Wielkie MMA zza kulis. Jak polscy zawodnicy promują swoje walki w UFC?
Angaż w UFC jest marzeniem wielu młodych zawodników MMA znad Wisły. Kiedy w końcu osiągają swój cel i otrzymują kontrakt w amerykańskiej organizacji, stają przed ogromną szansą nie tylko pod względem sportowym, ale również marketingowym. Coraz więcej fighterów zaczyna rozumieć znaczenie tej drugiej płaszczyzny. Modelowymi przykładami takiego działania są Robert Ruchała i Jakub Wikłacz.
Miniony weekend nie był udany dla pierwszego z wymienionych zawodników. 27-latek przegrał na punkty z Jose Mauro Delano na gali w Las Vegas. To druga porażka nowosądeczanina w UFC. Niemniej jednak obecnie nic nie wskazuje na to, że by jego przygoda z organizacją miała dobiec końca.
Regularność i autentyczność
Dużym atutem Ruchały przy wszelkich negocjacjach kontraktowych może okazać się jego pozycja medialna. Reprezentant Grapplingu Kraków i American Top Team posiada dobrze rozwinięty kanał na platformie YouTube, który śledzi ok. 58 tysięcy użytkowników (stan na 7 kwietnia 2026 roku).
Zaletą kanału Ruchały jest regularność w publikowaniu treści. Wystarczy wspomnieć, że w ciągu ostatnich dwóch miesięcy udostępnił aż osiem materiałów wideo, z czego najkrótszy trwał 12 minut i 42 sekundy.
Wpływ na popularność 27-latka niewątpliwie miały występy na kanale WarszawskiKoks (1,38 miliona subskrypcji, stan na 7 kwietnia 2026 roku). Na tym samym kanale pojawiał się również Wikłacz.
Wikłacza od Ruchały z pewnością odróżnia przebieg początkowej fazy kariery w UFC. Pochodzący z Olsztyna, ale trenujący w Poznaniu zawodnik odniósł dwa cenne zwycięstwa i w ten sposób zgłosił akces do pojedynków z wyżej notowanymi przeciwnikami. Były mistrz KSW w kategorii koguciej ma co prawda mniej subskrybcji (50 tysięcy) niż młodszy kolega, ale wyświetlenia pod filmami generuje większość. Kilka z nich, głównie dotyczących przygotowań do ostatniej potyczki z Muinem Gafurovem, przekroczyło 100 tysięcy odsłon.
Wielki sport zza kulis
Co czyni materiały zawodników interesującymi? Niewątpliwie ogromnym atutem jest autentyczność. Fighterzy pokazują siebie jako wyluzowanych młodych ludzi, którzy spełniają sportowe marzenia. Przy okazji zabierają widzów za kulisy miejsc, które dla zwykłego fana MMA mogą okazać się nieosiągalne.
Mowa tu chociażby o macie American Top Team, czyli jednego z największych i najbardziej cenionych klubów mieszanych sztuk walki na świecie. Nie inaczej jest w przypadku UFC Performance Institute, a zatem centrum należącego do amerykańskiej organizacji.
Tworzenie tego typu materiałów to również istotny element budowania marki osobistej. Sponsorzy, widząc dobrze nagrany i zmontowany materiał, przy okazji utrzymujący autentyczność głównego bohatera, przychylniej patrzą na współpracę z takim zawodnikiem. Warto dodać, że w tej kwestii ważne są również inne kanały komunikacji, np. Instagram. Na nich wymienieni zawodnicy również są aktywni.
Rola menadżerki i przykład z KSW
Jest jeszcze jedna kwestia, która łączy Ruchałę i Wikłacza. Tą osobą jest menadżerka, której fanom mieszanych sztuk walki w Polsce i na świecie nie trzeba przedstawiać. Joanna Jędrzejczyk to była mistrzyni UFC w kategorii słomkowej. Jej pojedynki cieszyły się ogromnym zainteresowaniem, a sama zawodniczka potrafiła zrobić wokół siebie dużo szumu. Teraz pod swoją opieką ma zawodników, którzy również przykuwają uwagę i docierają do coraz szerszego grona odbiorców.
W kontekście polskich zawodników MMA, którzy dobrze radzą sobie na YouTube należy również wymienić Adriana Bartosińskiego. Aktualny mistrz KSW w wadze półśredniej także luźny blogowy format przeplata z kulisami swoich pojedynków na galach największej organizacji MMA nad Wisłą.
***
Wymienieni zawodnicy pokazują, że można łączyć karierę sportową i z budowaniem silnej ekspozycji medialnej. Zainteresowanie wokół nich rośnie, a kibice chętniej utożsamiają się z zawodnikami, którzy w swoich działaniach są autentyczni. Niewykluczone, że wkrótce dołączą do nich kolejni.