25.03.2026 09:14

Atletico Madryt uderza w sędziów po derbach. Hiszpański X zapłonął

Po gorącym derbowym starciu z Realem Madryt Atletico postanowiło w niecodzienny sposób odpowiedzieć na decyzje sędziowskie. Klub opublikował w mediach społecznościowych własną analizę meczu, ironicznie omawiając kontrowersyjne sytuacje.

Atletico Madryt uderza w sędziów po derbach. Hiszpański X zapłonął
Autor zdjęcia: Real Madryt
LinkedIn Follow Button – Article Embed

Bezpośrednim impulsem do działań dla klubu z Metropolitano była analiza Komitetu Arbitrów (CTA), który w oficjalnym materiale skupił się głównie na jednej sytuacji – czerwonej kartce dla Federico Valverde – uznając decyzję sędziego za prawidłową. W Madrycie po stronie Atletico uznano jednak, że pominięto wiele innych kluczowych momentów spotkania.

Sporo obiekcji

W odpowiedzi klub stworzył własny format „Tiempo de Revisión”, publikując serię nagrań i komentarzy. W jednym z nich pokazano starcie z udziałem Daniego Carvajala i Giuliano Simeone, podpisane ironicznie: „Nie ma faulu”.

Kolejna sytuacja dotyczyła upadku Viníciusa, określonego jako „klasyczne piscinazo, czyli symulka – również bez reakcji sędziego. W materiale pojawiła się także akcja z udziałem Marcosa Llorente, który po zderzeniu mówił: „Wjechał we mnie jak pociąg”. I znów, jak podkreśla Atletico, bez odgwizdania przewinienia.

Szał w social mediach

Co istotne, ten wpis z nagraniami kontrowersji z ostatnich derbów Madrytu rozgrywanych na Santiago Bernabeu został opublikowany 24 marca wieczorem, a już następnego dnia rano osiągnął ogromne zasięgi. To ponad 6 milionów wyświetleń, dziesiątki tysięcy polubień i retweetów, publikacja była też kilka tysięcy razy już cytowana przez innych użytkowników platformy X. To sprawia, że można dojść do wniosku, iż tego typu polaryzujące hiszpańskie środowisko piłkarskie treści cieszą się gigantycznym zainteresowaniem.

Ogromna różnica w liczbie przewinień

Klub uwypuklił też statystyki. Otóż w całym meczu Realowi odgwizdano zaledwie dwa faule, podczas gdy Atletico aż dwanaście. To właśnie ta dysproporcja była jednym z głównych powodów krytyki wobec arbitrów.

Na koniec wpisu madrycki klub wbił szpilkę organizatorom rozgrywek: „Mamy nadzieję, że znajdzie się czas na analizę tych sytuacji”. Całość była nie tylko krytyką, ale też elementem medialnej gry, która pokazuje, jak ważną rolę w nowoczesnym futbolu odgrywa komunikacja i narracja poza boiskiem.

Udostępnij
Redakcja Sport Marketing

Redakcja Sport Marketing