30.01.2026 11:50

Finansowo-marketingowe podsumowanie fazy ligowej Ligi Europy

Faza ligowa Ligi Europy w sezonie 2025/26 zakończyła się efektownie pod względem sportowym i – co cieszy szczególnie UEFA – także komercyjnym. Drugi co do prestiżu klubowy turniej Starego Kontynentu rozwija się w stabilnym tempie i, choć finansowo ustępuje Lidze Mistrzów, generuje istotne wpływy dla uczestniczących klubów oraz partnerów medialnych i sponsoringowych.

Finansowo-marketingowe podsumowanie fazy ligowej Ligi Europy
Autor zdjęcia: AS Roma
LinkedIn Follow Button – Article Embed

Łączna pula środków przeznaczona przez UEFA na rozgrywki w tym sezonie wynosi ok. 565 milionów euro, co stanowi około 17 % łącznej dystrybucji finansowej europejskich klubowych pucharów w sezonie 2025/26.

Podstawowa premia za zakwalifikowanie się do fazy ligowej tej edycji wynosiła 3,7 milionów euro dla każdego z 36 klubów, co było gwarantowanym minimum niezależnym od wyników na boisku. Dodatkowo każdy zwycięski mecz znacznie powiększał finansowy bilans zespołu, wygrana była premiowana kwotą około 450 000 euro, a remis około 150 000 euro, przy czym kluby z najlepszych ośmiu miejsc w tabeli ligi uzyskały dodatkowe bonusy.

Premie wynikowe – kto zarobił najwięcej?

Olympique Lyon – 21 pkt (3 150 000 euro)
Lider tabeli przekuł perfekcyjną fazę ligową w najwyższą możliwą premię wynikową. 21 punktów oznacza 3,15 mln euro tylko za same mecze ligowe – bez uwzględniania dalszych bonusów UEFA.

Aston Villa – 21 pkt (3 150 000 euro)
Tyle samo punktów, tyle samo pieniędzy. Angielski klub zrównał się z Lyonem pod względem czystych premii meczowych, co pokazuje, że Liga Europy potrafi być finansowo bardzo opłacalna także dla zespołów z Premier League.

FC Midtjylland – 19 pkt (2 850 000 €)
Jeden z największych finansowych beneficjentów całej fazy ligowej, patrząc przez pryzmat tzw. „value for money” . Duńczycy zgarnęli 2,85 mln euro, co przy ich skali budżetowej jest ogromnym sukcesem i jednym z najlepszych wyników w relacji potencjał–zarobek.

Bardzo solidna górna półka

  • Real Betis – 17 pkt (2 550 000 euro)
  • FC Porto – 17 pkt (2 550 000 euro)
  • SC Braga – 17 pkt (2 550 000 euro)
  • SC Freiburg – 17 pkt (2 550 000 euro)

Cztery kluby z identycznym dorobkiem punktowym i identyczną premią wynikową. Dla Bragi i Freiburga to szczególnie istotne kwoty – w ich przypadku Liga Europy spełnia dokładnie swoją finansową rolę.

Środek tabeli, solidne pieniądze

  • AS Roma – 16 pkt (2 400 000 €)
  • KRC Genk – 16 pkt (2 400 000 €)

Roma sportowo była „tylko” ósma, ale finansowo i tak inkasowała ponad 2,4 mln euro za same wyniki.

  • Bologna – 15 pkt (2 250 000 euro)
  • VfB Stuttgart – 15 pkt (2 250 000 euro)
  • Ferencváros – 15 pkt (2 250 000 euro)

Dla Ferencvárosu to jeden z najlepszych wyników finansowych w historii występów w Europie.

Największe finansowe niespodzianki

Viktoria Pilzno – 14 pkt (2 100 000 euro)
Crvena zvezda – 14 pkt (2 100 000 euro)

Kluby z lig spoza TOP5, które dzięki stabilnej grze wyciągnęły ponad 2,1 mln euro, co w ich realiach ma ogromne znaczenie.

Dolna część tabeli – minimalizacja strat

  • Feyenoord – 6 pkt (900 000 euro)
  • RB Salzburg – 6 pkt (900 000 euro)
  • Rangers – 4 pkt (600 000 euro)

To przykład marek, które nie wykorzystały potencjału finansowego formatu ligowego – przy tej skali i doświadczeniu wpływy powinny być znacznie wyższe.

Kolejne nagrody finansowe do zgarnięcia

Co więcej, progres w fazach pucharowych po rundzie ligowej wiąże się z kolejnymi nagrodami: przejście play-offów daje kolejne setki tysięcy euro, awans do 1/8 finału to premia w wysokości 1,75 miliona euro, a każde kolejne dojście dalej podnosi sumę zysków nawet do kilku milionów euro. Finaliści tegorocznej edycji otrzymają po 6,1 milionów euro za grę w finale, a zwycięzca zapewni sobie dodatkowe bonusy i miejsce w kolejnej edycji Ligi Mistrzów. Za triumf UEFA zapłaci 5,2 mln euro.

W kontekście największych zarobków w fazie ligowej, choć oficjalne pełne zestawienie UEFA zostanie opublikowane po zakończeniu całych rozgrywek, dane z poprzedniego sezonu pokazują, że kluby takie jak Tottenham Hotspur czy Manchester United potrafiły inkasować dziesiątki milionów euro łącznie za udział i wyniki w całej kampanii Europy League.

Partnerzy i biznes rozgrywek

Liga Europy, tak jak inne europejskie puchary, przyciąga znaczących sponsorów i partnerów korporacyjnych, dla których obecność przy rozgrywkach oznacza dostęp do milionów fanów i szeroką ekspozycję marki. Oficjalnymi partnerami UEFA Europa League w cyklu 2024–27 są m.in.: Just Eat Takeaway.com, Hankook, Engelbert Strauss, Swissquote, Lidl, Betano, Enterprise Rent-A-Car oraz Flixbus. Te globalne marki wspierają kampanię marketingową, aktywacje fanowskie oraz działania digital wokół elitarnych rozgrywek.

Dodatkowo partnerstwa obejmują współpracę z dostawcami piłek, telewizyjnymi nadawcami zmagań, a także lokalnymi inicjatywami sponsorowanymi na wybranych rynkach. Wielokanałowa obecność partnerów, zarówno w strefach stadionowych, jak i w mediach społecznościowych oraz materiałach transmisyjnych, zwiększa komercyjne znaczenie rozgrywek poza samymi meczami.

Marketing i zaangażowanie fanów

Liga Europy jest również polem do testowania nowych formatów digital i lifestylowych projektów marketingowych. UEFA intensyfikuje działania obejmujące social media, aplikacje mobilne, krótkie formaty wideo oraz angażujące kampanie z udziałem ambasadorów i influencerów.

Sporo polskich akcentów

Dla polskiego kibica faza ligowa 2025/26 stała się szczególnie atrakcyjna za sprawą obecności kilku polskich piłkarzy – ich występy nie tylko przyciągały uwagę fanów w kraju, ale też wzmacniały emocjonalne związanie z europejskimi pucharami oraz zwiększały zasięgi transmisji i aktywność w mediach społecznościowych. W ostatniej świadkami, gdy emocji dodawało rozgrywanie wszystkich meczów o tej samej godzinie, w centrum uwagi znalazł się obrońca Romy Jan Ziółkowski, który strzelił swojego pierwszego gola dla rzymskiej drużyny.

W trakcie fazy ligowej polscy kibice uważnie śledzili także choćby to, jak gole w Lidze Europy strzelał Karol Świderski, jak defensywą Porto kierowali Jakub Kiwior i Jan Bednarek (wkrótce na europejskiej scenie w barwach tej ekipy może regularnie błyszczeć jeszcze Oskar Pietuszewski, który ma obiecujący początek na Półwyspie Iberyjskim). Mecze Aston Villi przynosiły sporo goli, a w tym zespole istotną rolę odgrywał Matty Cash.

Podsumowanie trendów finansowych

Chociaż Liga Europy nie generuje takich samych przychodów jak Liga Mistrzów, jej model finansowy w sezonie 2025/26 pokazuje, że rozgrywki te pozostają kluczowym elementem struktury finansowej europejskiego futbolu. System bonusów i premiowania uczestników sprawia, że nawet kluby z mniejszych lig mogą znacząco poprawić swoje budżety, a dodatkowe wpływy komercyjne oraz obecność sponsorów globalnych podkreślają rosnące znaczenie Ligi Europy jako produktu medialnego.

Udostępnij
Bartłomiej Najtkowski

Bartłomiej Najtkowski