Milan i Manchester United zagrali we Wrocławiu. „Na początku musieliśmy się nasłuchać”
W minioną sobotę trybuny stadionu we Wrocławiu wypełniły się kibicami, którzy mieli okazję ujrzeć, jak AC Milan pokonał 4:2 Manchester United. O organizacji meczu towarzyskiego dwóch wielkich klubów porozmawialiśmy z Tomaszem Rachwałem, prezesem spółki Feelmotion. Portal SportMarketing.pl był patronem medialnym tego wydarzenia.
Budżet? 20 milionów złotych
Kluby, które przyjechały do Polski, są bardzo utytułowane. Mają ogromną bazę fanów zarówno w swoich krajach, jak i w Polsce. Nie może zatem dziwić, że wydarzenie cieszyło się sporym zainteresowaniem. Ostatecznie na trybunach niespełna 43-tysięcznego stadionu pojawiło się około 41 tysięcy osób.
– Pierwszy musi być pomysł, a potem sukcesywnie trzeba go realizować. Najpierw trzeba podjąć rozmowy z jednym klubem i potem dopasować do niego drugi, bo jak prowadzi się rozmowy z oboma naraz, to nigdy nie dojdzie się do porozumienia – mówi nam Tomasz Rachwał, który jako szef Feelmotion stał na czele przedsięwzięcia.
– W tym przypadku zaczęliśmy od Manchesteru United. Rozmawialiśmy z nimi już ponad rok temu, bo plany dotyczyły też ubiegłego roku. Wtedy to nie doszło do skutku, ale teraz już tak. Jak już mamy pewność, że dogadaliśmy się z jednym klubem, to zaczynamy szukać drugiego – przedstawia organizator.
By wszystko się spięło, naturalnie potrzebne były pieniądze. Duże pieniądze. – Plus-minus cały budżet takiego wydarzenia to około 20 milionów złotych – informuje Rachwał.
Kluby przyjechały z kucharzami
Organizator „Super Meczu”, jak nazwany jest projekt, chwali sobie współpracę zarówno z Anglikami, jak i z Włochami. – Z jednej strony wymagań jest sporo, a z drugiej są profesjonalistami i mam nadzieję, że nas również za takich uważają. My wiemy, jakie mają mniej-więcej oczekiwania, zatem składając ofertę, podkreślamy zakres, jaki mniej-więcej jesteśmy w stanie zrealizować – przyznaje szef Feelmotion.
I kontynuuje: – W związku z tym, że to wielkie kluby, mają odpowiednio przygotowane struktury. My swoje też musimy do tego dopasować. Wszystko przebiega mega profesjonalnie. Kluby nie robią tego od dziś i doskonale wiedzą czego oczekują od lokalnych promotorów.
Czy Milan i Manchester kładli na coś nacisk w sposób szczególny w rozmowach z organizatorami meczu? – To nie jest nic specyficznego, ale kluby na pewno zwracają uwagę na ochronę czy całość wyżywienia. Z obu klubów przyjechali kucharze i przejęli kuchnie w hotelach. To też duży ukłon ze strony hoteli przyjmujących drużynę, że udostępniają swoje miejsce pracy dla innego szefa kuchni. To fajna współpraca – opowiada Rachwał.
– Jako ciekawostkę zdradzę, że kucharzem Milanu jest osoba, która jeździ z tą drużyną od 45 lat. Był też nadwornym kucharzem u Silvio Berlusconiego. Bardzo chwalił kucharza Piotra z hotelu Double Tree by Hilton mówiąc, że to chyba druga osoba w jego karierze, która przyrządziła tak prawdziwie włoską pastę – dodaje organizator.
W kuluarach można było zauważyć, że ochroniarze szczególną uwagę roztaczali nad Luką Modriciem. Piłkarz Milanu był największą sportową gwiazdą wydarzenia we Wrocławiu. – Ochrona była podzielona, ale wiadomo, że największe gwiazdy są zawsze najbardziej oblegane w punktach publicznych. To normalne, że ochrona skupia się wtedy na największych nazwiskach. Reakcje kibiców bywają różne. Trzeba dbać o bezpieczeństwo, bo niektórzy nie są powściągliwi i nie potrafią powstrzymać emocji podczas spotkań ze swoimi idolami – wyjaśnia Rachwał.
„Na początku musieliśmy się nasłuchać, że nas porąbało”
Za zorganizowaniem spotkania Milanu z United stoi szereg osób. – Nasza ekipa na stadionie liczyła łącznie myślę, że około 60 osób. Natomiast rozciągając to na cały porządek i organizację, to przy takim meczu pracuje około 2000 ludzi. Mam tu też na myśli służby zewnętrzne, ochronę, catering i inne usługi – informuje szef Feelmotion.
Ponad dwa miesiące temu, kiedy poinformowano o nadchodzącym meczu towarzyskim, wiele komentarzy wzbudziły ceny biletów. Najtańsze wejściówki kosztowały 400 złotych, a te pierwszej kategorii – nawet 950 złotych. Te decyzje okazały się trafione, jako że niemal osiągnięto sold out.
– Dokonaliśmy głębokich analiz, przygotowując ceny biletów. Wiem, że na początku musieliśmy się nasłuchać, że nas porąbało, ale to przeanalizowaliśmy. Uważamy, że dostarczamy produkt premium i ceny są adekwatne do produktu. Za koncert Metalliki czy Rolling Stones trzeba zapłacić jeszcze więcej – przedstawia swój punkt widzenia Rachwał.
– Rozumiem, że kibice są przyzwyczajeni do płacenia trochę mniej za mecze ligowe czy sport ogólnie, ale wyszliśmy z założenia, że ściągamy najlepsze drużyny na świecie i na wysokim poziomie sportowym. Ceny są ponadto dostosowane do budżetu, który musimy wyrobić, żeby to się mogło wydarzyć – dodaje szef Feelmotion.
I zaznacza: – Podjęliśmy pewne ryzyko, ale je zracjonalizowaliśmy. Jedni hejtowali, drudzy kupowali bilety. Wyszło trochę na nasze – analiza okazała się trafiona. Mamy oczywiście trochę przemyśleń na przyszłość, żeby to jeszcze zoptymalizować, ale myślę, że w tym roku osiągnęliśmy to, co sobie zakładaliśmy.
Kolejna edycja „Super Meczu” już w planach
W przyszłym roku „Super Mecz” ma mieć swoją kontynuację. Organizatorzy nie ukrywają, że chętnie znowu wróciliby do Wrocławia. – Szukamy miejsca, w którym moglibyśmy organizować „Super Mecz” na dłużej. Wtedy jest łatwiej i organizacyjnie, i promocyjnie. Można naoliwić maszynę i dopracowywać ją z imprezy na imprezę. Również ludzie mogą się przyzwyczaić i planować pewne rzeczy – nie ukrywa Rachwał.
I kończy: – Nasze plany są długofalowe i chcemy kontynuować format Super Meczu. W naszym kręgu zainteresowań jest 12-15 drużyn europejskich, które chcielibyśmy miksować między sobą.
Jak poinformowali organizatorzy, bilety na mecz Milanu z United nabyli kibice z ponad 50 krajów, ale więcej niż 90% wejściówek trafiło w ręce polskich fanów. Nie zabrakło zorganizowanych fanklubów zarówno Czerwonych Diabłów, jak i Rossonerich.
Marcin Długosz
Więcej Eventy
Laver Cup wzmacnia swoją pozycję medialną i sponsorską
Laver Cup wraca w 2026 roku do Londynu, gdzie turniej odbędzie się w The O2 w dniach 25–27 września. Tegoroczna edycja ma być ważnym wydarzeniem nie tylko sportowym, ale także komercyjnym, czego przykładem jest rozwijane portfolio partnerów turnieju. Oficjalne materiały Laver Cup potwierdzają m.in. obecność sponsorów takich jak Rolex, UBS,…