24.10.2026 08:02

Legia i Lech zmierzą się w Warszawie. Komplet widzów i medialność wydarzenia zagwarantowane

Choć poziom sportowy Legii Warszawa i Lecha Poznań na przestrzeni ostatnich lat układał się różnie, to niezmiennie właśnie te drużyny tworzą największy mecz każdej rundy PKO Bank Polski Ekstraklasy. W niedzielny wieczór w stolicy ujrzymy kolejną odsłonę prestiżowego wydarzenia.

Udostępnij
Legia i Lech zmierzą się w Warszawie. Komplet widzów i medialność wydarzenia zagwarantowane

Legia Warszawa – Lech Poznań. Polski klasyk

Od 2013 roku, a więc na przestrzeni trzynastu ostatnich lat, tylko trzykrotnie mistrzostwo Polski nie wędrowało do Warszawy lub Poznania. Po jednym tytule w tym czasie zgarnęli Piast Gliwice, Raków Częstochowa i Jagiellonia Białystok , a tak siedem pucharów wzniosła Legia oraz cztery Lech.

Między innymi dlatego starcie ekip z Warszawy i Poznania urosło do rangi polskiego Klasyku na miarę obecnych czasów. Spotkają się także kluby, które znajdują się w TOP4 zestawienia najwyższej frekwencji w lidze – 28 557 Lecha oraz 26 751 Legii.

Tym razem jednak doping na stadionie przy ulicy Łazienkowskiej w Warszawie będzie ograniczony. Wobec decyzji przed meczem z Wisłą Kraków, która wywołała sporo kontrowersji, klub ze stolicy przeprowadza modernizację sektora gości, przez co zabraknie zorganizowanej grupy fanów z Poznania.

Komplet widzów wynoszący w tym przypadku około 31 000 osób pozostaje jednak niezagrożony. W systemach biletowych Legii można natrafić jeszcze tylko na ostatnie, pojedyncze sztuki wejściówek. Otwarta sprzedaż ruszyła 11 października, a więc na dwa tygodnie przed spotkaniem – wcześniej zakupu dla swoich bliskich mogli dokonać posiadacze karnetów i subskrypcji na mecze Wojskowych.

Legia – Lech. Ile kosztowały bilety?

Najlepsze, centralne miejsca na stadionie – nie licząc pakietów VIP – kosztowały 150 złotych w wersji normalnej i 135 złotych w wersji ulgowej. Nieco mniej trzeba było zapłacić za miejsce bliżej narożnika – odpowiednio 135 oraz 120 złotych.

Na trybunę rodzinną Legia przygotowała ceny w wysokości 100 złotych za bilet normalny, 85 złotych – ulgowy oraz 45 złotych dla dziecka do lat 13. Wejściówki na Żyletę, a więc sektor najbardziej zagorzałych kibiców, kosztowały natomiast 85 i 75 złotych.

Według raportu „Finansowa Ekstraklasa 2025/2026” autorstwa Grant Thornton, średni przychód z jednego widza na stadionie podczas dnia meczowego w przypadku Legii wynosił 112 złotych. Pod tym względem klub ze stolicy wypadł zdecydowanie najlepiej na tle całej ligowej stawki. Drugi w tej klasyfikacji Lech osiągnął wynik 78 złotych.

Klub z Warszawy śmiało może zatem oczekiwać, że przy okazji tak dużego wydarzenia, które ściągnie na trybuny komplet widzów, zarobek będzie solidny. A zwłaszcza, że Wojskowi jak zawsze przygotowali Legia Park – strefę przed stadionem zorganizowaną z myślą o kibicach i rodzinach. Na zyski może liczyć również stadionowy bar czy sklep kibica.

Transmisja meczu Legia – Lech w dwóch stacjach telewizyjnych

Cieszyć może się również CANAL+. Nadawca meczów PKO Bank Polski Ekstraklasy w niedzielę zaoferuje swoim widzom zarówno najbardziej prestiżowy mecz w Polsce, jak i najprawdopodobniej na świecie.

Pierwszy gwizdek sędziego w spotkaniu Legii Warszawa z Lechem Poznań wybrzmi bowiem o 17:30, natomiast o 21:00 rozpocznie się El Clasico – spotkanie FC Barcelona z Realem Madryt. Prawa do transmisji meczów zarówno ligi polskiej, jak i hiszpańskiej, posiada właśnie C+.

Warto dodać, że mecz w stolicy Polski na swojej antenie pokaże także TVP SPORT. Telewizja Polska, posiadająca sublicencję do meczów Ekstraklasy, desygnowała do tego spotkania duet komentatorski doskonale znany ze spotkań reprezentacji Polski – Mateusza Borka oraz Grzegorza Mielcarskiego.

Bez cienia wątpliwości w niedzielny wieczór będziemy świadkami jednego z najbardziej prestiżowych i po prostu największych wydarzeń w polskiej piłce nożnej. Mecz Legia – Lech będzie ciekawie obserwować zarówno pod względem sportowym, jak i marketingowo-wizerunkowym.

A w tym reakcje klubów na to, co wydarzy się na boisku…

Udostępnij
Marcin Długosz

Marcin Długosz

Dziennikarz sportowy zajmujący się przede wszystkim piłką nożną – zarówno w wydaniu krajowym, jak i zagranicznym. W Sportmarketing.pl często ukazuje finansowe i medialne oblicze futbolu. Prowadzi cykl "Sport i Pieniądze", który przedstawia wpływ ekonomiczny na różne dyscypliny. Mocno związany z ligą włoską, fan Milanu i długiego biegania