Afera na IMME w Łodzi. Ekstraliga przeprasza dziennikarzy
Zawody VARITEX IMME im. Zenona Plecha w Łodzi, które miały być świętem żużla, zakończyły się nie tylko sportowymi emocjami, ale i organizacyjnym skandalem. Najwięcej kontrowersji wzbudziło zablokowanie dostępu mediów do parku maszyn po zakończeniu rywalizacji – sytuacja, która w realiach współczesnego sportu jest absolutnie niedopuszczalna.
Ekstraliga żużlowa wydała oficjalne oświadczenie, w którym przeprosiła dziennikarzy za zaistniałe niedogodności. Jak podkreślono, organizacja wydarzenia została – zgodnie z przyjętym modelem – powierzona lokalnemu podmiotowi, czyli klubowi Orzeł Łódź. To jednak nie zdejmuje odpowiedzialności wizerunkowej z samej ligi.
Co wzbudziło kontrowersje?
Kluczowy problem? Błąd służb ochrony, który uniemożliwił mediom wykonywanie ich pracy. W efekcie powstało spore zamieszanie, a środowisko dziennikarskie nie kryło frustracji.
Na tym jednak nie koniec. Zastrzeżenia pojawiły się również wobec infrastruktury – nieprawidłowo działająca maszyna startowa oraz problemy techniczne z telebimem tylko pogłębiły chaos. Sprawą ma zająć się Główna Komisja Sportu Żużlowego.