy, materiały edukacyjne, analizy, ciekawe historie, a także materiały od twórców internetowych czy projektów realizowanych wspólnie z klubami i środowiskiem piłkarskim. Już dziś w ofercie PZPN+ znajdą Państwo chociażby turniej esportowy ORLEN eCup czy finały Beach Soccera”.
PZPN chce wiedzieć, kto i jak ogląda
Do oceny projektu nie wystarczy sama liczba transmisji. PZPN zamierza analizować również zachowanie użytkowników oraz sposób wykorzystania produkowanych materiałów przez kluby.
– Oczywiście analizujemy liczbę rejestracji, aktywnych użytkowników, oglądalność i czas oglądania, ale równie ważne są dla nas jakość doświadczenia kibica, aktywność klubów, wykorzystanie materiałów w komunikacji oraz stopień wykorzystania przez kluby narzędzi udostępnianych w ramach całego ekosystemu, takich jak analiza wideo czy wymiana materiałów pomiędzy sztabami szkoleniowymi – wskazuje sekretarz generalny PZPN.
W tym modelu PZPN+ będzie jednocześnie źródłem danych o odbiorcach. Związek potwierdza, że platforma jest elementem wspólnego systemu identyfikacji użytkownika.
– Docelowo użytkownik będzie posiadał jedno konto umożliwiające korzystanie z różnych usług Związku. Już dziś działa to dzięki SSO. Pozwoli nam to lepiej dopasowywać ofertę do zainteresowań kibiców, oczywiście z zachowaniem obowiązujących przepisów dotyczących ochrony danych osobowych.
Sponsorzy dostaną więcej niż ekspozycję przy transmisji
PZPN+ ma pozostać szeroko dostępny, a finansowanie bezpłatnych transmisji ma pochodzić z kilku źródeł. Związek wymienia własne środki, sponsoring oraz przyszłe formy monetyzacji.
– Zakładamy model oparty na kilku źródłach finansowania. Oprócz środków własnych PZPN istotną rolę będą odgrywać partnerzy komercyjni, działania sponsoringowe oraz w przyszłości dodatkowe usługi i modele monetyzacji dostępne na platformie. Dzięki temu możemy rozwijać ofertę przy zachowaniu szerokiego dostępu do transmisji – mówi Wachowski.
Jednym z ważniejszych elementów z perspektywy rynku marketingu sportowego będzie oferta dla partnerów PZPN. Wachowski wymienia kilka konkretnych formatów.
– PZPN+ daje znacznie większe możliwości niż tradycyjna telewizja. Obejmuje to m.in. sponsoring transmisji, ekspozycję partnerów podczas wydarzeń na żywo, obecność przy skrótach i materiałach VOD, branded content czy dedykowane formaty realizowane wspólnie z partnerami. Chcemy, aby platforma była atrakcyjnym środowiskiem zarówno dla kibiców, jak i sponsorów.
Materiały produkowane w ramach systemu mają trafiać także do samych klubów.
– Kluby nadal będą mogły wykorzystywać materiały do komunikacji z kibicami oraz partnerami, zgodnie z zasadami wynikającymi z regulaminów i obowiązujących umów dotyczących praw mediowych – już otrzymały od nas dostępy do platformy, z której mogą pobierać i udostępniać materiały na swoich social mediach. Skróty i transmisje meczów kibic znajdzie na PZPN+, natomiast ciekawe akcje i bramki będzie mógł również śledzić na kanałach klubowych.
PZPN+: uzupełnienie telewizji, nie jej konkurencja
Rozwój własnej platformy PZPN oznacza konieczność pogodzenia jej z prawami sprzedawanymi tradycyjnym nadawcom. Związek wskazuje tu konkretny podział transmisji z Betclic 2. Ligi oraz ORLEN Ekstraligi Kobiet.
– PZPN+ nie jest konkurencją dla naszych partnerów telewizyjnych. Wręcz przeciwnie – traktujemy platformę jako uzupełnienie istniejącego modelu dystrybucji praw. Telewizja i platforma cyfrowa pełnią różne funkcje i docierają do różnych odbiorców. Dzięki temu możemy pokazywać znacznie więcej polskiej piłki, niż byłoby to możliwe wyłącznie w tradycyjnej telewizji. TVP transmituje w każdej kolejce 5 meczów Betclic 2. Ligi i 1 mecz ORLEN Ekstraligi Kobiet, na PZPN+ pokażemy pozostałe 4 mecze Betclic 2. Ligi i pozostałe 5 meczów ORLEN Ekstraligi Kobiet – tłumaczy Wachowski.
Istotnym elementem projektu jest automatyzacja produkcji. PZPN nie podaje konkretnej kwoty ani procentowej różnicy wobec klasycznej realizacji, ale deklaruje, że koszt pojedynczego meczu jest niższy.
– Automatyczna produkcja znacząco obniża koszt realizacji pojedynczego meczu, dzięki czemu możliwe staje się transmitowanie rozgrywek, które wcześniej były poza zasięgiem ekonomicznym. Do tej pory ciężko było wysłać na raz kilkanaście ekip realizacyjnych, a dzięki kamerom automatycznym i zdalnej produkcji możemy na raz prowadzić wiele transmisji z różnych stadionów.
Ta sama infrastruktura ma być wykorzystywana poza transmisjami.
– Dzięki współpracy z naszym partnerem technologicznym kluby otrzymują również dostęp do narzędzi analizy wideo, automatycznego tagowania akcji, wymiany materiałów poprzez League Exchange oraz rozwiązań wspierających pracę sztabów szkoleniowych. To inwestycja w rozwój całego środowiska piłkarskiego, a nie wyłącznie w transmisje – podsumowuje sekretarz generalny PZPN.
Joachim Stelmach
Więcej Media
Hammarby – Raków Częstochowa: gdzie oglądać rewanż? Transmisja za darmo na YouTube
Rewanżowe spotkanie Hammarby IF – Raków Częstochowa w trzeciej rundzie kwalifikacji do Ligi Konferencji UEFA będzie można obejrzeć na kanale YouTube Kanału Sportowego. Transmisja rozpocznie się w czwartek, 13 sierpnia, a pierwszy gwizdek zaplanowano na godzinę 19:00.