13.04.2026 12:03

W KSW mogą spać spokojnie? Debiut Oktagon MMA pozostawił wiele do życzenia

KSW i Oktagon MMA od dłuższego czasu toczą korespondencyjny pojedynek o prym na rynku europejskim. Rywalizacja nabrała rumieńców, kiedy czesko-słowacka organizacja ogłosiła galę w Szczecinie. Można było wówczas odebrać to jako rzucenie rękawicy krajowemu hegemonowi. 11 kwietnia wydarzenie się odbyło i zebrało znacznie więcej krytycznych opinii niż pozytywnych.

Udostępnij
W KSW mogą spać spokojnie? Debiut Oktagon MMA pozostawił wiele do życzenia
LinkedIn Follow Button – Article Embed

Walka o prym

O ile w skali globalnej nikt nie ma wątpliwości, że największą organizacją MMA jest UFC, tak rynek na Starym Kontynencie jest znacznie bardziej rozdrobniony. W Europie działają chociażby Cage Warriors (Wyspy Brytyjskie), FNC (Bałkany) czy Ares FC (Francja). Nie należy zapominać o PFL Europe, czyli europejskiej odnodze organizacji Professional Fighters League, która najchętniej ze swoimi eventami gości nad Sekwaną.

Natomiast w Europie Środkowo-Wschodniej od lat o uwagę kibiców walczą dwaj potentaci – KSW i Oktagon MMA. Konfrontacja Sztuk Walki zbudowała MMA w Polsce i wykreowała pierwsze gwiazdy tej dyscypliny – m.in. Mameda Chalidowa, Michała Materlę czy Jana Błachowicza. Z czasem dołączył do nich Mariusz Pudzianowski, który po zamienieniu zawodów strongman na wszechstylową walkę wręcz zapewnił organizacji duży wzrost popularności.

Pozycja KSW w sportowym MMA w Polsce od lat jest bardzo silna. Wystarczy wspomnieć, że założona przez Martina Lewandowskiego i Macieja Kawulskiego organizacja dwukrotnie wypełniła PGE Narodowy przy okazji gal Colosseum. I choć na krajowym rynku funkcjonują mniejsze organizacje (m.in. FEN czy Babilon MMA), to KSW jest niekwestionowanym numerem jeden.

Co mogło pójść nie tak?

W minioną sobotę w Szczecinie odbyła się gala Oktagon MMA 86. Dla czesko-słowackiej organizacji było to pierwsze wydarzenie w kraju nad Wisłą. Jest to o tyle istotne, że KSW wcześniej organizowało już gale w Czechach, a zatem na rynku, na którym silną pozycję ma Oktagon. Tym razem to jednak założona przez Pavola Nerudę i Ondreja Nowotnego organizacja postanowiła wejść do Polski. Można było przypuszczać, że będzie to pierwsza próba ukrojenia kawałka tortu, który do tej pory należał do KSW.

Początek był obiecujący. Niedługo po ogłoszeniu gali Oktagon MMA pochwalił się, że wydarzenie będzie można obejrzeć na antenie TVP Sport. Mało tego, inne gale czesko-słowackiej organizacji również znalazły się w ofercie publicznego nadawcy. Odbiór tego ruchu był pozytywny, choćby dlatego, że gale KSW są dostępne na platformie Canal +, a zatem w ramach płatnej subskrypcji. Ogólnodostępność transmisji Oktagon MMA miała być dużym atutem organizacji.

Korzystny wydawał się również dobór miejsca zorganizowania gali. Szczecin to miasto, z którego pochodzi wielu cenionych zawodników. W Grodzie Gryfa znajduje się Berserkers Team, a zatem jeden z najbardziej zasłużonych klubów mieszanych sztuk walki w Polsce. Nie bez znaczenia była również bliskie położenie względem Niemiec. Oktagon MMA ma bardzo silną pozycję za naszą zachodnią granicą – w październiku 2024 roku zorganizowała nawet wydarzenie na stadionie Eintrachtu Frankfurt. W Niemczech gale spod szyldu organizacji odbywają się regularnie, a w kartach walk pojawia się wiele niemieckich nazwisk. W skrócie: gdyby nie dopisała frekwencja po stronie polskich kibiców, można było liczyć na tych zza granicy.

Najpierw Oktagon MMA 86 dopadł problem, który spędza sen z powiek wielu matchmakerom na całym świecie. Sypać zaczęła się karta walk. Mieszane sztuki walki są sportem bardzo kontuzjogennym i często zdarza się, że zawodnicy na ostatniej prostej przed pojedynkami doznają urazów, które uniemożliwiają im występy. Tak też było w przypadku kilku kluczowych dla rozpiski postaci.

Pod względem personalnym kartę walk ratowały dwa główne pojedynki. W main evencie wystąpił Michał Materla. Legenda KSW z powodu licznych urazów nie może już walczyć w MMA, dlatego na gali w rodzinnym Szczecinie „Cipao” został zestawiony w formule bokserskiej w małych rękawicach z Christianem Jungwirthem. Reprezentant gospodarzy miał przyciągnąć na trybunę szczecińską widownię, a fanów sportów walki przed telewizory. W co main evencie do klatki wszedł Tomasz Narkun. Były mistrz KSW i dwukrotny pogromca samego Mameda Chalidowa skrzyżował rękawice z Niemcem Alexandrem Poppeckiem.

Co poszło nie tak?

Zaczęło się dzień przed galą, kiedy na ściance sponsorskiej podczas ceremonii ważenia pojawiło się logo czeskiego bukmachera, który nie ma licencji w Polsce. Organizacji groziły poważne konsekwencje, dlatego dzień później w trakcie wydarzenia logo bukmachera zostało zaklejone.

Sama gala pod względem sportowym nie zachwyciła. Narkun w rozczarowującym stylu przegrał na punkty, a Materla pokonał Jungwirtha na pełnym dystansie. W oczy rzucała się frekwencja. W transmisji telewizyjnej widać było wyraźne prześwity na trybunach. Nawet w takim silnym bastionie polskiego MMA, jakim jest Szczecin, nie udało się wypełnić hali.

Problemem była również realizacja. Przed pojedynkami emitowane były krótkie zapowiedzi starć. Sęk w tym, że tzw. „off” czytany był przez.. lektora wygenerowanego przez sztuczną inteligencję. Kibice to wychwycili i negatywnie skomentowali ten pomysł.

Niemałą wpadkę organizatorzy zaliczyli również tuż przed walką wieczoru. Materla zwykle wychodzi do klatki przy utworze „Veni” rapera Aviego. Zamiast niego organizatorzy odtworzyli inną piosenkę, co doprowadziło zawodnika do wyraźnej konsternacji. Taka sytuacja dla fightera tuż przed pojedynkiem może być bardzo deprymująca, tym bardziej jeśli walczy przed własną publicznością i towarzyszą mu szczególne emocje z tym związane.

***

Czy Oktagon zdecyduje się na powrót do Polski? W środowisku krążą plotki, jakoby nowym matchmakerem organizacji miał zostać Jakub Borowicz, który przez ostatnie lata pełnił podobną funkcję w FEN. Niewątpliwie jest to człowiek znający polski rynek i jego realia. Jeżeli rzeczywiście trafi do czesko-słowackiej organizacji, to będzie to czytelny sygnał, że Nerudą i Novotny nie zamierzają odpuszczać Polski.

Debiuty organizacji na nowych rynkach z reguły nie są łatwe. Oktagon przeżył twarde zderzenie z polską rzeczywistością. Niemniej jednak organizatorzy mają teraz materiał do przemyśleń i wyciągania wniosków. Od nich zależy, jak z tego skorzystają.

Natomiast KSW swoją galę organizuje w sobotę na warszawskim Torwarze. W walce wieczoru wystąpi Mamed Chalidow, który zmierzy się z Pawłem Pawlakiem. Tym samym przekonamy się, jaka będzie odpowiedź polskiej organizacji na ruchy rywali zza granicy.

Udostępnij
Mateusz Tudek

Mateusz Tudek