Motor Lublin oddał hołd śp. Stanisławowi Żelaznemu – kibicowi i lekarzowi, który całe życie wspierał klub
Środowisko Motoru Lublin pogrążyło się w żałobie po śmierci Stanisława Żelaznego, jednego z najbardziej rozpoznawalnych i najstarszych kibiców klubu, który od lat był symbolem lojalności i pasji wobec żółto-biało-niebieskich. Pan Stanisław odszedł w wieku 95 lat, dokładnie w dniu swoich urodzin – 22 stycznia 2026 roku. Wyjątkowość jego życiowej więzi z klubem i miastem nie podlega dyskusji.
Żelazny nie był dla Motoru jedynie wiernym kibicem. Był także cenionym lekarzem-neurologiem na Lubelszczyźnie, który w przeszłości wspierał klub także od strony medycznej. Jego obecność na stadionie oraz na społecznościowych materiałach Motoru była bardzo widoczna i podkreślała bliskość, jaką czuł wobec zespołu, który kibicował od momentu powstania.
Oddany klubowi do końca życia
Pan Stanisław zasłynął wśród kibiców jako postać pogodna, zawsze gotowa do rozmowy o historii klubu i wspomnieniach sprzed lat. Jego regularne przychodzenie na mecze, nawet w bardzo dojrzałym wieku, stało się swego rodzaju legendą w lubelskich środowiskach piłkarskich. Jeszcze w 2025 roku pojawił się w klubowym materiale wideo, gdzie opowiadał o swojej miłości do Motoru i wspominał trudne początki klubu w niższych ligach.
Motor Lublin w oficjalnym komunikacie złożył kondolencje rodzinie i bliskim śp. Żelaznego, a także podkreślił, że jego oddanie klubowi pozostanie w pamięci na długo. Klub zapowiedział, że działania, które mają być hołdem dla tego wyjątkowego kibica.
– Miejsce śp. Stanisława Żelaznego, znajdujące się na sektorze F1, jest już na stałe wyłączone ze sprzedaży i zostało w piątek, 30. stycznia, opatrzone pamiątkową tabliczką. Dlatego na klubowych social mediach opublikowaliśmy krótki materiał z tego wydarzenia – przekazał SportMarketing.pl Piotr Kubica, rzecznik prasowy Motoru Lublin.
I dodał:
– Dodatkowo nadchodzący mecz z Pogonią Szczecin, który odbył się 1 lutego o 12:15, został poprzedzony minutą ciszy na cześć pana Stanisława.
Bartłomiej Najtkowski
Więcej Marketing
„Spotkajmy się przy wspólnym stole” –doświadczenie, które zostaje na dłużej
Zakończyła się pierwsza edycja kampanii społecznej „Spotkajmy się przy wspólnym stole” – inicjatywy, która pozostawiła po sobie znacznie więcej niż jednorazowy ślad komunikacyjny. Był to projekt oparty na realnym doświadczeniu równości, dostępności i integracji osób z niepełnosprawnościami – nie w deklaracjach, lecz w codziennym działaniu, emocjach i spotkaniach.