Legia kończy współpracę po wpisach politycznych w internecie
Prywatna działalność w social mediach może się przekładać na zawodową odpowiedzialność. Przykłady można mnożyć, a najnowszy wypłynął dzisiaj. Legia Warszawa nie przedłuży umowy z firmą dostarczającą suplementy diety. Wszystko przez wpisy polityczne jednego z dyrektorów regionalnych firmy.
Wszystko rozpoczęło się w środowy wieczór. Wówczas na koncie twitterowym „FanTomas Szary” należącym do Tomasza Stanisławskiego pojawił się wpis o poniższej treści:

Nie trzeba się specjalnie domyślać, o kogo chodziło Stanisławskiemu. Wpis już zniknął z konta, ale oczywiście pozostały screeny. Jak się okazuje autor tego tweeta jest dyrektorem sprzedaży firmy ZinZino. Wspomniana firma zajmuje się dostarczaniem wysokiej jakości i specjalistycznych suplementów diety. Jak się okazuje ZinZino było głównym dostawcą suplementów dla Legii od lutego 2020 roku. Teraz jednak kończy się współpraca pomiędzy firmą a klubem, o czym poinformowała rzeczniczka prasowa warszawskiego klubu, Izabela Kruk.
– W 2020 roku Klub podpisał umowę z renomowaną, międzynarodową firmą ZinZino, która dostarcza dla wielu podmiotów wysokiej jakości produkty wykorzystywane do suplementacji. Klub nie ma jednak wpływu na politykę kadrową zewnętrznej firmy i zachowania zatrudnianych w niej osób. Jednocześnie podkreślamy, że wszelkie przejawy agresji, także słownej, w publicznym wyrażaniu jakichkolwiek poglądów, uważamy za nieakceptowalne. Informujemy, że okres obowiązywania umowy się zakończył i Klub podjął decyzję o jej nieprzedłużaniu – napisała Kruk na Twitterze.
***
Niektórzy na swoich profilach dopisują „tylko prywatne opinie”. To nie zmienia jednak, że nadal w jakimś stopniu reprezentują firmy, w których pracują. W tym wypadku Legia szybko odcięła się od „kłopotliwej” współpracy, która mogła cieniem rzucić się na wizerunek klubu.
Rafał Szyszka
Więcej Aktualności
Australian Open 2026: Rekordowa pula nagród i miliony dla naszych reprezentantów
Iga Świątek awansowała do ćwierćfinału Australian Open. Wiceliderka rankingu WTA pokonała w dwóch setach Maddison Inglis. Tym samym 24-latka wzbogaciła się o kolejne setki tysięcy dolarów australijskich. Reszta reprezentantów Polski zakończyła już udział w singlowych zmaganiach w Melbourne. Ile zarobili poszczególni zawodnicy i zawodniczki?