Jeden dzień biegu, cały rok przygotowań. „W Poznaniu udaje się wyjść na plus”
Jedną z najpopularniejszych form powszechnej aktywności sportowej w Polsce są miejskie biegi masowe. Największe wydarzenia w naszym kraju przyciągają po kilkanaście tysięcy osób. Do czołowych imprez należy między innymi Poznań Półmaraton, na trasę którego za półtora miesiąca wyruszy pięciocyfrowa liczba osób.
Dla każdego coś dobrego
Możliwości jest cała masa. Od dystansów najbardziej przystępnych, takich jak pięć czy dziesięć kilometrów, po większe wyzwania sportowe. A takie niewątpliwie stanowią półmaraton (21,0975 km) oraz maraton (42,195 km).
Tylko od chęci i stopnia wytrenowania zależy, na co można się porwać. Na pewno nie od możliwości oferowanych przez organizatorów, bo tych jest cała masa. Obecnie właściwie w każdym zakątku Polski znajdziemy jakiś czołowy bieg, który przyciąga nie tylko lokalną społeczność. W największych miastach, takich jak Warszawa, Kraków czy Poznań, biegacze mogą wziąć udział i w półmaratonie, i w maratonie. Jedno z wydarzeń odbywa się wiosną, drugie zaś – jesienią.
I właśnie w stolicy Wielkopolski 19 kwietnia odbędzie się Poznań Półmaraton, który w tym roku osiągnie „pełnoletność”. Odbywa się bowiem corocznie od 2008 roku, a za organizacją wszystkiego stoją Poznańskie Ośrodki Sportu i Rekreacji.
Praca przez cały rok
Już na początku lutego mogliśmy się dowiedzieć, że liczba zapisanych przekroczyła 10 tysięcy. Organizatorzy znajdują się zatem blisko limitu, który w tym roku wynosi 14 tysięcy. O kilka kwestii dotyczących organizacji tak wielkiej imprezy poprosiliśmy Filipa Borowskiego, rzecznika prasowego POSiR.
– Nad kolejną edycją Poznań Półmaratonu pracujemy przez cały rok. Ewaluacja zakończonej edycji biegu jest wstępem do myślenia o zmianach, innowacjach i ulepszeniach, które chcemy wprowadzić w kolejnym biegu. Współpracujemy z tak dużą liczbą podmiotów, że racjonalne rozłożenie pracy w czasie jest konieczne. Z dużym wyprzedzeniem musimy ustalić samą datę biegu i tak ważne aspekty, jak np. remonty ulic, które mogą wpłynąć na przebieg trasy. Również zapisy na bieg, które uruchamiany wiele miesięcy przed imprezą, wymagają wcześniejszych przygotowań – zaznacza Borowski, jasno wskazując, że choć samo wydarzenie to tylko jeden dzień w roku, cały proces przygotowania trwa długimi miesiącami.
W tym roku organizatorzy przygotowali między innymi oryginalną trasę, z którą biegacze nie mieli jeszcze okazji zaznajomić się w poprzednich latach. To spora gratka, gdyż często podczas biegów w wielkich miastach – takich jak Maraton Warszawski czy Cracovia Maraton – rokrocznie trasy różnią się nieznacznie, a z powodu konieczności zamknięcia ulic i wprowadzenia utrudnień w ruchu, pole manewru bywa ograniczone.

Kolejny rekord?
Niewykluczone, że za półtora miesiąca Poznań Półmaraton pobije rekord, który ustanowił rok temu. W 2025 linię mety przekroczyło 12 615 biegaczek i biegaczy. – Zainteresowanie dystansem półmaratońskim jest bardzo duże. W zeszłym roku Poznań Półmaraton osiągnął rekord startujących. Jesteśmy świadomi, że rekordowe statystyki to wynik nie tylko działań promocyjnych, ale także jakości jej przygotowania. Dlatego nie można lekceważyć logistyki i organizacji. Wkładamy maksimum wysiłku w każdą z tych dziedzin – kwituje Borowski.
No właśnie – działania promocyjne. Jedną kwestię stanowi odpowiednie ugoszczenie uczestników biegu w mieście i zaoferowanie im dobrej zabawy, a drugą samo przyciągnięcie właśnie na tę imprezę spośród wielu innych możliwych do wyboru. Z tego powodu w szeregach organizatora biegu praca wre przez cały rok.
– W Poznańskich Ośrodkach Sportu i Rekreacji działa zespół odpowiedzialny za wydarzenia sportowe. To nie tylko Półmaraton, ale również Maraton, Memoriał Czesława Cybulskiego i nieco mniejsze, lokalne wydarzenia, np. dla seniorów. Przy Poznań Półmaratonie pracuje zatem stała grupa osób, ale mają one dość szeroki wachlarz zadań, a impreza biegowa jest tylko ich częścią – wyjaśnia rzecznik POSiR.
A czy w dobie rozwiniętych social mediów działania promocyjne nieco zmieniły się w porównaniu z biegami choćby sprzed dekady? – Dekadę temu wykorzystywaliśmy już bardzo mocno social media. W tym sensie ich ważność pozostaje niezmienna, ale konieczne jest śledzenie trendów oraz dostosowywanie przekazu do różnych grup wiekowych. Użytkownicy mają przecież różne przyzwyczajenia i zachowania w platformach społecznościowych, ale one też podlegają zmianom. Musimy zatem być na bieżąco ze zmianami – nie ukrywa Borowski.

Biegi miejskie coraz popularniejsze
Podobnie jak na przykład na stadionach Ekstraklasy można zaobserwować, że w miesiącach po „odmrożeniu” życia społecznego i uporaniu się z pandemią, zainteresowanie biegami miejskimi wróciło ze zdwojoną siłą. Właściwie każdy dystans, a już zwłaszcza w największych miastach, cieszy się gigantycznym zainteresowaniem. Największe polskie półmaratony, jak te w Poznaniu, Warszawie czy Krakowie, potrafi obrać za swoje wyzwanie około 15 tysięcy osób.
– Bezpośrednio po pandemii większość biegów ulicznych w Polsce zmagała się z niższą frekwencją, która dopiero w ostatnich latach zaczęła się odbudowywać. W naszej ocenie rośnie bardzo popularność dystansu półmaratońskiego. Do królewskiego dystansu biegacze podchodzą z większym respektem. Tu zdecydowanie mamy jeszcze wiele do zrobienia – kwituje rzecznik POSiR.
I faktycznie, biorąc pod uwagę statystyki dotyczące maratonów, te największe w Polsce potrafi przebiec od około 6 do nieco ponad 9 tysięcy osób. Magiczna pięciocyfrowa bariera biegaczy, którzy ukończyli królewski dystans w ramach jednej imprezy, nie została jeszcze przekroczona i z pewnością stanowi interesujące wyzwanie dla organizatorów.
„W Poznaniu udaje się wyjść na plus”
Osobną kwestią pozostaje finansowe spięcie organizacji wydarzenia, w którym bierze udział kilkanaście tysięcy osób i każda z nich musi mieć zapewnione bezpieczeństwo na trasie, podstawowe potrzeby, profesjonalny pomiar czasu oraz oczywiście medal na mecie. W zależności od tego, jak wcześnie dany zawodnik zapisze się na zawody, w przypadku półmaratonu pakiety startowe potrafią kosztować między 150, a nawet ponad 200 złotych.
Nasz rozmówca nie chce rozmawiać o konkretnych liczbach, ale przyznaje, że w stolicy Wielkopolski udaje się przewyższyć zyski nad kosztami. – Osiągnięcie dochodu w takiej imprezie jak Poznań Półmaraton nie jest łatwą sprawą, ale w Poznaniu udaje się wyjść na plus. Trzeba przy tym pamiętać, że Poznańskie Ośrodki Sportu i Rekreacji realizują nie tylko cele finansowe, ale także cele Miasta Poznania, wśród których jest promocja sportu i zdrowego trybu życia – odpiera Borowski.

I dodaje: – Wszystko zależy od liczby zapisanych i tego, co organizator chce uczestniczkom i uczestnikom zapewnić. Duże imprezy biegowe mają kilkumilionowe budżety. To może robić wielkie wrażenie. Pamiętajmy jednak, że na starcie mamy kilkanaście tysięcy osób, którym trzeba zapewnić bezpieczny start uwzględniający takie elementy jak dobrze przygotowana i zabezpieczona trasa, produkty na punktach żywnościowych, asysta medyków, budowa startu, mety, miasteczka biegowego, w którym zawodnicy przebierają się, rozgrzewają, korzystają z zaplecza sanitarnego i tak dalej, i tak dalej.
Poniżej prezentujemy listę największych polskich półmaraton i maratonów w 2026 roku.
PÓŁMARATONY:
22 marca 2026, Półmaraton Warszawski
19 kwietnia 2026, PKO Poznań Półmaraton
6 czerwca 2026, Tarczyński Nocny Wrocław Półmaraton
5 września 2026, Półmaraton Praski (Warszawa)
11 października 2026, Cracovia Półmaraton (Kraków)
MARATONY:
12 kwietnia 2026, DOZ Maraton Łódź
19 kwietnia 2026, Cracovia Maraton (Kraków)
19 kwietnia 2026, Gdańsk Maraton
27 września 2026, Maraton Warszawski
4 października 2026, Poznań Maraton
Marcin Długosz
Więcej Eventy
TVP zbojkotuje Rosjan i Białorusinów na igrzyskach
Telewizja Polska poinformowała, że podczas ceremonii otwarcia tegorocznych, XIV zimowych Igrzysk Paralimpijskich nie pokaże sportowców z Rosji i Białorusi, którzy pojawią się w trakcie defilady państw. Decyzja ta została podjęta w geście sprzeciwu wobec wojny toczonej za naszą wschodnią granicą i obecnej sytuacji międzynarodowej.