Innowacja na antenie. Francuska telewizja „teleportuje” gości podczas JO 2026
Podczas relacji z zimowych igrzysk francuska telewizja zaprezentowała nowatorski sposób prezentacji gości na antenie. Stacja we współpracy z francuską firmą technologiczną Videlio uruchomiła system wizualnej „teleportacji”, który pozwala na umieszczanie komentatorów, ekspertów i sportowców zdalnie w studio centralnym, mimo że fizycznie znajdują się setki kilometrów dalej, na gorących punktach rywalizacji we Włoszech.
Na antenie programu JO Club widzowie mogli zobaczyć uczestników, którzy wyglądali tak, jakby byli obecni w jednym studiu z prowadzącymi, mimo że wielu z nich nadawało z Livigno, Bormio, Anterselva czy Tesero. Kluczowym elementem technologii jest synchronizacja wielu kamer i transmisja wielokanałowa, która eliminuje tradycyjny „duplex” i daje bardziej realistyczne wrażenie obecności.
Wiele wydarzeń
Dla realizatorów telewizyjnych ten krok to odpowiedź na logistyczne wyzwania, jakie generuje rozproszenie olimpijskich aren na dużym obszarze. Przemieszczanie gości między miastami w trakcie zawodów byłoby kosztowne, czasochłonne i niewygodne. Dlatego rozwiązanie technologiczne przynosi oszczędność czasu i redukcję emisji CO₂.
Dyrektor techniczny projektu we Francji, Frédéric Redondo, zaznaczył, że jednym z największych wyzwań było sprawienie, by zdalni komentatorzy patrzyli w odpowiednią stronę i reagowali w naturalny sposób, jak gdyby naprawdę znajdowali się tuż obok prowadzących. Poza technologią synchronizacji pracy kamer, system korzysta ze ścian LED i technologii rzeczywistości rozszerzonej, co sprawia, że granica między „prawdziwym” a generowanym obrazem jest praktycznie niewidoczna dla widza.
Efekt „teleportacji” nie tylko wzmacnia wrażenia estetyczne, lecz także pozwala na dynamiczne włączanie rozmówców z różnych miejsc, co może stać się nowym standardem w telewizji sportowej. France Télévisions planuje również wykorzystać tę technologię w przyszłości.
Redakcja Sport Marketing
Więcej Media
Marian Kmita na bezpłatnym urlopie. Poznaliśmy następcę
Marian Kmita został wybrany na pełniącego obowiązki prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego. W związku z objęciem nowej funkcji nie odchodzi jednak z Telewizji Polsat. Do czasu wyborów prezesa PKOl, zaplanowanych na kwiecień 2027 roku, będzie przebywał w stacji na bezpłatnym urlopie. Wiemy, kto go zastąpi w tym okresie.