26.03.2026 07:53

Ostatni akord Pucharu Świata w Planicy. Dlaczego mamucia skocznia fascynuje kibiców?

Planica to miejsce absolutnie wyjątkowe na mapie sportów zimowych. Każdego roku kończy się tam sezon Puchar Świata w skokach narciarskich, a zawody na mamuciej skoczni przyciągają tysiące kibiców z całej Europy. Podobnie będzie w najbliższy weekend.

Ostatni akord Pucharu Świata w Planicy. Dlaczego mamucia skocznia fascynuje kibiców?
Autor zdjęcia: Press Focus
LinkedIn Follow Button – Article Embed

Zamykająca sezon Pucharu Świata rywalizacja w Planicy będzie toczyć się w dniach 27-29 marca. Zawody będzie można śledzić na antenach TVN, Eurosportu, HBO Max oraz w Playerze.

Czwartek, 26.03.2026
8:00 – Oficjalny trening
10:00 – Kwalifikacje

Piątek, 27.03.2026
14:00 – Seria próbna
15:00 – Konkurs indywidualny

Sobota, 28.03.2026
8:00 – Seria próbna
9:30 – Konkurs drużynowy

Niedziela, 29.03.2026
9:00 – Seria próbna
10:00 – Konkurs indywidualny

Co przyciąga uwagę kibiców?

Adrian Dworakowski, dziennikarz portalu Skijumping.pl, opisuje fenomen tych zawodów w rozmowie dla SportMarketing.pl:

Słońce, wiosna wyczuwalna w powietrzu, dalekie loty, niesamowita atmosfera kreowana przez fanów skoków, którzy zjeżdżają na to wydarzenie z całej Europy – tak w skrócie można opisać to, co dzieje się zwykle na zakończenie sezonu Pucharu Świata w słoweńskiej Planicy. To idealne miejsce na tego typu wydarzenie, w dodatku miejsce, w którym czuć namacalnie historię skoków narciarskich.

To tam w latach trzydziestych ubiegłego wieku miejscowi wizjonerzy postanowili zmienić bieg historii skoków narciarskich, czyniąc je dłuższymi i bardziej efektywnymi. Zawody w Planicy to ponadto dla dziennikarzy i zawodników okazja do dodatkowej integracji. Co roku w sobotę odbywa się Team Area Party, podczas którego poszczególne reprezentacje serwują specjały swojej rodzimej kuchni. To wszystko składa się na fenomen zawodów w Planicy.

Legendarny obiekt

Jako się rzekło, historia tego miejsca sięga okresu przedwojennego, kiedy powstały pierwsze obiekty do lotów narciarskich. Dziś centralnym punktem jest skocznia mamucia Letalnica – jedna z największych na świecie, na której regularnie padają rekordy długości skoku.

Adrian Dworakowski, pytany o najmilsze wspomnienia z Planicy, podchodzi do tej kwestii w sposób emocjonalny:

Choćbym chciał być oryginalny, to w tym przypadku nie mogę. Najmilsze wspomnienia to oczywiście Planica 2011 i ta symboliczna zmiana warty w polskich skokach. Kamil Stoch zwycięża jednoseryjny konkurs, a żegnający się ze skokami Adam Małysz zajmuje trzecie miejsce, kończąc z przytupem swoją karierę.

Wiślanin wykorzystuje potknięcie Andreasa Koflera i rzutem na taśmę wskakuje na trzecie miejsce klasyfikacji generalnej. Kamil Stoch swoim zwycięstwem zapewnia sobie miejsce w czołowej dziesiątce generalki. Ponadto te znakomite wyniki pozwalają reprezentacji Polski ukończyć całosezonową rywalizację na trzecim miejscu Pucharu Narodów. To było pierwsze polskie podium w tej klasyfikacji. Takiego obrotu spraw nie przewidziałby żaden scenarzysta.

Sportowy spektakl

Nie bez znaczenia jest również widowiskowość zawodów:

Myślę, że Planica to najbardziej widowiskowe zawody w sezonie. Jakby nie było Letalnica znów jest największą skocznią świata, a skoczkowie skaczą tam dużo wyższym torem lotu niż ma to miejsce na innych skoczniach mamucich. Sprawia to, że próby zawodników są wyjątkowo efektowne. To tutaj pada najwięcej rekordów życiowych ocenia Adrian Dworakowski.

W hołdzie tradycji

Z kolei zajmujący się skokami w TVP Sport Wiktor Marczuk podkreśla złożoność fenomenu skoczni mamuciej:

Uważam, że fenomen zawodów w Planicy stoi na dwóch filarach. Pierwszy: tradycja. Skocznię do lotów wybudowano jeszcze przed II wojną światową, wielokrotnie organizowano tam mistrzostwa świata. Drugi: lokalizacja. Letalnica to malownicze Alpy Julijskie, Kranjska Gora z niesamowitym klimatem, w bliskim sąsiedztwie także Włochy i Austria. Zdecydowanie można tam złapać oddech, co na koniec sezonu zimowego jest wręcz wskazane.

Emocje sprzed roku

Dziennikarz TVP Sport ma również osobiste wspomnienie:

Moje najmilsze wspomnienie związane z Planicą to 2025 rok i rekord Domena Prevca. Tych wspomnień jest wiele, ale chciałbym wybrać to, które przeżyłem bezpośrednio pod obiektem. Latami wydawało się, że rekord FIS z 2017 roku jest już wyśrubowany i z zachowawczymi delegatami pozostaje tylko czekać na przebudowywanie „mamutów”. Te męki skrócił Domen Prevc, który wszystkich zaczarował i dał wspaniały sygnał, że będzie mocny przez kolejne miesiące.

Wiktor Marczuk także odnosi się do miejsca Planicy wśród innych kultowych aren:

Myślę, że trudno dokonać jednoznacznego wyboru, bo różni kibice z różnych nacji wyróżniają głównie trzy miejsca: Oberstdorf ze względu na niepowtarzalną atmosferę początku TCS, Zakopane ze względu na tłumy, żywe miasto i tradycję, oraz właśnie Planicę. Nie powiedziałbym, że dla fanów jest to najbardziej widowiskowa impreza, ale na pewno stoi na podium.

Planica pozostaje więc symbolem tego, co w skokach narciarskich najpiękniejsze – połączenia historii, emocji i spektakularnych lotów.

Udostępnij
Bartłomiej Najtkowski

Bartłomiej Najtkowski