Piękna strona futbolu. Piłkarze Fulham wsparli niepełnosprawnego kibica
Klub piłkarski jest olbrzymim narzędziem. Czasem może posłużyć do tego, by zrobić dobry uczynek i dać właściwy przykład. Na taki ruch zdecydowała się ekipa z Championship. Tym zespołem jest Fulham, które w piękny sposób wsparło niepełnosprawnego kibica mającego za sobą przykre doświadczenia w internecie.
Nierozwiązany problem
Choć cały czas działa wiele kampanii związanych z hejtem w internecie, to nadal ten problem jest nierozwiązany. Bardzo przykrą sytuację doświadczył Rhys Porter, niepełnosprawny kibic Fulham, który cierpi na porażenie mózgowe i epilepsję. Mimo przeciwności losu Rhys stara się spełniać swoje marzenia i gra w drużynie osób niepełnosprawnych. Porter wpadł na pomysł, by publikować materiały wideo związane ze swoją grą na TikToku. Niestety otrzymał on wiele obraźliwych komentarzy od innych użytkowników tej platformy.
W takich słowach na temat zaistniałej sytuacji wypowiedział się Rhys – Założyłem konto na TikToku, gdyż chciałem publikować tiktoki z moich poczynań w bramce. Opublikowałem kilka filmików i otrzymałem mnóstwo okropnych komentarzy. To sprawiło, że poczułem się bardzo smutny, ale staram się to przezwyciężyć i próbuję wyciągnąć pozytywy. Dołączyłem do organizacji charytatywnej i chcę podnosić świadomość osób niepełnosprawnych.
Piękny gest Fulham
Na zdarzenia związane z 13-letnim kibicem zareagowało Fulham. Klub zaprosił Rhysa na trening oraz ligowy mecz, a nawet dodał go do kadry pierwszego zespołu na stronie internetowej. Co więcej, po strzelonej bramce w rywalizacji z Bristol City, piłkarze londyńskiego zespołu podbiegli do Portera, by świętować z nim gola.

Po spotkaniu Rhys Porter otrzymał od piłkarzy koszulki, piłkę czy opaskę kapitana.
fot. Fulham
Wojciech Gancarz
Więcej Aktualności
„Krwawy biznes”. Kolejne polskie organizacje MMA mają problemy finansowe
Pierwsze zawodowe gale MMA odbyły się w Polsce na początku XXI wieku. Od tamtej pory przez krajowe podwórko przewinęło się wiele organizacji, a te, które zostały na dłużej w branży, można byłoby policzyć na palcach jednej ręki. Dlaczego organizacje MMA w Polsce wyrastają jak grzyby po deszczu, a potem znikają?