Ulewa, dramaturgia i jubileusz Bartosza Zmarzlika. Wrocław znowu napisał piękny rozdział Speedway Grand Prix
Wrocławska runda Speedway Grand Prix dostarczyła kibicom ogromnych emocji jeszcze przed pierwszym wyścigiem. Ulewne opady deszczu sprawiły, że nad zawodami zawisły czarne chmury, a w parku maszyn przez długi czas trwały dyskusje dotyczące stanu toru. Ostatecznie organizatorom udało się przygotować nawierzchnię do ścigania i mimo znacznego opóźnienia zawody zakończyły się pełnym sukcesem.
– Było bardzo dużo dramaturgii. W parku maszyn trwały dyskusje, długo nie było wiadomo, czy zawody w ogóle dojdą do skutku. Koniec końców woda ustąpiła, tor udało się przygotować i patrząc na to, co działo się wcześniej, można uznać, że imprezę przeprowadzono bardzo sprawnie – ocenia żużlowy ekspert Rafał Gurgurewicz.
Podobne odczucia ma Mateusz Kędzierski, reporter Eurosportu, pracujący podczas zawodów w parku maszyn.
– To był prawdziwy rollercoaster. W pewnym momencie park maszyn był kompletnie zalany, podobnie jak fragmenty toru przy krawężniku. Wydawało się, że rozegranie zawodów będzie niemożliwe, ale organizatorzy z Philem Morrisem na czele zakasali rękawy i wykonali ogromną pracę. Efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania, bo dostaliśmy nie tylko możliwość ścigania, ale też świetne widowisko z mijankami, defektami, upadkami i walką do samego końca. Pracuję przy transmisjach żużlowych od dekady i jeszcze nigdy nie uczestniczyłem w tak szalonym dniu. Nasza transmisja trwała około siedmiu i pół godziny i z pewnością będzie co wspominać przez długie lata – przyznaje nasz rozmówca.
Od Golloba do Zmarzlika – historia zatoczyła koło
Na torze najlepszy okazał się Bartosz Zmarzlik, który odniósł jubileuszowe, 30. zwycięstwo w cyklu Speedway Grand Prix. Za triumf we Wrocławiu otrzymał premię w wysokości 11 500 euro, czyli około 49 tys. zł. To mniej niż przed rokiem, gdy zwycięzca pojedynczej rundy inkasował 16 500 euro.
– Historia zatoczyła koło. Pierwszy turniej Speedway Grand Prix w 1995 roku wygrał we Wrocławiu Tomasz Gollob, a jubileuszową, 300. rundę cyklu zwycięstwem spuentował Bartosz Zmarzlik. Sam Bartek po zawodach wspominał, że gdy Gollob odnosił tamten historyczny triumf, miał zaledwie kilka miesięcy. Doskonale zdawał sobie sprawę ze znaczenia tej symboliki i z tego, że dopisał własny rozdział do historii tego miejsca – mówi Mateusz Kędzierski.
Reporter podkreśla, że sukces pięciokrotnego mistrza świata nie przyszedł łatwo.
– W rundzie zasadniczej motocykle nie funkcjonowały idealnie, sam zawodnik mówił później, że nie był z niej zadowolony. Ale właśnie w takich chwilach poznaje się wielkich mistrzów. Mimo przeciwności awansował bezpośrednio do finału, a tam wytrzymał ogromną presję i obronił się przed bardzo ostrym atakiem Brady’ego Kurtza, odnosząc swoje 30. zwycięstwo w Grand Prix – podkreśla dziennikarz Eurosportu.
Zdaniem Rafała Gurgurewicza Wrocław nieprzypadkowo uchodzi za jedno z najważniejszych miejsc w historii światowego speedwaya.
– Stadion Olimpijski to obiekt o wyjątkowych tradycjach. W pamięci kibiców pozostanie nie tylko frapująca rywalizacja z 1995, ale również Grand Prix Polski z 1999 roku, kiedy Tomasz Gollob w fenomenalnym stylu odrobił stratę do Jimmy’ego Nilsena i na ostatnich metrach wywalczył zwycięstwo. To jeden z najbardziej spektakularnych finiszów w historii całego cyklu. Tegoroczna impreza była już 18. rundą Grand Prix na Stadionie Olimpijskim, który od początku istnienia cyklu pozostaje jednym z jego symboli. W 2019 roku we Wrocławiu został też pobity rekord wyprzedzeń w cyklu Grand Prix, który wyniósł 79 – dodaje nasz rozmówca.
Stadion Olimpijski zachwyca nie tylko historią
Mateusz Kędzierski zwraca uwagę, że wrocławski obiekt wyróżnia się także pod względem warunków pracy i jakości samego ścigania.
– To jeden z najlepszych stadionów dla dziennikarzy i ekip telewizyjnych. Po modernizacji sprzed kilkunastu lat zaplecze zostało całkowicie odmienione i dziś komfort pracy jest naprawdę znakomity. Sam wracam do Wrocławia z ogromnym sentymentem, bo przez kilka lat tam mieszkałem i mam z tym miastem same dobre wspomnienia – mówi reporter Eurosportu.
Jak dodaje nasz rozmówca, Stadion Olimpijski od lat uchodzi za jeden z najbardziej widowiskowych torów w całym cyklu.
– Stadion Olimpijski należy do najbardziej widowiskowych torów w całym cyklu Speedway Grand Prix. Można go śmiało porównywać z Manchesterem, bo oba obiekty sprzyjają walce na dystansie i efektownym wyprzedzeniom. O jego specyfice decydują geometria, profil łuków oraz charakterystyka nawierzchni, które dają zawodnikom wiele możliwości ataku. Nieprzypadkowo właśnie we Wrocławiu niemal za każdym razem oglądamy świetne ściganie. Zresztą pamiętam statystyki sprzed kilku lat – naliczono tam ponad 80 wyprzedzeń na dystansie podczas jednego turnieju Grand Prix, co tylko potwierdza, jak bardzo ten tor sprzyja widowiskowej rywalizacji – podsumowuje Mateusz Kędzierski.
Nie tylko ściganie
Organizatorzy zadbali także o atrakcje poza samym ściganiem. Jeszcze przed rozpoczęciem zawodów kibice mogli bezpłatnie korzystać ze Strefy Kibica zlokalizowanej tuż obok Stadionu Olimpijskiego. Funkcjonowała ona od godz. 13:30 do 18:00 i stanowiła ważny element promocji wydarzenia oraz budowania zaangażowania fanów.
Największym zainteresowaniem cieszyła się sesja autografów z żużlowymi gwiazdami, zaplanowana między godz. 16:30 a 17:00. Od godz. 14:00 na telebimie transmitowano kwalifikacje i sprint, a odwiedzający mogli korzystać również ze „Strefy Monstera”, pokazów motocyklowych i licznych punktów gastronomicznych. Dzięki temu Strefa Kibica stała się integralnym elementem całego sportowego widowiska i skutecznym narzędziem promującym imprezę jeszcze przed rozpoczęciem rywalizacji na torze.

Bartłomiej Najtkowski
Więcej Aktualności
Eksperci o przyszłości lodowisk. Pierwsze Polish Ice Rink Infrastructure Forum w Warszawie
Budowa nowoczesnych lodowisk, efektywność energetyczna oraz kierunki rozwoju infrastruktury sportów zimowych będą głównymi tematami pierwszej edycji Polish Ice Rink Infrastructure Forum, które odbędzie się 23 czerwca w hali COS Torwar w Warszawie. Wydarzenie zgromadzi przedstawicieli samorządów, środowiska sportowego, architektów, inżynierów, inwestorów i operatorów obiektów lodowych z całej Polski.