06.10.2026 06:26

Adrian Meronk wraca na szczyt. Zarobił setki tysięcy dolarów i odzyskał coś znacznie cenniejszego

Adrian Meronk odniósł jedno z najważniejszych zwycięstw w swojej karierze. Polski golfista triumfował w Alfred Dunhill Links Championship, prestiżowym turnieju cyklu DP World Tour rozgrywanym w Szkocji. Sukces na legendarnym Old Course w St Andrews przyniósł mu nie tylko sportową satysfakcję, ale również znaczącą premię finansową i bardzo ważny impuls dla jego kariery.

Apr 7, 2024; Miami, Florida, USA; Adrian Meronk of the Cleeks lines up his putt on the fourth green during the final round of LIV Golf Miami golf tournament at Trump National Doral. Mandatory Credit: Reinhold Matay-USA TODAY Sports/Sipa USA
2024.04.07 Miami
Golf
Golf: LIV Golf Miami - Final Round
Foto Reinhold Matay-USA TODAY Sports/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Autor zdjęcia: PressFocus
LinkedIn Follow Button – Article Embed

Za zwycięstwo Meronk otrzymał około 816 tys. dolarów, czyli według obecnego kursu około 3,1 mln zł. Całkowita pula nagród turnieju wynosiła 4,8 mln dolarów. To jednak nie sama wypłata jest w tym przypadku najważniejsza.

Miliony dolarów i powrót do europejskiej czołówki

Meronk wygrał turniej z wynikiem 20 uderzeń poniżej par. W finałowej rundzie na Old Course uzyskał 68 uderzeń i zakończył rywalizację dwa uderzenia przed najgroźniejszymi konkurentami. Z biznesowego punktu widzenia zwycięstwo może być dla Polaka warte znacznie więcej niż sama nagroda za pierwsze miejsce. Meronk w ostatnich latach postawił na LIV Golf, gdzie pieniądze były zdecydowanie większe niż w tradycyjnych rozgrywkach europejskich. W 2025 roku wygrał turniej LIV Golf w Rijadzie, inkasując około 4 mln dolarów.

Teraz sytuacja jest jednak zupełnie inna. Projekt LIV Golf znalazł się w poważnych problemach finansowych, a Meronk zgłosił w postępowaniu upadłościowym roszczenia przekraczające 4 mln dolarów. Dlatego triumf w St Andrews ma dla niego także wymiar strategiczny.

Jednym turniejem zabezpieczył swoją przyszłość

Przed rozpoczęciem zawodów sytuacja rankingowa Meronka była daleka od komfortowej. Polak potrzebował dobrych wyników, aby odbudować swoją pozycję w światowym golfie i zapewnić sobie możliwość regularnej gry w europejskim cyklu. Zwycięstwo całkowicie zmieniło jego sytuację.

Meronk zapewnił sobie prawo gry w DP World Tour aż do końca sezonu 2028. Jednocześnie znacząco poprawił swoją pozycję w światowym rankingu. Jeszcze przed turniejem znajdował się w szóstej setce zestawienia, a po zwycięstwie powinien przesunąć się w okolice trzeciej setki. To może mieć ogromne znaczenie również w kontekście igrzysk olimpijskich w Los Angeles w 2028 roku. Dla zawodnika, który w ostatnich miesiącach walczył przede wszystkim o odbudowanie swojej pozycji, jeden turniej stał się więc punktem zwrotnym.

St Andrews ma dla Meronka szczególne znaczenie

Symbolika zwycięstwa jest dodatkowo wyjątkowa. Meronk dokładnie dziesięć lat temu rozpoczynał swoją zawodową przygodę właśnie w St Andrews. Teraz, dekadę później, wrócił na to samo miejsce jako zwycięzca jednego z najbardziej prestiżowych turniejów europejskiego cyklu.

To również jego piąte zwycięstwo w DP World Tour. Poprzedni triumf odniósł w 2023 roku podczas Andalucia Masters. Od tego momentu minęły ponad trzy lata, a dokładnie 1078 dni. Meronk już wcześniej znajdował się w gronie najlepiej zarabiających polskich sportowców. Gra w LIV Golf znacząco zwiększyła jego przychody. W ciągu pierwszych dwóch sezonów w tej lidze miał zarobić około 13,5 mln dolarów, a jego łączne wpływy z ostatnich sezonów mogły sięgnąć jeszcze wyższych kwot. Sam zawodnik podkreślał jednak, że są to wartości brutto, przed podatkami oraz kosztami utrzymania całego sztabu.

Teraz dochodzi kolejna znacząca premia. Około 816 tys. dolarów za jedno zwycięstwo to kwota odpowiadająca ponad 3 mln zł. Co ważniejsze, pieniądze są tylko jednym z elementów wartości tego sukcesu. W golfie wysokie miejsce w prestiżowym turnieju oznacza również punkty rankingowe, większe możliwości startów oraz potencjalnie lepszą pozycję negocjacyjną w przyszłości.



Udostępnij
Redakcja Sport Marketing

Redakcja Sport Marketing