Guillem Balague ponownie w Polsce. Kulisy wyjątkowego spotkania w Warszawie
Warszawa ponownie znalazła się na trasie jednego z najbardziej cenionych dziennikarzy piłkarskich w Europie. Guillem Balague, znany z biografii największych postaci futbolu, odwiedził Polskę i spotkał się z czytelnikami podczas kameralnego wydarzenia w restauracji Pod Gigantami. Spotkanie trwało blisko dwie godziny i – jak podkreślają uczestnicy – było wypełnione fascynującymi historiami zza kulis światowej piłki.
Autor książek o takich postaciach jak Lionel Messi, Cristiano Ronaldo, Diego Maradona czy Pep Guardiola podzielił się nie tylko anegdotami znanymi z publikacji, ale także wieloma nieopowiedzianymi wcześniej historiami. Jednym z najbardziej zaskakujących wątków była kwestia tzw. syndromu oszusta, z którym – według Balague – zmaga się Guardiola. Hiszpański szkoleniowiec ma funkcjonować pod ciągłą presją udowadniania swojej wielkości, co może tłumaczyć jego niektóre nietypowe zachowania.
Gorąco w Madrycie
Dziennikarz zdradził również ciekawe kulisy funkcjonowania największych klubów świata. Wspomniał m.in. o sytuacji, w której Florentino Perez zaledwie dwa dni po zatrudnieniu Alvaro Arbeloi miał kontaktować się z innymi trenerami, rozważając scenariusz awaryjny dla Real Madrid. To pokazuje skalę presji i bezwzględności na najwyższym poziomie futbolu.
W trakcie wizyty Balague udzielił aż pięciu wywiadów dla największych polskich mediów sportowych, w tym dla Kanału Sportowego, Przeglądu Sportowego Onet, Weszło czy Sport.pl. Wizyta była jednak bardzo krótka – dziennikarz przyleciał do Polski głównie w celu realizacji materiału o Ekstraklasie dla BBC, co dodatkowo ograniczyło czas na spotkania.
Co zrobi Pep Guardiola?
Nie zabrakło również wątków dotyczących przyszłości Guardioli. Według Balague szkoleniowiec Manchester City może po zakończeniu sezonu zrobić sobie roczną przerwę od pracy klubowej. W dalszej perspektywie miałby spróbować sił jako selekcjoner reprezentacji narodowej – jego wymarzonym kierunkiem jest Anglia, choć w grze pozostają także takie kraje jak Włochy, Holandia czy Niemcy. Wykluczona ma być natomiast praca z reprezentacją Hiszpanii.
To kolejna wizyta Balague w Polsce. Po raz pierwszy pojawił się w 2015 roku, a później przy okazji premiery książki o Maradonie. Wówczas doszło do nietypowej sytuacji – w samolocie spotkał Avrama Granta, który zaprosił go później – wraz z przedstawicielem polskiego wydawnictwa – na prywatne spotkanie.
Obecne wydarzenie miało bardziej kameralny charakter, ale – jak podkreślają uczestnicy – właśnie to pozwoliło na głębsze i bardziej osobiste rozmowy. Balague chętnie odpowiadał na pytania i dzielił się doświadczeniami z pracy nad książkami oraz kontaktów z największymi gwiazdami futbolu.
O czym teraz pisze
Na koniec dziennikarz zdradził również swoje plany wydawnicze. Jego kolejnym projektem ma być biografia Luis Enrique, obecnego trenera PSG. Na razie jednak szkoleniowiec odmówił współpracy przy książce, choć Balague liczy, że w przyszłości – dzięki ich dobrym relacjom – uda się go przekonać do udziału w projekcie. Balague docenił też biografię Roberta Lewandowskiego napisaną przez Sebastiana Staszewskiego i dodał, że w Polsce popyt na książki piłkarskie jest naprawdę spory.
Odnosząc się do przyszłości Lewandowskiego, przyznał, że Lewandowski mógłby przenieść się do ligi saudyjskiej, jednak taki kierunek niekoniecznie odpowiadałby jego żonie. Balague zaznaczył, że na miejscu polskiego napastnika nie przyjąłby nowej oferty Barcelony, ponieważ wygląda na to, że RL9 musiałby zrezygnować z 1/3 pensji i pogodzić się z mniejszą rolą w drużynie, która już w tym sezonie nie jest wiodąca.
Wizyta Balague pokazała, że w Polsce nie brakuje odbiorców zainteresowanych piłkarską literaturą na najwyższym poziomie. A takie spotkania to nie tylko okazja do zdobycia autografu, ale przede wszystkim możliwość zajrzenia za kulisy świata, który na co dzień pozostaje niedostępny dla kibiców.
Redakcja Sport Marketing
Więcej Aktualności
Real Valladolid i rotacyjny sponsoring. Nowy model dla lokalnych partnerów w Hiszpanii
Real Valladolid zdecydował się na nietypowy krok w zakresie sponsoringu, wprowadzając rotacyjny system ekspozycji reklam na tylnej części spodenek. To rozwiązanie pozwala klubowi zwiększyć przychody poprzez współpracę z większą liczbą partnerów.