Solidarność silniejsza niż hejt. Polacy stanęli w obronie Poli Bełtowskiej
Choć Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2026 w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo dostarczają ogromnych sportowych emocji, w polskiej przestrzeni medialnej rozegrał się inny, równie istotny mecz – o granice krytyki i szacunek wobec młodych sportowców. Najnowsza analiza Instytut Monitorowania Mediów pokazuje, że fala hejtu wymierzona w Pola Bełtowska spotkała się z masową i zdecydowaną reakcją wsparcia ze strony kibiców oraz dziennikarzy.
Globalne mechanizmy ochrony i polska społeczna tarcza
Japoński Komitet Olimpijski zdecydował się na wprowadzenie bezprecedensowych mechanizmów ochrony zawodników, tworząc specjalne zespoły monitorujące media społecznościowe w trybie całodobowym. System ten nie ogranicza się jedynie do biernej obserwacji, ale zakłada ścisłą współpracę z organami ścigania oraz gotowość do podejmowania stanowczych kroków prawnych wobec autorów najbardziej agresywnych wpisów. Taka zorganizowana tarcza ma na celu całkowite zminimalizowanie wpływu cyberprzemocy na zdrowie psychiczne sportowców, stawiając ich dobrostan na równi z przygotowaniem fizycznym.

W Polsce natomiast to sami użytkownicy mediów społecznościowych, a także media głównego nurtu, wystąpili w roli „tarczy”. Analiza IMM przeprowadzona w dniach 10–15 lutego 2026 r. dowodzi, że polska przestrzeń społecznościowa oraz informacyjna potrafią skutecznie reagować na agresję zdecydowanymi wyrazami wsparcia.
Od sportowego niepowodzenia do fali hejtu
Zarodkiem hejtu były sportowe niepowodzenia Poli Bełtowskiej na olimpijskim obiekcie w Predazzo. Po konkursie indywidualnym na normalnym obiekcie, w którym zajęła ostatnie, 50. miejsce, zawodniczka nie szukała wymówek, przyznając gorzko, że „nie skoczyła, a zjechała z obiektu”. Kolejne rozczarowanie przyniosły zawody drużyn mieszanych, w których reprezentacja Polski uplasowała się na 11. pozycji.
Wywiad, który zmienił narrację
Punktem zwrotnym był opublikowany 10 lutego w serwisie skijumping.pl wywiad z zawodniczką. Bełtowska ujawniła w nim, że choć nie czyta komentarzy, to skala nienawiści w kierowanych do niej wiadomościach prywatnych jest „kosmiczna”. Przyznanie, że jest „jechana z góry na dół”, przy jednoczesnej deklaracji, by nie brać tego do siebie, stało się impulsem do masowej mobilizacji internautów, którzy wzięli skoczkinię w obronę.
Również w mediach klasycznych ukazało się wiele materiałów – w tym we wszystkich głównych wydaniach wiadomości TVP1, Polsatu i TVN w dniu 11 lutego – w których piętnowano hejt i wspierano zawodniczkę.
71 milionów kontaktów z przekazem solidarności
W badanym okresie dziennikarze opublikowali łącznie 1315 materiałów – najwięcej w stacjach radiowych (54% całości przekazu) oraz na portalach internetowych (27%). Informacje na ten temat w mediach klasycznych i społecznościowych (10–15 lutego 2026 r.) uzyskały około 71 mln kontaktów z przekazem. W praktyce oznacza to, że statystyczna osoba powyżej 15. roku życia mogła zetknąć się z tematem średnio 2,2 razy.
Według danych IMM, w samych mediach społecznościowych wpisy wygenerowały około 470 tys. interakcji, w tym blisko 38,4 tys. komentarzy. Aż 95% tych głosów miało wydźwięk wspierający lub neutralny. Solidarność z zawodniczką potwierdza także błyskawiczny wzrost jej popularności – od momentu wybuchu fali hejtu liczba obserwujących jej profil na Instagramie wzrosła niemal pięciokrotnie, do 13,2 tys. (stan na 15.02.2026).
Eksperci: to ważny sygnał dla sportu
Jak zauważa Tomasz Lubieniecki, Kierownik Działu Raportów Medialnych IMM:
– Dane napawają optymizmem, ponieważ mimo porażającego braku empatii w głosach hejterów, zasięg 71 milionów kontaktów został w przeważającej mierze wypełniony solidarnością w przekazie dziennikarskim oraz społecznościowym. Mobilizacja internautów, wyrażona zarówno w tysiącach komentarzy, jak i lawinowym przyroście obserwujących na Instagramie, daje też nadzieję, że spora część użytkowników mediów społecznościowych przestaje być biernymi obserwatorami sieciowej przemocy. To niezwykle ważne dla profesjonalnego sportu, gdzie zdrowie psychiczne zawodnika staje się jednym z najważniejszych elementów przygotowań oraz udanych startów olimpijskich.