29.08.2026 09:28

Tak wygląda przyszłość sportu? Za nami II Światowe Igrzyska Robotów Humanoidalnych 

Gdyby kilka lat temu ktoś stwierdził, że wkrótce powstaną globalne zawody sportowe, w których będą rywalizowały roboty i świat będzie przyglądał się temu z zaciekawieniem, prawdopodobnie zostałby uznany za niepoważnego. Tymczasem to się dzieje naprawdę i to drugi rok z rzędu. W Pekinie dobiegły końca II Światowe igrzyska Robotów Humanoidalnych. Przyglądając się maszynom biegającym na 100 metrów lub grającym w piłkę nożną, należy postawić pytanie, czy tak będzie wyglądała przyszłość sportu? Albo inaczej – czy to wciąż jest sport? 

Udostępnij
Tak wygląda przyszłość sportu? Za nami II Światowe Igrzyska Robotów Humanoidalnych 
Autor zdjęcia: YouTube/news.co.au

O skali dynamicznego rozwoju inicjatywy niech świadczy fakt, że w ubiegłorocznej pierwszej edycji igrzysk uczestniczyło niewiele ponad 500 robotów. W tym roku w zawodach wzięło udział ponad cztery razy więcej maszyn. Swoje roboty wystawiło aż 666 drużyn z 51 państw. Roboty startowały w 51 konkurencjach. To niemal dwa razy więcej niż przy okazji pierwszej edycji, podczas której konkurencji było 26. 

Wspomniane 51 dyscyplin podzielono na dwie kategorie. 30 z nich to klasyczne sporty – lekkoatletyka, piłka nożna, boks czy tenis stołowy. Z kolei 21 pozostałych to zadania w mniejszym stopniu związane ze sportem. Mowa tu m.in. o gaszeniu pożarów czy ratownictwie medycznym. 

Roboty z reguły są zdalnie sterowane przez zespoły odpowiedzialne za poszczególne jednostki. Niemniej jednak są konkurencje, w których humanoid musi działać autonomicznie. Chodzi konkretnie o biegi na 100 metrów, 400 metrów oraz sztafetę 4×100. 

Lepiej niż ludzie 

Głośno o rozgrywanych w Chinach zawodach zrobiło się przy okazji biegu na 100 metrów. Świat obiegło nagranie, na którym robot Tiangong Ultra przekroczył linię mety z czasem 9,32 sekundy. To o 0,26 sekundy szybciej niż „ludzki” rekord świata ustanowiony w 2009 roku przez Usaina Bolta. Niedługo później maszyna przebiła swoje osiągnięcie i tym razem przebiegła najpopularniejszy dystans sprinterski z kosmicznym czasem 8,86. 

Dodajmy, że oba wyniki dzieli zaledwie kilka dni. W ciągu zaledwie kilkudziesięciu godzin udało się tak przeprogramować robota, że był w stanie poprawić osiągnięcie o niemal pół sekundy. To pokazuje, jaki rozwój nastąpił praktycznie z dnia na dzień. Co konstruktorzy przygotują na trzecią edycję igrzysk? Możemy spodziewać się kolejnego przesunięcia granicy. 

Podobna historia wydarzyła się w skoku wzwyż. Robot z pozycji stojącej uzyskał w nim wysokość 2,88 m. 33-letni rekord świata Javiera Sotomayora wynosi 2,45 m. Przepaść. 

Zawodność 

Spektakularne wyczyny robotów nie były jedynymi elementami igrzysk, które podbiły internet. Furorę w mediach społecznościowych zrobiły nagrania z upadków maszyn. Zdarzało się nawet, że niektóre paliły się. 

Tak Chiny widzą przyszłość

Kto tak właściwie stoi za tą imprezą? Kluczową rolę w całej inicjatywie odgrywają dwie instytucje. Pierwsza z nich to China Media Group, a zatem państwowy gigant medialny. Jak sama nazwa wskazuje, należą do niego państwowe radio i telewizja. Organ podlega pod władze centralne i Komunistyczną Partię Chin. 

Drugim istotnym organizatorem jest Rząd Ludowy w Pekinie, czyli przedłużenie ręki centralnych władz. To jasny sygnał, że Chiny chcą pokazać światu swoje możliwości technologiczne, które w tym przypadku objawiają się w zaprezentowaniu zupełnie innej wizji sportu. W końcu na starcie staje robot nie człowiek. 

Na razie igrzyska z udziałem robotów wciąż traktowane są jako pewna ciekawostka. Wiele jednak wskazuje na to, że inicjatywa będzie miała swoją kontynuację. Niewykluczone, że z czasem zmaganiami zainteresują się telewizje, bukmacherzy zaczną przyjmować zakłady w poszczególnych konkurencjach, a „sportowe” dokonania robotów będą równie szeroko komentowane, co osiągnięcia prawdziwych sportowców. To co nas czeka w tej kwestii, może przekroczyć, nomen omen, ludzkie wyobrażenie. 

Udostępnij
Mateusz Tudek

Mateusz Tudek

Redaktor SportMarketing.pl. Zajmuje się przede wszystkim przenikaniem się światów sportu i social mediów. Viralowe historie, wpływ influencerów na popularyzację poszczególnych dyscyplin, działania organizacji sportowych w mediach społecznościowych – to tematy, które są mu najbliższe. Prywatnie pasjonat sportu wszelakiego, z naciskiem na piłkę nożną, boks, MMA, Formułę 1 i darta. Najbardziej ze wszystkich imprez sportowych wyczekuje letnich igrzysk olimpijskich.