Wywiady
Jakubowski: "Nie wierzę, że litewska federacja nie miała świadomości"
29. czerwca 2018
Jacek Jakubowski obecnie jest doradcą zarządu w Superbet, ale na koszykówce zna się bardzo dobrze. Był prezesem Polskiej Ligi Koszykówki, a także sekretarzem generalnym PZKosz.

To dobra osoba, aby spytać o sytuację z promocją firmy bukmacherskiej niezarejestrowanej w Polsce na koszulkach reprezentacji Litwy w meczu, który odbywał się w kraju. Pisaliśmy o tym TUTAJ.

- W meczu eliminacji do mistrzostw świata rywale Polaków, Litwini, grali z reklamą firmy bukmacherskiej niezarejestrowanej w Polsce. Zauważył Pan to?
Jacek Jakubowski: - W piłce nożnej, gdy np. Legia Warszawa grała w Lidze Mistrzów, w krajach, gdzie zabroniona była reklama bukmachera nie mającego pozwolenia na dany teren, to po prostu występowała bez tej reklamy. To dotyczyło także drużyn piłkarskich, które przyjeżdżały do Polski. Taka sama logika powinna być zastosowana w tym wypadku. Moim zdaniem Litwini przyjeżdżając tutaj, grając z reklamą tego bukmachera, który nie ma koncesji na Polskę dokonali naruszenia ustawy hazardowej.

- Czy PZKosz nie powinien w jakiś sposób poinformować, ostrzec o możliwych konsekwencjach?
- PZKosz w ogóle nie miał świadomości z jakimi reklamami i logotypami zespół litewski wystąpi. To jest pierwsza rzecz. Druga sprawa, Polski Związek Koszykówki nie jest od weryfikowania czy dana reklama jest zgodna z polskim prawem. Od tego moim zdaniem jest główny organizator rozgrywek, czyli FIBA. Ona powinna wysłać do wszystkich krajów uczestniczących jakie są obostrzenia pod kątem reklam, w szczególności bukmacherów. Nie ukrywajmy, że to dotyczy Polski, bo także innych krajów Unii Europejskiej. Nie szukałbym tu winy po stronie PZKosz, ale po stronie głównego organizatora rozgrywek, a przede wszystkim po stronie federacji litewskiej. Nie wierzę, że nie miała świadomości i wiedzy o tym, że taka reklama nie może być emitowana na strojach na terytorium Polski.

Będąc prezesem PLK czy sekretarzem PZKosz rozmawialiśmy z bukmacherami odnośnie reklam na strojach reprezentacji narodowej. Od razu firmy pytały czy umowy będą obowiązywały przy okazji meczów wyjazdowych. Firmy doskonale zdają sobie sprawę, gdzie ich reklamy są niedozwolone.

- No dobrze, a co ze zdjęciem z meczu na oficjalnej stronie PZKosz, przy głównym newsie meczowym, a tam zdjęcie z ekspozycją logo bukmachera na strojach Litwinów. To chyba jest już problem federacji, prawda?
- Jeżeli tak jest to PZKosz nie jest kompletnie świadomy i powinien to natychmiast usunąć. Po drugie, nawet jak nie jest świadomy to może zostać wezwany do złożenia wyjaśnień przed Izbą Celną. Robi to na swoim oficjalnym kanale komunikacyjnym.

- Robią sobie sami problemy.
- Oczywiście, że tak. I narażają się na sankcje. To jest ewidentna publikacja nazwy firmy, która nie może być eksponowana w Polsce. Jeżeli jeszcze daliby zdjęcie z szerokiego planu, gdzie tego nie widać… Wie pan co, wejdę na stronę.
(Po chwili)
Powiem tak, nieświadomość jest tutaj daleko idąca. Widziałem wczoraj na Twitterze właśnie jakieś wzmianki, że grają z tym bukmacherem. Spodziewać się trzeba reakcji Izby Celnej. Pójdą do związku z zapytaniem kto był organizatorem. Po nitce do kłębka dojdą do federacji litewskiej.

- Uzupełniając naszą rozmowę, czy tak restrykcyjne przepisy w zakresie prezentacji sponsora-bukmachera są właściwe?
- To jest konsekwencja wprowadzonych przepisów. Jeżeli się chroni lokalnych bukmacherów, którzy się tu rejestrują, płacą wysoki, 12-procentowy podatek, to takie są konsekwencje. Litwini udawali nieświadomych. Moim zdaniem jednak wiedza była precyzyjna. Transmisja szła pewnie też na Litwę, więc nawet jak dojdzie do procesu to federacja jest przygotowana na kary. Zresztą nie będą one raczej wysokie. Reklama i wartość ekspozycji jest dla nich ważniejszy niż te kary. O ile do tego dojdzie, bo to jest proces bardzo złożony i o charakterze międzynarodowym. Powtórzę jeszcze raz, to FIBA powinna kontrolować takie sprawy. Myślę jednak, że FIBA tak daleko nie wybiega, a to jest błąd. Na taką organizację, która mieni się drugą największą po FIFA, to uważam, że to potworny błąd.
powrót » do góry » drukuj wyślij link komentarze (0) dodaj komentarz
© 2010-2018 SPORTMARKETING.PL. All rights reserved.