Super Bowl LX: 8 milionów za 30 sekund. Które reklamy skradły show?
Super Bowl LX po raz kolejny udowodnił, że największy mecz NFL to przede wszystkim najdroższa i najbardziej prestiżowa scena reklamowa świata. Rekordowe stawki, gwiazdy na każdym kroku, AI w rolach głównych i storytelling, który potrafi wycisnąć łzy albo wywołać salwy śmiechu – tak wyglądał marketingowy festiwal 2026. Które kampanie naprawdę się opłaciły?
W 60. edycji Super Bowl, rozegranej na Levi’s Stadium w Santa Clara, zwyciężyli Seattle Seahawks, pokonując New England Patriots 29:13. Zespół z Seattle od początku kontrolował spotkanie, łącząc solidną obronę z efektowną grą w ataku. Bohaterem meczu został Kenneth Walker III, autor dwóch przyłożeń i 142 jardów, wybrany MVP finału. Dla Seahawks to drugi tytuł w historii – poprzedni zdobyli w 2014 roku.
Przerwa meczowa należała do Bad Bunny’ego – pierwszego latynoskiego artysty, który wystąpił solo jako headliner Super Bowl. Portorykańczyk postawił na autentyczność: dużo hiszpańskojęzycznych tekstów, taneczne choreografie i celebracja kultury reggaeton oraz trap latino.
Gościnnie pojawili się Lady Gaga (w bardzo energetycznym duecie) oraz Ricky Martin, co dodatkowo podkręciło międzynarodowy klimat. Występ zebrał entuzjastyczne recenzje za wizualną oprawę, energię i brak „amerykańskiego” wygładzania. Część anglojęzycznej publiczności przyznała, że nie rozumiała większości słów, ale rytm i produkcja i tak porwały 70-tysięczny tłum oraz miliony przed ekranami.
W trakcie transmisji wyemitowano około 58 krajowych reklam. Średnia cena 30-sekundowego slotu wyniosła 8 milionów dolarów – najdrożej w historii Super Bowl. Niektóre pakiety (zwłaszcza te z najlepszymi pozycjami w przerwie) przekraczały 10 mln USD. 60-sekundowe spoty (np. Coinbase czy niektóre marki motoryzacyjne) szacuje się na 15–17 mln USD. Część kampanii była tańsza – pojawiała się wyłącznie na streamingu Peacock (ok. 50–60% ceny tradycyjnego slotu).
Reklamy tegorocznego Super Bowl pokazały, że marki umiejętnie odświeżają sprawdzone schematy i dostosowują je do nowych trendów. Na pierwszy plan wrócili celebryci – Ben Affleck, Lady Gaga, Melissa McCarthy, Sabrina Carpenter, Kurt Russell, Emma Stone, George Clooney, Jennifer Aniston, Tom Brady i Scarlett Johansson – wypełniając przerwę reklamową po brzegi.
Humor przybrał formę absurdu. Widzowie dostali parodie telenowel, sitcomów z lat 90. i żarty balansujące na granicy dobrego smaku. Niektóre marki skupiły się na technologii – Google Gemini, Anthropic i Amazon Alexa+ przedstawiły emocjonalny wymiar sztucznej inteligencji, przełamując stereotyp chłodnej technologii.
Silny był też motyw nostalgii i storytellingu. Rocket/Redfin, Toyota i Budweiser postawiły na emocje i więzi międzypokoleniowe. Wiele marek przygotowało dłuższe wersje spotów dostępne wyłącznie online, które często okazały się ciekawsze niż telewizyjne skróty.
Które spoty wygrały serca i social media?
E.l.f. Beauty – „Melísa”
Melissa McCarthy w parodii latynoskiej telenoweli uczy się hiszpańskiego dzięki pomadce do ust. Wystąpiła też Itatí Cantoral. Spot uznano za najzabawniejszy i najbardziej kreatywny tegorocznej edycji, idealnie wpisując się w występ Bad Bunny’ego.
Rocket & Redfin – „America Needs Neighbors Like You”
Lady Gaga śpiewa klasyk Freda Rogersa „Won’t You Be My Neighbor?” w historii o zagubionym psie i sąsiedzkiej pomocy. Prosta, emocjonalna opowieść o życzliwości, która wzruszyła miliony widzów.
Instacart – „For Papa!”
Ben Stiller i Benson Boone wcielają się w braci z wąsami, śpiewając absurdalną piosenkę o bananach w stylu retro. Reżyser Spike Jonze stworzył trzydzieści sekund czystego absurdu, który błyskawicznie podbił internet.
Pringles – „Pringleleo”
Sabrina Carpenter tworzy idealnego mężczyznę z tuby Pringles. Przerysowane, ale skuteczne – spot zdobył rekordową liczbę udostępnień i memów.
Dunkin’ – „Good Will Dunkin’”
Ben Affleck w parodii „Good Will Hunting” jako sitcom z lat 90. Na ekranie pojawiają się Jennifer Aniston, Matt LeBlanc i Tom Brady. Połączenie nostalgii i gwiazd zadziałało perfekcyjnie – reklama stała się symbolem tegorocznej edycji.
Wśród innych wyróżniających się reklam znalazł się Budweiser „American Icons”, który powrócił do klasycznych motywów – pisklęcia, orła, koni Clydesdale i utworu „Free Bird” Lynyrd Skynyrd. Squarespace z Emmą Stone postawił na czarno-biały, niepokojący styl Yorgosa Lanthimosa. Michelob Ultra pokazał Kurta Russella jako surowego instruktora narciarskiego, a Toyota w historiach „Superhero Belt” i „Athletes Meet Themselves” połączyła sport i relacje międzypokoleniowe.
Nie zabrakło też wpadek. Bud Light „Keg” z Peytonem Manningiem, Post Malonem i Shane’em Gillisem rozczarował przeciętnym żartem. FanDuel „Bet on Kendall” z udziałem Kendall Jenner zebrał krytyczne opinie, a Manscaped „Hair Ballad”, z piosenką śpiewanych kępek włosów, trafił do historii internetu jako jedna z najbardziej żenujących reklam w historii Super Bowl.
Super Bowl 2026 pokazało, że reklama wciąż łączy gwiazdy, humor i emocje – dziś po prostu w rytmie mediów społecznościowych i sztucznej inteligencji.