Narodowa strategia rozwoju sportu na Kongresie Sport Biznes Polska
Łukasz Sekuła z koszykarskiej sekcji Legii Warszawa i Piotr Borys, wiceminister sportu, rozmawiali podczas Kongresu Sport Biznes Polska na temat strategii rozwoju polskiego sportu.
Wypowiedzi obu uczestników debaty były konkretne i pozbawione kurtuazji, co ucieszyło publiczność.
– Jeżeli klub inwestuje w sposób systemowy w wychowanie młodych zawodników, bez względu na dyscyplinę, z czasem przychodzą znakomite efekty. Polskie związki sportowe muszą stworzyć dobre warunki, ale w Zagłębiu Lubin jest właściwa polityka personalna – mówił Piotr Borys.
Miliardy w obiegu
– 13 mld wydajemy na sport, ale nie mamy efektywnego systemu. Możemy rywalizować w wielu dyscyplinach na najwyższym poziomie, ale niezbędna jest strategia rozwoju polskiego sportu. Aktywność chcemy zaczynać od przedszkola, by walczyć z cukrzycą i otyłością, bo 30 procent dzieci jest w całkowitym bezruchu.
Chcemy monitorować sprawność dziecka od najmłodszych lat aż do ukończenia szkoły średniej. W horyzoncie 10 lat chcemy zrealizować tę strategię. 2-3 tysiące polskich samorządów uczestniczy w tym projekcie, strategia musi doprowadzić do zmiany mentalności – akcentował Piotr Borys.
Potrzeba spójności
– Konieczny jest komitet interdyscyplinarny. Każdy podmiot był do tej pory wolnym elektronem bez systemu. Wydajemy miliard zł na profilaktykę nieefektywnie. Musimy szukać pewnego zwrotu, by zmienić podstawę tej piramidy. Nie chcemy myśleć doraźnie, tylko do następnych igrzysk, ale wybiegać w przyszłość.
Oczekujemy od związków planu do 2040 roku, czyli uwzględniamy trzy igrzyska. Wydajemy 7 mld zł w samorządach, jednak trzeba pracować nad efektywnością. Program „Klub pro” obejmuje 850 klubów w sporcie wyczynowym, one dostały ponad 100 mln zł. Są środki na zakup sprzętu czy zwiększenie kwalifikacji trenera – podkreślał Borys, któremu pytania zadawał Sekuła.
Bartłomiej Najtkowski
Więcej Marketing
Kibice bezlitośni dla zmian w Formule 1. To początek kryzysu wizerunkowego?
"Home of risk takers, late brakers and history makers" – to hasło od kilku lat towarzyszyło Formule 1. Po zmianach przepisów wprowadzonych w sezonie 2026 próżno szukać emocjonujących walk o o pozycje na torze, późnych dohamować do zakrętów czy spektakularnych historii. Choć to dopiero początek zmagań, kibice nie kryją swojego…