14.10.2026 09:31

Emmanuel Olisadebe wrócił na boisko w wieku 47 lat. Kulisy niezwykłego meczu w polskiej A-klasie

Aż trudno uwierzyć, że Emmanuel Olisadebe ponownie zagrał w Polsce. Były reprezentant Biało-Czerwonych zakończył zawodową karierę w 2012 roku, a po latach rozbratu z futbolem zdecydował się na nieoczekiwany powrót na boisko. Nie wybrał jednak ekstraklasowego stadionu ani zagranicznego klubu, lecz obiekt KS Kłopotów-Osiek, zespołu występującego w legnickiej A-klasie. W wieku 47 lat ponownie założył piłkarską koszulkę, a jego występ stanowił sposobność do symbolicznego pożegnania z polskimi kibicami. Klub z Dolnego Śląska we wpisach w social mediach używał znanego fanom sportu określenia „Last Dance” w kontekście ostatniego występu Olisadebe.

Emmanuel Olisadebe wrócił na boisko w wieku 47 lat. Kulisy niezwykłego meczu w polskiej A-klasie
Autor zdjęcia: KS Kłopotów-Osiek/Miedziowy Obiektyw
LinkedIn Follow Button – Article Embed

Olisadebe zapisał się w historii polskiego futbolu przede wszystkim jako jeden z bohaterów eliminacji do mistrzostw świata w 2002 roku. W reprezentacji Polski rozegrał 25 spotkań i zdobył 11 bramek, a jego gole pomogły drużynie wywalczyć awans na mundial po wieloletniej przerwie. Podczas turnieju w Korei Południowej i Japonii trafił do siatki w zwycięskim meczu ze Stanami Zjednoczonymi.

W swojej karierze występował między innymi w Polonii Warszawa, z którą zdobył mistrzostwo Polski, oraz w greckim Panathinaikosie. Po zakończeniu przygody z zawodową piłką nie zapowiadał powrotu na boisko. Dlatego informacja o jego dołączeniu do KS Kłopotów-Osiek była sporym zaskoczeniem. Za pomysłem stał Martins Ekwueme, rodak Olisadebe i jego dobry kolega, który przekonał byłego reprezentanta Polski do udziału w tym przedsięwzięciu. Umowa miała dotyczyć jednego spotkania, połączonego z uroczystym pożegnaniem piłkarza.

Trzy tygodnie na przygotowanie wyjątkowego wydarzenia

Organizacja meczu wymagała od działaczy lokalnego klubu szybkiego działania. Na przygotowanie wydarzenia przeznaczono zaledwie trzy tygodnie. Trzeba było zadbać o kwestie organizacyjne, zainteresowanie kibiców i odpowiednią oprawę, a jednocześnie dopasować wszystko do możliwości zespołu z niższej ligi.

O kulisach przedsięwzięcia opowiedział nam Mateusz Olszewski, prezes KS Kłopotów-Osiek:

– Nad tym projektem pracowaliśmy przez około trzy tygodnie. Wtedy, gdy na naszym klubowym Facebooku pojawiła się informacja, że Emmanuel Olisadebe zostanie naszym piłkarzem, rozpoczęliśmy przygotowania do tego wydarzenia. Dostaliśmy też zielone światło z gminy, która zadeklarowała, że nam pomoże. Największym wyzwaniem był krótki czas, ale nie chcieliśmy robić czegoś małego, a z drugiej strony nie zamierzaliśmy przesadzać. Jesteśmy klubem z niższej ligi i zależało nam na tym, by wszystko odbyło się z klasą, bez niepotrzebnego rozmachu. Mam nadzieję, że udało nam się osiągnąć ten cel.

Niebagatelne znaczenie dla powodzenia projektu miały również to, że Olisadebe doskonale zna polskie realia, a jego znajomość z Ekwueme ułatwiła doprowadzenie całej inicjatywy do skutku.

– Emmanuel ma sentyment do Polski, ale nie ma co ukrywać, że ogromną rolę odegrał Martins Ekwueme. Panowie są przyjaciółmi, znają się i współpracują. Emmanuel jest również ambasadorem Total Play, czyli szkółki prowadzonej przez Martinsa. Dlatego jego udział w całym przedsięwzięciu był dla nas nieoceniony. To właśnie dzięki tej współpracy udało się doprowadzić do organizacji wydarzenia, które dla naszego klubu było czymś wyjątkowym – mówi Mateusz Olszewski.

Total Play Academy i piłkarskie więzi z Nigerią

Wspomniana akademia to Total Play Academy, projekt współtworzony przez Martinsa Ekwueme, byłego gracza między innymi Legii Warszawa i Wisły Kraków oraz polskiego piłkarza Mateusza Szczepaniaka. Inicjatywa koncentruje się na szkoleniu młodych zawodników i ma wymiar międzynarodowy.

Akademia działa w Polsce, między innymi w Lubinie, Zgorzelcu i Jeleniej Górze, a jej działalność obejmuje również Nigerię, gdzie funkcjonuje filia Total Play Academy NG. Współpraca związana ze szkoleniem młodych piłkarzy stworzyła przestrzeń do podtrzymywania sportowych kontaktów między Polską a Nigerią. Udział Olisadebe w inicjatywach związanych z akademią był jednym z elementów tych relacji, a jego występ w barwach klubu z Kłopotowa-Osieka nadał im dodatkowy rozgłos.

Tysiąc kibiców i zainteresowanie mediów

Dla niewielkiego klubu z Dolnego Śląska jednym z największych wyzwań było szacunkowe określenie liczby osób, które będą chciały zobaczyć byłego reprezentanta Polski. Zainteresowanie okazało się na tyle duże, że organizatorzy musieli uwzględnić ograniczenia dotyczące liczby widzów. Wydarzenie przygotowywano z myślą o limicie tysiąca osób, a ostateczna frekwencja zbliżyła się do tej granicy.

– Największym problemem organizacyjnym było oszacowanie, ilu kibiców może przyjść. Mieliśmy tylko trzy tygodnie, więc ze względu na czas nie było czasu, by zorganizować imprezę masową. Musieliśmy zmieścić się w limicie tysiąca osób i tak planowaliśmy całe wydarzenie. Ostatecznie na meczu pojawiło się nieco mniej niż tysiąc kibiców. Spodziewaliśmy się dużego zainteresowania i wiedzieliśmy, że może być tak, iż nie wszystkich będziemy mogli wpuścić. Nie mogliśmy przekroczyć obowiązującego limitu – podkreśla Mateusz Olszewski.

Lawinowy wzrost

Skala zainteresowania była szczególnie widoczna na tle wcześniejszych spotkań zespołu. Dotychczas bowiem mecze KS Kłopotów-Osiek oglądało przeważnie kilkudziesięciu lub około stu widzów. Dołączenie Ekwueme przyciągnęło dodatkową uwagę, a informacja o transferze Olisadebe sprawiła, że klub zaczął być rozpoznawalny również poza najbliższą okolicą.

– Do tej pory byliśmy małym klubem. Kiedy wprowadziliśmy do drużyny Martina Ekwueme, zaczęło się coś dziać, ale frekwencja na naszym stadionie nadal wynosiła mniej więcej 50–100 osób. Sama informacja o tym, że Emmanuel Olisadebe będzie naszym piłkarzem, sprawiła jednak, że zainteresowanie wzrosło także podczas innych spotkań. Przykładowo, gdy graliśmy z Górnikiem, na meczu pojawiło się około 700 osób, czyli był to lawinowy wzrost liczby widzów. Jeśli natomiast chodzi o pożegnalny mecz Emmanuela Olisadebe, trzeba mieć na uwadze, że informacja została rozpowszechniona, również za pośrednictwem mediów społecznościowych. Rozgłos wokół całego przedsięwzięcia można było dostrzec także na miejscu – wydarzeniem zainteresowali się dziennikarze m.in. TVP i Polsat News – relacjonuje Mateusz Olszewski.

Dla klubu był to nie tylko sportowy wieczór, ale także okazja do promocji. Przygotowano specjalne koszulki z podpisem Olisadebe, które można było zamawiać przez internet. W przypadku drużyny występującej na tak niskim szczeblu rozgrywkowym była to akcja marketingowa o wyjątkowej skali.

– Przygotowaliśmy również okolicznościowe koszulki z podpisem piłkarza. Można je było kupić przez internet w ramach przedsprzedaży, a zainteresowanie było widoczne. Nie ma co ukrywać, że jak na klub z niższej ligi była to duża akcja marketingowa. To największe przedsięwzięcie, jakie do tej pory udało nam się zrealizować. Czy ostatnie? Czas pokaże. Być może jeszcze coś wymyślimy – dodaje prezes KS Kłopotów-Osiek.

Podczas pożegnalnego meczu Emmanuela Olisadebe w Polsce kolejnym wzruszającym momentem było wyświetlenie na telebimie filmu przygotowanego przez ekipę Weekendowi we współpracy z samym Emmanuelem, który przypomniał piękną historię i piłkarską drogę legendy polskiej reprezentacji.

To swoisty hołd dla zawodnika, który na zawsze zapisał się w sercach kibiców. KS Kłopotów-Osiek dziękuje ekipie Weekendowi za stworzenie tego wyjątkowego materiału, a także wszystkim partnerom wydarzenia za wsparcie i zaangażowanie: Agencji Celnej SMS – Głównemu Partnerowi wydarzenia, Gminie Lubin, Ośrodkowi Kultury Gminy Lubin, TOTAL PLAY, Ford RE-WO Lubin, JMR Investments, Emiston, Kino Helios Polska, KM Stolarz, BabieJadłu, Joker-Bud oraz CDT Medicus.

Dwadzieścia minut, asysta i symboliczne pożegnanie

Sam mecz z Arką Trzebnice, rozegrany w ramach dziewiątej kolejki legnickiej A-klasy, zakończył się zwycięstwem KS Kłopotów-Osiek 6:2. Olisadebe rozpoczął spotkanie na ławce rezerwowych i pojawił się na murawie w 70. minucie. W krótkim czasie zdążył zaliczyć asystę, a także uczestniczyć w kolejnych akcjach bramkowych zespołu.

Żegnany z honorami

Wynik był ważny dla gospodarzy, ale tego dnia najwięcej uwagi przyciągał ów nietuzinkowy gracz, który przed laty występował na największych stadionach i reprezentował Polskę w finałach mistrzostw świata. Po końcowym gwizdku Olisadebe został uhonorowany przez przedstawicieli Dolnośląskiego Związku Piłki Nożnej i gminy Lubin. Otrzymał także pamiątkową koszulkę.

Historia jego występu ma w sobie pewną przewrotność. Po czternastu latach od zakończenia kariery 47-letni napastnik wrócił na boisko, by rozegrać spotkanie w rozgrywkach, które zwykle pozostają poza zainteresowaniem ogólnopolskich mediów. Tym razem jednak lokalna A-klasa stała się miejscem wydarzenia przyciągającego kibiców, dziennikarzy i osoby pamiętające jego występy w reprezentacji.

Dla KS Kłopotów-Osiek był to największy projekt organizacyjny w dotychczasowej historii klubu. Dla Olisadebe natomiast symboliczny powrót do futbolu i okazja do pożegnania się z polskimi kibicami. A dla obserwatorów piłki nożnej dowód na to, że nawet na najniższych szczeblach rozgrywkowych może dojść do wydarzenia, którego nikt wcześniej się nie spodziewał.

Udostępnij
Bartłomiej Najtkowski

Bartłomiej Najtkowski

Dziennikarz specjalizujący się w sporcie oraz jego związkach z polityką, historią, kulturą, biznesem i mediami. Przygotowuje obszerne analizy, reportaże i wywiady z czołowymi postaciami świata sportu oraz ekspertami z Polski i zagranicy. W Sportmarketing.pl jest autorem cykli „Zawód: Dziennikarz sportowy” oraz „Kobieta/Sport/Biznes”, poświęconych mediom, marketingowi i roli kobiet w branży sportowej".