Wywiady
Człowiek, który łączy wino i piłkę nożną
19. października 2017
Fabio Cordella przez lata związany był głównie z piłką nożną. W pewnym momencie postawił na zupełnie inny kierunek, ale piłka w tym została.


Był dyrektorem generalnym między innymi w S.S. Virtus Lanciano, Royale Union Saint-Gilloise czy dyrektorem sportowym w Budapest Honvèd. W tym ostatnim pracował do 2015 roku. Teraz przyszedł czas na wina. Jest właścicielem Vitivinicola Cordella 1911 oraz Fabio Cordella Cantine S.R.L.

Jednak piłka nożna w nim siedzi, a ostatnim produktem jest napitek dedykowany słynnemu Ronaldinho.

- Fabio, skąd w ogóle pomysł na winiarnię i zaangażowanie gwiazd piłki nożnej?
Fabio Cordella: - Po moim wkładzie w świat piłki nożnej w węgierskim Honvedzie brakowało mi rzeczywistości, w której się urodziłem. Zdecydowałem się stworzyć nowy projekt, dzięki któremu mogłem mieszać moje największe pasje: piłka nożna i wino.

- OK, rozumiem. Ale skąd pomysł na wykorzystanie wizerunków piłkarzy?
- No tak, później narodziła się idea skomponowania drużyny marzeń z piłkarzy i przenieść ich nazwiska na wysokiej jakości, produkowane we Włoszech, starannie wybrane wina.

- Ale Ronaldinho? Chyba nie było to łatwe…
- Wino Ronaldinho mogło powstać przede wszystkim dzięki Roberto, bratu Ronaldinho, który jest moim serdecznym przyjacielem, i dzięki któremu mogę kontynuować ten ambitny projekt.

- Fakt, to mogło ułatwić, ale przecież wcześniej byli inni znani i lubiani.
- Przed Ronaldinho mój pomysł spodobał się innym: Wesley’owi Sneijderowi, Gigi Buffonowi oraz Ivanowi Zamorano. Każdy z nich jest inną osobowością, ale wszyscy to wielcy mistrzowie.

- Będą następni?
- Oczywiście. Projekt jeszcze się nie skończył. Drużynie wciąż brakuje kilku graczy, więc w najbliższych tygodniach możesz spodziewać się nowych wiadomości.

- Nie zdradzisz nazwisk?
- Wszystkiego się dowiesz w swoim czasie.

- Mam nadzieję. Powiedz mi, jak w ogóle reagują sportowcy na Twój projekt?
- Wydają się być dumni i zaszczyceni przyznaniem ich imion moim winom. Przypuszczam, że to ze względu na jakość produktu.

- Jaki masz zakres produktów? Można je nabyć w Polsce?
- Co sobie życzysz. Są Primitivo, Negramaro, jak i Chardonnay. Zasięg mamy globalny, więc powinny być w Polsce. Zawsze można zamówić bezpośrednio od nas, przez sklep internetowy.

- Pewnie Twoi ambasadorowie mają dożywotni zapas wina?
- Cóż, o to już lepiej ich spytać…  


powrót » do góry » drukuj wyślij link komentarze (0) dodaj komentarz
© 2010-2017 SPORTMARKETING.PL. All rights reserved.