16.10.2026 07:11

Stadionowe obietnice pod lupą. Trzaskowski tłumaczy opóźnienia, Gibała musi zdecydować o przyszłości Hutnika

Warszawa po fiasku partnerstwa publiczno-prywatnego ma wyłożyć 832 mln zł na przebudowę stadionu Polonii. W Krakowie kolejny raz odsunięto projektowanie Suchych Stawów. Kibice obu klubów wciąż czekają na inwestycje obiecywane przez samorządy.

Udostępnij
Stadionowe obietnice pod lupą. Trzaskowski tłumaczy opóźnienia, Gibała musi zdecydować o przyszłości Hutnika
Autor zdjęcia: Press Focus

W programie wyborczym „Warszawa dla wszystkich” z 2018 roku Rafał Trzaskowski umieścił modernizację stadionu Polonii wśród flagowych inwestycji. Obiecał: „W tym samym roku zakończymy też modernizację stadionu Polonii i budowę Centrum Sportu Konwiktorska”. Wcześniejsze zdanie wskazywało 2023 rok. Dziś, trzy lata po tym terminie, przebudowę można oglądać głównie na wizualizacjach.

W Krakowie nowy stadion Hutnika zaprezentowano w marcu 2024 roku, z harmonogramem prac na lata 2026–2029. Październik 2026 roku przyniósł kolejne przesunięcie przetargu na dokumentację. Decyzja zbiegła się ze zmianą prezydenta miasta i przejęciem odpowiedzialności za inwestycję przez Łukasza Gibałę.

Polonia: lata negocjacji i ani jednej oferty

W 2019 roku Warszawa rozstrzygnęła konkurs architektoniczny, a w listopadzie 2021 roku Trzaskowski osobiście uczestniczył w podpisaniu umowy z pracownią JSK Architekci. Wartość prac projektowych wynosiła 13 mln zł. Już wówczas prezydent zapowiadał realizację inwestycji w formule PPP.

Zakres przedsięwzięcia obejmuje cały kompleks: stadion na 16 tys. miejsc, halę na 2 tys. widzów, Centrum Wsparcia Sportu i parking podziemny. Z obiektów mają korzystać również szkoły, młodzież i mieszkańcy.

Ratusz postawił na partnerstwo publiczno-prywatne (PPP). Inwestor miał sfinansować budowę, a później utrzymywać kompleks przez 20 lat, zarabiając na wybranych powierzchniach. W negocjacjach uczestniczyły cztery firmy lub konsorcja. We wrześniu 2026 roku postępowanie zamknięto bez żadnej oferty. Kilka lat dialogu nie doprowadziło nawet do wyboru partnera.

28 września Trzaskowski ogłosił kolejny plan. Całość ma sfinansować Warszawa, która wskazuje 832 mln zł zabezpieczone w miejskich finansach. Inwestycję powierzono Miejskiemu Przedsiębiorstwu Realizacji Inwestycji. Przetarg na wykonawcę ma ruszyć na początku 2027 roku, podpisanie umowy przewidziano na jesień, a rozpoczęcie budowy przed końcem przyszłego roku.

W miejskim wariancie pozostają również hala sportowa i parking na ponad 700 samochodów. Według Trzaskowskiego podziemna część kompleksu ma pełnić także funkcję doraźnego schronienia w razie zagrożenia. Ostateczna cena inwestycji będzie znana po rozstrzygnięciu przetargu.

Polonia ma 100 mln zł i inny pomysł na stadion

Właściciel Polonii Grégoire Nitot nie chce czekać na kolejny wieloletni proces. 17 września klub przesłał miastu analizę nieudanego PPP i propozycję utworzenia wspólnej spółki, do której deklaruje wniesienie 100 mln zł. Przedstawił także wariant samodzielnego finansowania i zarządzania całym kompleksem.

W klubowej ocenie problem leżał nie tylko w sposobie finansowania. Ryzyka, koszty podziemnego parkingu i ograniczone możliwości komercjalizacji miały utrudniać prywatnemu partnerowi osiągnięcie rentowności. Polonia proponuje między innymi zadaszoną arenę wielofunkcyjną oraz jeden model zarządzania stadionem, halą i powierzchniami komercyjnymi.

Stawka wykracza poza miejsca na trybunach. Chodzi o przychody z hospitality, gastronomii, imprez pozameczowych, reklam i wynajmu przestrzeni. Miasto zamierza natomiast zrealizować kompleks według przyjętego projektu. Dodatkową presję wywiera pozwolenie na budowę, które wygasa w listopadzie 2027 roku. Klub ostrzega, że jego utrata grozi następnym przestojem.

Hutnik: od prezentacji projektu do wykreślenia przetargu

21 marca 2024 roku, w 74. rocznicę powstania Hutnika, przedstawiciele Krakowa i klubu pokazali koncepcję przebudowy Suchych Stawów. Stadion miał pomieścić 8051 kibiców na czterech zadaszonych trybunach. Zaplanowano skyboxy, pomieszczenia konferencyjne, sklep klubowy, muzeum i gastronomię. Obiekt miał spełniać wymogi Ekstraklasy oraz kategorii 3 UEFA.

Miasto zapłaciło za koncepcję 129 150 zł. Na start projektowania zabezpieczyło 100 tys. zł w 2024 roku i zaplanowało dalsze 2,4 mln zł na 2025 rok. Zapowiedziano przetarg na dokumentację jeszcze w 2024 roku, a rozpoczęcie realizacji w 2026 roku. Pierwszych terminów nie dotrzymano.

Przygotowania zablokowały początkowo kwestie planistyczne związane z obszarem „Mogiła–Wschód”. W 2025 roku dyrektor Zarządu Infrastruktury Sportowej Tomasz Marzec wskazywał także na brak pieniędzy na samą budowę, szacowaną na kilkaset milionów złotych. W październiku ZIS wykreślił przetarg na projekt z planu zamówień, a około 2,5 mln zł przeznaczono na dostosowywanie obecnego stadionu do wymagań wyższych lig.

Nowy plan miejscowy uchwalono w styczniu 2026 roku. Mimo to nie zamówiono pełnej dokumentacji. W planie postępowań ZIS przetarg ponownie przewidziano na trzeci kwartał 2026 roku, z orientacyjną wartością 900 tys. zł netto. Kwartał się skończył, a ogłoszenia zabrakło.

Najpierw oświetlenie, później nowy stadion

13 października rzecznik ZIS Sławomir Farbaniec przekazał portalowi LoveKraków.pl, że dokumentacja całej przebudowy poczeka co najmniej do przyszłego roku. Najpierw mają zostać wykonane i oddane do użytkowania nowe oświetlenie oraz wieże transmisyjne. Umowę na przygotowanie dokumentacji tego zadania podpisano 14 sierpnia.

Problem oświetlenia ciągnie się od dekady. Po sporze sądowym miasta z cystersami z Mogiły, którym maszty zasłaniały widok na opactwo, stare jupitery zdemontowano. Hutnik nadal nie może rozgrywać spotkań po zmroku. Z uwagi na ogrodzenie i system identyfikacji kibiców nie może też organizować imprez masowych powyżej 999 uczestników.

Prezes Hutnika Artur Trębacz oczekuje od miasta strategii i poszukiwania zewnętrznych źródeł pieniędzy, w tym środków na infrastrukturę schronową. Samorząd prowadzi punktowe prace: na przełomie 2025 i 2026 roku wydano około 550 tys. zł na modernizację monitoringu.

Gibała przejmuje sprawę, którą wcześniej popierał

W marcu 2026 roku krakowscy radni przyjęli 39 głosami za uchwałę kierunkową dotyczącą stadionu Hutnika i ośrodka piłkarskiego przy ul. Chałupnika. Poparł ją także Łukasz Gibała. Już w kampanii z 2024 roku mówił, że Nowa Huta potrzebuje funkcjonalnego obiektu zdolnego zarabiać na utrzymanie.

Podczas spotkania internetowego we wrześniu 2026 roku Gibała opowiadał o rozmowach z przedstawicielami klubu i przedstawionym mu pomyśle na komercyjne wykorzystanie stadionu. Zastrzegał jednak, że Krakowa nie stać na wielką modernizację.

Przed drugą turą wyborów kibice zapytali go wprost o datę przetargu. Odpowiedział, że najpierw chce poznać wyniki audytu i stan miejskich finansów. Zapewnił, że wróci do rozmów. Kontrkandydatka Monika Piątkowska deklarowała tymczasem, że będzie dążyć do ogłoszenia przetargu przed końcem 2026 roku.

11 października Gibała wygrał wybory z wynikiem 62,12 proc. Ma objąć urząd 20 października. Wraz z nim temat stadionu przejdzie od deklaracji radnego do decyzji prezydenta. Kibice z inicjatywy „Stadion dla Hutnika” już zaprosili go do rozmów o realizacji marcowej uchwały.

Dla Polonii najbliższym sprawdzianem będzie przetarg na wykonawcę na początku 2027 roku. Dla Hutnika – przetarg na projekt, który miasto zapowiadało już w 2024 roku. Oba kluby nadal czekają na rozpoczęcie budowy, choć jeden dysponuje pozwoleniem i budżetem, a drugi wciąż nie ma pełnej dokumentacji.

Udostępnij
Joachim Stelmach

Joachim Stelmach

Dziennikarz i redaktor specjalizujący się w marketingu sportowym, sponsoringu, mediach oraz biznesie sportowym. Absolwent dziennikarstwa sportowego i politologii. Pisze o działalności klubów i organizacji poza boiskiem, współpracy marek ze sportem, ticketingu, komunikacji oraz nowych technologiach. Autor artykułów, analiz i wywiadów.