13.03.2026 08:42

Aktorzy jako ambasadorzy klubów: jak Simlat, Woronowicz i inni budują markę lokalnych drużyn?

Polskie kluby coraz częściej sięgają po znane twarze z miasta, by wzmocnić promocję i więź z kibicami. Łukasz Simlat stał się twarzą 120-lecia Zagłębia Sosnowiec, Adam Woronowicz spotkał legendy Wielkiego Widzewa, Adam Bobik zapraszał na Jagiellonię, a Jan Englert promował karnety Polonii Warszawa. To autentyczny, niskokosztowy marketing, który buduje emocje i sprzedaż.

Udostępnij
Aktorzy jako ambasadorzy klubów: jak Simlat, Woronowicz i inni budują markę lokalnych drużyn?
Autor zdjęcia: Jagiellonia, Widzew, Zagłębie Sosnowiec
LinkedIn Follow Button – Article Embed

W erze social mediów kluby piłkarskie coraz chętniej angażują znane osoby z danego miasta lub regionu. Aktorzy, często autentycznie związani emocjonalnie z klubem, stają się twarzą kampanii jubileuszowych, sprzedaży gadżetów czy zaproszeń na mecze. To skuteczny, niskokosztowy sposób na zwiększenie zasięgów, sprzedaży merchandisingu i budowanie lojalności kibiców. Poniżej najnowsze i najświeższe przykłady z polskiego futbolu.

Łukasz Simlat – twarz jubileuszowej koszulki Zagłębia Sosnowiec

9 marca 2026 roku Zagłębie Sosnowiec zaprezentowało wyjątkową koszulkę z okazji 120-lecia powstania klubu. Główną postacią filmu promocyjnego został Łukasz Simlat – urodzony i wychowany w Sosnowcu aktor znany m.in. z ról w serialach „Kruk” i „Chyłka”.

W materiale wyprodukowanym przez Roka Media Simlat pojawia się w koszulce z hasłem „W TEJ BIELI TRZEBA GRAĆ. TO JEST HISTORIA”, podkreślając dumę z lokalnych korzeni i historię „Klubu Ludzi Pracy”. Koszulka, zaprojektowana przez Wonderkitz, łączy tradycję z nowoczesnym stylem i nawiązuje do barw oraz historii regionu Zagłębia Dąbrowskiego.

Akcja promocyjna objęła współpracę z instytucjami kultury: Muzeum Zagłębia w Będzinie, Miasto Dąbrowa Górnicza oraz Pałac Schoena – Muzeum w Sosnowcu. Film szybko zyskał popularność w social mediach klubu (post z 9 marca na X i Facebooku zebrał tysiące wyświetleń i interakcji), wzmacniając identyfikację kibiców z Zagłębiem.

Adam Woronowicz spotyka legendy Wielkiego Widzewa

W styczniu 2026 roku Widzew Łódź zaprosił na stadion Adama Woronowicza – aktora znanego z „Kleru”, „Zimnej wojny” i wielu innych produkcji, a zarazem wieloletniego kibica „Czerwono-Biało-Czerwonych”.

29 stycznia Woronowicz nagrał specjalny klip i wywiad dla WidzewTV. Spotkał się z legendami lat 80., m.in. Wiesławem Wragą i Tadeuszem Świątkiem. Aktor czytał fragmenty książki Marka Wawrzynowskiego o Wielkim Widzewie, dzielił się wspomnieniami i podkreślał, że historia klubu inspiruje niezależnie od zawodu. Jego ulubiony moment? Bramka Wragi.

Materiał ukazał się 30 stycznia 2026 (rozmowa: „Fascynacja Wielkim Widzewem”) i szybko obiegł Instagram, X oraz kanały klubu (ponad 118 tys. wyświetleń na jednym z klipów). Akcja buduje narrację o tradycji i pasji, przyciągając uwagę poza kibicowską społecznością.

Przykłady z 2025 roku: Bobik dla Jagiellonii, Englert dla Polonii

Trend ten rozwija się od co najmniej 2025 roku.

Trend ten nie jest nowy – w 2025 roku podobne akcje przeprowadziły inne kluby. Adam Bobik, aktor z Podlasia (znany z „The Office PL” czy „Emigracja XD”), zaprosił kibiców Jagiellonii Białystok na mecz z Rakowem Częstochowa w październiku. W nagraniu opublikowanym na Facebooku klubu Bobik żartobliwie kontrastuje pasję swojej postaci serialowej do Korony Kielce, z miłością do Jagiellonii Białystok, zachęcając do kupna biletów. To wideo zrobiło furorę w sieci, zwiększając frekwencję na stadionie i podkreślając regionalną tożsamość „Dumy Podlasia”.

Z kolei Jan Englert, legendarny aktor teatralny i filmowy związany z Warszawą, w lipcu 2025 roku nagrał zaproszenie na sezon 2025/26 dla Polonii Warszawa. W filmie, opublikowanym na profilu klubu, nazywa stadion „Teatrem Marzeń” i zachęca do wsparcia „Czarnych Koszul”. Jako sympatyk Polonii, Englert wykorzystał swój autorytet, by promować karnety i mecze, co idealnie łączy świat kultury z piłkarską tradycją stolicy.

Dlaczego to działa i co dalej?

Współprace z lokalnymi gwiazdami jak Simlat, Woronowicz, Bobik czy Englert dają klubom autentyczność, viralowe zasięgi i emocjonalne zaangażowanie kibiców – przy stosunkowo niskim koszcie. W niższych ligach, gdzie budżety marketingowe są ograniczone, to szczególnie efektywna taktyka. Trend najprawdopodobniej będzie się nasilał, zwłaszcza przy rocznicach i kluczowych momentach sezonu.

Udostępnij
Joachim Stelmach

Joachim Stelmach