Wynagrodzenia w PKO BP Ekstraklasie. Ile kluby wydają na pensje?
Zgodnie z harmonogramem wdrażania regulacji UEFA od sezonu 2025/2026 obowiązuje mechanizm ograniczający wydatki na wynagrodzenia do 70%. Raport Grant Thornton „Finansowa Ekstraklasa” pokazał, że większość klubów PKO BP Ekstraklasy mieści się w tym limicie, ale rozpiętość jest ogromna: od 32% przychodów w Jagiellonii Białystok do 150% w Widzewie Łódź.
Aby pokazać skalę wydatków na wynagrodzenia, przedstawiamy zestawienie przychodów, na podstawie których wyliczono procent przekazywany na pensje (w milionach złotych).
1. Legia Warszawa – 290,46
2. Lech Poznań – 248,35
3. Jagiellonia Białystok – 169,68
4. Raków Częstochowa – 123,5
5. Górnik Zabrze – 111
6. Pogoń Szczecin – 101,7
7. Widzew Łódź – 67,3.
8. Zagłębie Lubin – 59,4
9. Cracovia – 59,4
10. Lechia Gdańsk – 48
11. Motor Lublin – 46,7
12. GKS Katowice – 46,6
13. Wisła Płock – 45,9
14. Piast Gliwice – 40
15. Korona Kielce – 37,4
16. Radomiak Radom – 36
17. Arka Gdynia – 35,4
18. Bruk-Bet Termalica – 13,6
11 klubów poniżej progu
Wskaźnik udziału wynagrodzeń przychodach poniżej 70% osiągnęło 11 klubów – tyle samo co rok wcześniej. Najkorzystniej w tym zestawieniu wypada Jagiellonia Białystok, która na pensje wydaje 32% swoich przychodów. Dalej są Górnik Zabrze (41%), Lech Poznań (42%), Legia Warszawa (46%) i Pogoń Szczecin (50%). Pod progiem znalazło się także Lechia Gdańsk (53%), Motor Lublin (57%), Cracovia (60%), Arka Gdynia (66%) oraz Raków Częstochowa i Wisła Płock (po 67%).
Powyżej limitu znalazły się: GKS Katowice, Radomiak Radom i Piast Gliwice (po 75%), KGHM Zagłębie Lubin (81%), Korona Kielce (84%) i Widzew (150%). Dla Bruk-Betu Termaliki Nieciecza nie podano danych.
Szczególnie wielkie wrażenie robi wynik Widzewa Łódź. Przypomnijmy, że przed startem sezonu 2025/2026 właścicielem klubu został Robert Dobrzycki, który zainwestował w zespół ogromne pieniądze. Znalazło to swoje odzwierciedlenie w danych dotyczących wynagrodzeń. Widzew przeznaczył na wypłaty aż 150% swoich przychodów.
Autorzy liczyli wskaźnik według metodyki UEFA, z jedną różnicą – bazowali na sumie wszystkich wynagrodzeń w klubie. UEFA bierze pod uwagę tylko koszty pierwszej drużyny, pierwszego trenera oraz zobowiązania wobec byłych trenerów i wypożyczonych zawodników.
Jagiellonia pokazuje, że niski wskaźnik nie oznacza oszczędzania. Jej płace wzrosły, ale przychody rosły szybciej, więc wskaźnik spadł o 5 p.p. Sportowo to się opłaciło – drugi raz z rzędu zespół zajął trzecie miejsce w lidze i awansował do fazy ligowej Ligi Europy.
Rok do roku: Duże spadki i jeden skok
W porównaniu z sezonem 2024/2025 wskaźnik obniżył się w 11 klubach. Najmocniej spadł u beniaminków: w Wiśle Płock z 97% do 67%, w Arce Gdynia z 83% do 66% (dane za 2024/2025 dotyczą gry w I lidze). Wyraźnie poprawiły się też Lechia (z 75% do 53%), Radomiak (z 93% do 75%) i KGHM Zagłębie (z 99% do 81%). Lech zszedł z 52% do 42%, Górnik z 47% do 41%, a Pogoń z 55% do 50%.
W drugą stronę poszli Raków (z 50% do 67%), Korona (z 65% do 84%) i Motor (z 53% do 57%). Wszystkie to jednak nic, w porównaniu z tym, co zostało zrobione w Widzewie, którego wskaźnik wzrósł z 47% do 150%. Złożył się na to ponad 230-procentowy wzrost wynagrodzeń przy zaledwie 5-procentowym wzroście przychodów.
Pieniądze właścicieli zmieniają obraz
Część klubów dostała od akcjonariuszy wsparcie w formie podwyższenia kapitału. Raport nie wlicza go do przychodów, bo nie jest to pieniądz wypracowany przez spółkę, ale ma on duży wpływ na finansowanie płac. Widzew wydał na wynagrodzenia 101,1 mln zł przy przychodach 67,3 mln zł, a od większościowego akcjonariusza otrzymał 143,6 mln zł. Po ich uwzględnieniu jego wskaźnik spada do 48%, poniżej ligowej średniej (53%).
Kapitał podwyższyły też Pogoń (13,1 mln zł; wskaźnik z 50% do 44%), Wisła Płock (9,5 mln zł; z 67% do 55%), GKS Katowice (9,0 mln zł; z 75% do 63%), Górnik (4,5 mln zł; z 41% do 39%) i Korona (3,0 mln zł; z 84% do 77%). Korona jako jedyna zostaje powyżej progu 70% także po tej korekcie.
Kto wydaje najwięcej?
Bez amortyzacji zawodników największy budżet płacowy ma Legia – 115,9 mln zł, jako jedyna powyżej 100 mln zł. Ponad 60 mln zł wydają jeszcze Widzew (83,4 mln zł), Lech (78,3 mln zł) i Raków (68,7 mln zł). Dalej są Jagiellonia (50,4 mln zł), KGHM Zagłębie (50,2 mln zł), Pogoń (46,7 mln zł) i Górnik (42,4 mln zł). Większość ligi mieści się w przedziale 20–50 mln zł, a najmniej wydają Motor (24,3 mln zł), Arka (23,3 mln zł) i Lechia (20,4 mln zł).
Średnio 78% wynagrodzeń to płace piłkarzy i sztabu pierwszej drużyny, 14% – administracja, a 8% – sztab i piłkarze II drużyny oraz zespołów młodzieżowych. Legia przeznacza na pierwszą drużynę 77,0 mln zł, na administrację 24,3 mln zł, a na rezerwy i młodzież 14,5 mln zł. Pogoń wydaje na administrację 13,9 mln zł, czyli niemal 30% budżetu płacowego, Jagiellonia 11,0 mln zł.
Na drugim biegunie są kluby stawiające niemal wszystko na sport. W Rakowie pierwsza drużyna pochłania 58,6 z 68,7 mln zł, w GKS Katowice 28,4 z 32,7 mln zł, a w Lechii 18,3 z 20,4 mln zł. Większe kluby rozbudowują infrastrukturę i administrację, mniejsze maksymalizują nakłady na boisko.
Mateusz Tudek
Więcej Finanse
SportTech w USA wchodzi w nową fazę. Rynek wart miliardy dolarów, ale kończy się era łatwego wzrostu
Amerykański rynek technologii sportowych wchodzi w kolejny etap rozwoju. Skala transakcji, rosnące inwestycje, ekspansja sportu akademickiego i kobiecego oraz konsolidacja klubów pokazują, że SportsTech przestał być niszowym segmentem. Jednocześnie branża coraz wyraźniej przechodzi z fazy dynamicznego wzrostu do fazy konsolidacji.